Andrzej Duda powinien objąć stanowisko prezydenta Krakowa po Aleksandrze Miszalskim – to opinia 11 procent osób, które wzięły udział w ankiecie wykonanej przez SW Research.
Andrzej Duda stwierdził, iż nie rozważa ubiegania się o prezydenturę Krakowa. Fot. Andrzej Duda/facebookOdwołanie Aleksandra Miszalskiego w wyniku referendum dało początek spekulacjom dotyczącym potencjalnych kandydatów na jego następcę. W gronie osób, które wyraziły chęć startu w wyborach na nowego prezydenta Krakowa, znalazł się Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli. Konfederacja ogłosiła, iż jej kandydatem będzie Bartosz Bocheńczak. Z kolei Łukasz Gibała, były poseł PO i Ruchu Palikota, który już trzykrotnie ubiegał się o prezydenturę Krakowa, również nie wykluczył udziału w wyborach.
Z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie „Wprost” wynika, iż najwięcej wskazań uzyskał były prezydent Andrzej Duda – 11.4 procent. Warto jednak dodać, iż wcześniej w rozmowie z Onetem oznajmiał już, iż „absolutnie takiego startu nie rozważa”.
Na 2. miejscu znalazł się Grzegorz Braun z poparciem 8.4 proc., a podium zamyka Bogdan Klich (4.8 proc.), chargé d’affaires RP w USA. Kolejne miejsca zajęli Marian Banaś (4.3 proc.), Łukasz Gibała (4.2 proc.), Bartosz Bocheńczak (2 proc.) i Michał Drewnicki (1.8 proc.), radny Miasta Krakowa z ramienia PiS.
Blisko 11 procent respondentów odpowiedziało, iż prezydentem Krakowa powinien zostać ktoś inny. Ponad połowa ankietowanych nie potrafiła wskazać żadnego nazwiska. Aż 52.4 procent ankietowanych nie miało zdania w sprawie potencjalnego następcy Miszalskiego.
We wspomnianym wyżej referendum za odwołaniem Miszalskiego (i Rady Miasta) zagłosowało 171,581 osób, a przeciwko 3,631 osób. Frekwencja wyniosła 29.99 procent.
opr. tom









