Floryda chce mocniej uregulować sztuczną inteligencję – i już rozpętała się polityczno-biznesowa burza. Gubernator Ron DeSantis promuje projekt Senate Bill 482, który ma wprowadzić m.in. „AI Bill of Rights” i nowe narzędzia ochrony mieszkańców. Krytycy ostrzegają jednak, iż stan znów wchodzi na pole, które może skończyć się pozwami i blokadami usług.
Gubernator Florydy Ron DeSantis promuje ustawę, która umożliwiałaby większy nadzór nad używaniem sztucznej inteligencji przez dzieci i instytucje publiczne. Fot. Getty ImagesNajgłośniejszy element projektu to przyznanie rodzicom prawa do nadzoru nad korzystaniem z AI przez dzieci: możliwość wglądu, ograniczania i kontrolowania użycia narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Ustawa przewiduje też obowiązek informowania konsumentów, gdy rozmawiają z chatbotem AI, a nie z człowiekiem.
Projekt idzie dalej: ma zakazać stanowym i lokalnym agencjom używania rozwiązań AI dostarczanych przez podmioty powiązane z tzw. „government of concern”, jak Chiny. I właśnie tu zaczynają się schody – regulacja ma kolidować z podpisanym niedawno przez prezydenta Donalda Trumpa rozporządzeniem, które wzywa, by zasady dotyczące AI ustalać wyłącznie na poziomie federalnym.
Floryda już wcześniej próbowała wyznaczać trendy: w 2024 r. wprowadzono obowiązek ujawniania użycia AI w reklamach politycznych, a w 2025 r. uznano za przestępstwo tworzenie i posiadanie niekonsensualnej pornografii generowanej przez AI. Teraz przeciw SB 482 występuje m.in. Computer and Communications Industry Association (reprezentująca Apple, Google i Meta), argumentując, iż „patchwork” stanowych przepisów utrudni rozwój usług i może uderzyć w wolność wypowiedzi.
Projekt ma jeszcze przejść przez dwie komisje, zanim trafi pod głosowanie całego Senatu Florydy.
WEM





![Seksskandal w starostwie? Kolbuszowa znana już nie tylko z hitu Netflixa [NAGRANIE]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/xga-16x9-seksskandal-w-starostwie-kolbuszowa-znana-juz-nie-tylko-z-hitu-netflixa-1770059079.png)






