Akademia Przyrodnicza Arki – wakacyjna edukacja w ogrodzie WIDEO

1 godzina temu

Gigantyczna gra planszowa z rozpoznawaniem rodzimych gatunków drzew oraz samodzielne budowanie domków dla zapylaczy. Takie zajęcia czekały na uczestników Akademii Przyrodniczej Arki – letnich warsztatów zorganizowanych dla dzieci i młodzieży przez Fundację Ekologiczną „Arka” w Bielsku-Białej. Zapraszamy do obejrzenia reportażu filmowego Beskidzkiej TV.

Podczas tegorocznych wakacji odbyła się pierwsza edycja Akademii Przyrodniczej Arki – projektu dofinansowanego z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. W jego ramach działacze Arki zorganizowali dwanaście spotkań z dziećmi i młodzieżą z różnych placówek z Bielska-Białej i okolic. W dużej mierze uczestnikami byli podopieczni bielskich placówek opiekuńczo-wychowawczych i świetlic socjoterapeutycznych – ze stowarzyszeń Hajstra i Ignis. W ostatnich, sierpniowych zajęciach wzięli udział uczestnicy letniego obozu zorganizowanego przez Just Camp w Ośrodku Harcerskim „Wilczysko” w Wilkowicach. W sumie w Akademii Przyrodniczej Arki wzięło udział 200 dzieci. Zajęcia odbywały się w ogrodzie obok siedziby Fundacji, która mieści się w drewnianym domku przy ulicy Kosmicznej, w pięknej okolicy u podnóża Magurki.

Podczas pierwszej części warsztatów uczestnicy grali w ogromną grę planszową, podczas której uczyli się rozpoznawać poszczególne gatunki drzew. – Chcieliśmy skupić się w tym roku na tematach związanych z drzewami i przekazać dzieciom wiedzę na temat tego, jaką rolę spełniają one w mieście – mówi Anna „Indianka” Sobańska z Fundacji Ekologicznej „Arka”.

Stworzona specjalnie przez działaczy Arki gigantyczna gra polega na tym, iż – podobnie jak w innych planszówkach – rzuca się kostką i idzie od startu do mety. – Wyjątkowe jest natomiast to, iż mamy tu namalowane liście, igły i szyszki różnych występujących w Polsce drzew – mówi Jarosław Kasprzyk z „Arki”. – Więc przy okazji możemy opowiedzieć o tych najpopularniejszych gatunkach. Jest to gra drużynowa, więc jedni wygrywają, drudzy przegrywają albo jest remis, ale wiedza zostaje u wszystkich.

Podczas drugiej, praktycznej części warsztatów, uczestnicy wykonywali albo wieszaki ze starych upcyklingowych desek, odpadków czy ścinków drewna, albo budowali domki dla zapylaczy. W przypadku tych drugich, skręcali je dzięki śrubokrętów z przygotowanych wcześniej elementów. – Później, w zależności od tego, jakich chcieliśmy mieć lokatorów, takie robiliśmy wypełnienie: z trzcin dla pszczół murarek, z siana dla złotooków i z szyszek dla biedronek – mówi Jarosław Kasprzyk. – Każdy z uczestników mógł sobie taki domek wziąć do siebie i umieścić w swoim ogrodzie czy na działce.

Zaangażowanie działaczy Arki w prowadzenie zajęć chwali jedna z opiekunek obozu Just Camp, Julia Witas. – Za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem tych warsztatów, ponieważ są bardzo dobrze przygotowane, materiały wyglądają cudownie, a osoby z Arki prowadzą spotkania z energią i sercem – podkreśla. – Dzieci bardzo chętnie uczestniczą w tych warsztatach, ponieważ jest to dla nich coś nowego. Nie jest to aktywność, z którą mogą się zetknąć w szkole czy na zajęciach dodatkowych.

Ideą Akademii Przyrodniczej Arki – oprócz edukacji ekologicznej – jest też to, by dzieci spędziły czas w ogrodzie, blisko natury, na świeżym powietrzu. – Ponieważ nasza siedziba położona jest tuż u podnóża Magurki, mamy dostęp do lasu i łąki – mówi Anna „Indianka” Sobańska. – Więc choćby gdy na początku lipca padało, pracowaliśmy na zewnątrz, pod dużymi namiotami. A gdy pogoda sprzyjała, zachęcaliśmy dzieci do relaksowania się na naszych trawnikach. Mieliśmy choćby raz sytuację, iż na alejce przy naszej siedzibie pojawił się wielki byk jelenia z pięknym, wysokim, rozwiniętym porożem. Wszyscy byliśmy pod wrażeniem.

Działacze Arki od lat prowadzą mnóstwo działań i akcji mających na celu ochronę środowiska i budowanie świadomości ekologicznej w społeczeństwie. – Mamy taki flagowy projekt pod hasłem „Arka dla Ziemi”, współfinansowany z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który dzieli się na cykle związane z porami roku – opowiada Anna „Indianka” Sobańska. – Zimą zajmujemy się przede wszystkim powietrzem i prawidłową gospodarką odpadami. Przez całą wiosnę i lato organizujemy kiermasze „Żyjące książki”. W siedzibie Arki mamy tak zwaną żyjącą szafę, do której mieszkańcy przywożą przeczytane, niepotrzebne już książki. My je segregujemy i wystawiamy na kiermaszach, które realizowane są co dwa miesiące w Bielsku-Białej, a także Katowicach. Prowadzimy też akcje „Pluszaki ratują zwierzaki”, których celem jest pomoc organizacjom zwierzakowym. My nie mamy swoich zwierząt, ale chętnie wspieramy bezdomne psy i koty. Jesienią przychodzi czas na akcje związane z transportem. We wrześniu z okazji tygodnia zrównoważonego transportu wspominamy o akcjach rowerowych i o tym, by wybierać transport zeroemisyjny. Po czym znów wracamy do prawidłowej gospodarki odpadami, do Dnia Czystego Powietrza, który przypada w listopadzie i kończymy w grudniu jedną z sympatyczniejszych akcji „Choinki nadziei”. Jest to akcja, podczas której zachęcamy, by na Boże Narodzenie kupować żywe drzewka i wspierać niekonsumpcyjne święta.

Autorzy reportażu wideo:
Bartosz Augustyniak
Magdalena Nycz

Za treści zawarte w publikacji dofinansowanej ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.

Idź do oryginalnego materiału