Ani to jest prawo, oraz Ani to jest teoria, aby nie było wątpliwości.

niepoprawni.pl 4 godzin temu

Mając chwilę czasu, opracowałam nową teorię, której uniwersalne zastosowanie prawdopodobnie wzbogaci ludzkość i pozwoli na rozwiązanie wiele spraw społecznych. Pracuję dla ludzkości, nie oczękuję ani nagród ani wdzięczności.


Czytając różne żródła na tematy polityczne znalazłam jedno, moim zdaniem, najciekawsze. Mianowicie Europę można podzielić ze względu na wyznanie religijne i tak są to katolicy, protestanci i prawosławni.


I tu pojawia się jeszcze jeden podział, a mianowicie na tych co piją wino, piją piwo i tych co piją wódkę. I o ile by tak połączyć podział religijny z tym nazwijmy to, podziałem tradycji alkoholowych, to się okaże, iż z grupsza, iż katolicy piją wino, protestanci piją piwo, a prawosławni piją wódkę.


Włochy, Hiszpania, Portugalia, a choćby Francja, czy Węgry, to tradycja katolicka i tradycja picia wina. Piwo króluje w północnych rejonach Europy i w Niemczech, a wódka to wiadomo - w Rosji.


I tu jest pewne zawirowanie w tym podziale, a mianowicie silne wpływy Rosji na Europę Środkową w tym Polskę, spowodowały nie tyle przyjęciem prawosławia, co przyjęciem tradycji picia wódki. Wpływy włoskie Bony, królowej Polski skończyły się na włoszczyźnie, a mniej na tradycji picia wina. Z tego względu, Bona nie czując tradycyjnych więzi, opuściła Polskę gdzie dał się jej we znaki chłód klimatu i niewdzięczność Polaków.


Dalsza historia absolutnie potwierdza moją teorię: zabory na terenie Polski, to nic innego jak scieranie się tradycji poszczególnych zaborców w zakresie ich preferencji alkoholowych; Niemcy czy Rosja piwo czy wódka. Austria starała się jakoś zaznaczyć swoją obecność z winem, chociaż tam tradycyjna produkcja win nie ma aż tak dużej skali aby opanować zbyt duże tereny jako zabory na północy. Najlepiej Austrii szło z Węgrami, do tego stopnia, iż choćby powstały Austro-Węgry.


I tu dochodzimy do terenów pogranicza. Chcę tu zaznaczyć, iż chodzi o Ukrainę. Ten dzisiejszy problem jaki te tereny przeżywają, to jest nic innego, jak rezultat historycznych zaszłości. Tam scierają się wszystkie tradycyjne alkohole powodując niebywałe zamieszanie religijne.


Bo czymże są grekokatolicy, czyli unici jak nie mieszanką austriackiego, czy choćby włoskiego wina i rosyjskiej wódki? To jest mieszanina piorunująca! Wybucha następuje kiedy to się długo miesza, szczególnie jak doda się wina z Krymu.


Mieszanina alkoholi na Ukrainie, zwiększyła się kiedy doszły do tego wina guzińskie co choćby spowodowało podział prawosławia na to prawosławie moskiewskie i to drugie, bardzo niedawno powstałe, konstantynopolskie, pod szklanką prezydenta Poroszenki.


Chcę tu skromnie wspomnieć, iż ja pochodzę z Podlasia, gdzie prawosławie kryje się w cieniu puszcz- Białowieskiej i Knyszyńskiej, a to wiąże się z tradycją produkcji samogonu po lasach. Samogon i las tam są tradycyjnie ze sobą związane.Somogon dla tych co się nie zetknęli z tym terminem, jest to wodka, ale taka bardziej intymna, rodzima. Samogon właśnie dobrze wpływa na ekumenizm. Tam nigdy nie było żadnych problemów religijnych właśnie dzięki kojących wpływów lasu i samogonu na tamtejszą ludność.


Łatwo dzisiaj zauważyć, iż akcje , przejście na jakieś używki dzisiaj modne, powodują bezbożność, albo powrót do różnego rodzaju dawno zaginionych pogańskich tradycji. W Wielkiej Brytanii gdzie praktykuje się tzw. "drinki" czyli mieszanie różnych alkoholi, pojawiają się najczęściej tego typu dziwaczne prądy religijne.


A najgorzej jest w Ameryce Pn. gdzie miały wpływ murzyńskie wierzenia przywiezione z Afryki, tam sięgnięto po naturalne narkotyki i choćby sztucznie wytworzone chemiczne podniety, bo do tych afrykańskich wierzeń, zwykły alkohol nie wystarcza.


Na Dalekim Wschodzie jest zupełnie inna kultura oparta na ryżu i napojach właśnie ryżowych. Ponieważ w Europie ryż nie jest tradycyjnym pożywieniem, a tym bardziej podstawą do napoju, stąd azjatyckie wierzenia są dla europejczyków mało znane i mało popularne. Chce tu nadmienić, iż przy długotrwałym używaniu ryżu jako pożywienia i napoju, dostaje się skośnych oczu.


Oczywiście nie mam jeszcze mojej teorii dopracowanej szczegółowo dla wszystkich stron świata, chcę tylko to zasygnalizować na początek, mechanizm działania, który można nazwać od mojego imienia, na wzór innych słynnych nazwisk i wynalazków - Ani to prawo, Ani to teoria.
Dziękuję za uwagę.

Idź do oryginalnego materiału