Antyrządowe protesty w Izraelu

1 godzina temu

Izraelczycy protestują przeciwko rządowi. Domagają się między innymi powołania komisji śledczej w sprawie ataku Hamasu z 7 października 2023 roku oraz przejrzystości zaplanowanych na październik wyborów parlamentarnych do Knesetu.

Wieczorem protesty odbyły się w całym kraju. W Tel Awiwie zebrało się około czterystu osób, by domagać się komisji śledczej, która ma ustalić uchybienia związane z masakrą 7 października. Eyal Eshel, który stracił w niej córkę, mówił ze sceny: „Kraj, który nie zbada największej porażki w swojej historii, (…) zagraża swojej przyszłości”.

Sporo mówiono również o nadchodzących wyborach. Emerytowany komendant policji Yossi Sedbon oskarżył ministra bezpieczeństwa wewnętrznego Itamara Ben Gwira o próbę przejęcia policji i przekształcenia jej w „prywatną milicję”, co może grozić manipulacją procesu wyborczego.

Protesty w Hajfie odbywały się pod hasłem „Medycyna nie ma narodowości, rasizm ma cenę”. To efekt głośnej sprawy w miejscowym szpitalu, gdzie arabski personel oskarżono o złe traktowanie żydowskiego pacjenta, co wylało falę hejtu pod adresem palestyńskich medyków. Jak podkreślali protestujący, na rasizmie bazuje także polityka na wysokim szczeblu, a głoszenie nienawiści stało się w ostatnim czasie codziennością.

Idź do oryginalnego materiału