Węgierska elektrownia jądrowa w Paksu może zostać całkowicie wyłączona jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek lub w poniedziałek – poinformował premier Peter Magyar w rozmowie ze stacją RTL. Powodem jest niski poziom wody w Dunaju, wykorzystywanej do chłodzenia reaktorów.
Obiekt, który odpowiada za blisko połowę produkcji energii elektrycznej na Węgrzech, od kilku dni stopniowo ogranicza swoją moc. Trzy z czterech bloków zostały wyłączone lub znacząco zredukowały pracę, a ostatni działa w tej chwili z mocą 230 MW. Według premiera przerwa może potrwać choćby ponad miesiąc.
Magyar podkreślił, iż dzięki dobrowolnemu ograniczeniu zużycia energii przez przedsiębiorstwa i mieszkańców sobotnie zapotrzebowanie było o około 500 MW niższe od prognoz. Do akcji przyłączyło się już blisko 300 firm, a także liczne instytucje publiczne, samorządy i organizacje społeczne. Na razie rząd nie planuje wprowadzania obowiązkowych ograniczeń.

1 tydzień temu













