Modlitwa, znicze, kwiaty i chwile głębokiej zadumy. W niedzielę, 31 maja, mieszkańcy gminy Mniów, samorządowcy, przedstawiciele organizacji społecznych i młodzież spotkali się na cmentarzu wojennym na Raszówce, aby uczcić pamięć ofiar jednej z najtragiczniejszych kart w historii gminy. Tegoroczne uroczystości odbyły się w 83. rocznicę bestialskiej zbrodni dokonanej przez niemieckich okupantów na mieszkańcach Raszówki, Pogłodowa, Serbinowa i okolicznych miejscowości.
Modlitwa za tych, którzy zostali pomordowani
Obchody rocznicowe rozpoczęły się Mszą Świętą odprawioną w intencji ofiar oraz ich rodzin. Nabożeństwo celebrował ksiądz wikariusz Andrzej Kozieł. Wspólna modlitwa była wyrazem pamięci, szacunku i wdzięczności wobec tych, którzy 83 lata temu stracili życie w tragicznych okolicznościach. Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze pod pomnikiem upamiętniającym ofiary niemieckiej pacyfikacji. Delegacje udały się również do miejsc pamięci w Pogłodowie i Serbinowie oraz na cmentarz parafialny w Mniowie, gdzie także oddano hołd pomordowanym.
Pamięć, która nie przemija
W uroczystościach uczestniczyli między innymi zastępca wójta gminy Mniów Michał Milcarz, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kieleckiego Łukasz Woźniak, radni Rady Gminy Mniów Maciej Stryjecki, Paweł Kołodziejczyk, Zenon Majos, Sylwia Pacak i Alina Kaniewska, przedstawiciele Batalionu Polskich Drużyn Strzeleckich, członkinie Kół Gospodyń Wiejskich „Sasanki” i „Serbinowianki”, sołtysi oraz liczni mieszkańcy.
Podczas uroczystości głos zabrał zastępca wójta Michał Milcarz, który wystąpił w imieniu wójta gminy Mniów Piotra Wilczaka. – Spotykamy się tutaj każdego roku nie tylko po to, aby wspominać tragiczną historię, ale przede wszystkim po to, aby dawać świadectwo pamięci. Raszówka, Pogłodów i Serbinów są miejscami szczególnymi dla naszej gminy. To tutaj rozegrał się dramat niewinnych ludzi, którzy zapłacili najwyższą cenę za swoją polskość. Naszym obowiązkiem jest pielęgnowanie tej pamięci i przekazywanie jej młodemu pokoleniu, aby podobne tragedie nigdy więcej się nie powtórzyły. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy swoją obecnością pokazują, iż ofiary tej zbrodni pozostają w naszych sercach i naszej pamięci – powiedział zastępca wójta gminy Mniów, Michał Milcarz.
Tragiczny maj 1943 roku
26 maja 1943 roku niemieccy okupanci dokonali jednej z najokrutniejszych zbrodni na terenie dzisiejszej gminy Mniów. Mieszkańcy okolicznych miejscowości zostali zgromadzeni w niewielkim domu na Raszówce, zamknięci wewnątrz i spaleni żywcem. W wyniku pacyfikacji życie straciły 53 osoby, wśród nich kobiety i dzieci. Tamte wydarzenia na zawsze odcisnęły swoje piętno na historii gminy. Dziś są symbolem cierpienia, ale również przestrogą przed nienawiścią, wojną i pogardą dla ludzkiego życia.
Hołd dla ofiar i lekcja dla przyszłych pokoleń
Szczególne podziękowania skierowano do księdza Andrzeja Kozieła za sprawowanie Mszy Świętej, członkiń KGW „Sasanki” z Mniowa oraz KGW „Serbinowianki”, przedstawicieli samorządu, sołtysów, Batalionu Polskich Drużyn Strzeleckich i wszystkich mieszkańców, którzy uczestniczyli w uroczystościach.
Coroczne obchody na Raszówce to żywa lekcja historii i wyraz szacunku wobec tych, którzy przed 83 laty stracili życie w tragicznych okolicznościach. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców pamięć o ofiarach niemieckiej pacyfikacji pozostaje istotną częścią lokalnej tożsamości i wciąż jest przekazywana kolejnym pokoleniom.

2 dni temu








