Blisko 80 milionów złotych trafi do Kędzierzyna-Koźla w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Rozwoju Miast. To nie jest zwykły grant – to efekt rocznej pracy, międzynarodowej oceny i wejścia do elitarnego grona 19 średnich miast w Polsce, które przekonały partnerów ze Szwajcarii do swojej wizji rozwoju.
Decyzję potwierdziło Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Ostateczną rekomendację w sprawie podpisania umów wydał Komitet Sterujący Polsko-Szwajcarski Program Rozwoju Miast. Kędzierzyn-Koźle znalazł się w gronie 19 samorządów, które przeszły pełną procedurę oceny i uzyskały akceptację strony szwajcarskiej.
Efekt? Ponad 80 milionów złotych na projekty infrastrukturalne, środowiskowe i społeczne.
░░░
„To są pieniądze, które 19 gmin w całej Polsce dostało na rozwój swojego miasta. Pracowaliśmy nad programem prawie rok i uzyskaliśmy akceptację specjalistów szwajcarskich” – podkreśla prezydentka Sabina Nowosielska.
░░░
Co oznacza to w praktyce?
Zakres projektów nie jest przypadkowy. Fundusze obejmują m.in.:
-
modernizację i rozwój transportu publicznego,
-
inwestycje w efektywność energetyczną budynków,
-
odnawialne źródła energii,
-
gospodarkę wodno-ściekową,
-
działania proekologiczne,
-
projekty zdrowotne i społeczne.
To katalog działań, które wpisują się w unijną politykę zrównoważonego rozwoju, ale finansowanie pochodzi z innego źródła – ze Szwajcarskiej Pomocy Finansowej.
Tzw. Fundusze Szwajcarskie to potoczna nazwa mechanizmu wsparcia finansowego, który rząd Szwajcarii uruchomił dla wybranych państw członkowskich Unii Europejskiej. Mechanizm ten funkcjonuje równolegle do funduszy unijnych, ale nie jest częścią budżetu UE.
Celem programu jest zmniejszanie różnic społeczno-gospodarczych w obrębie Unii Europejskiej – szczególnie w krajach i regionach, które dołączyły do wspólnoty po 2004 roku.
Polska jest największym beneficjentem tego mechanizmu.
W poprzednich edycjach wsparcie otrzymywały m.in.:
-
projekty transportowe i środowiskowe w miastach średniej wielkości,
-
programy badawcze i naukowe realizowane przez uczelnie,
-
inwestycje w ochronę zdrowia,
-
inicjatywy społeczne i obywatelskie.
W obecnej odsłonie programu 19 miast średniej wielkości – takich jak Kędzierzyn-Koźle – realizować będzie zintegrowane pakiety inwestycyjne. Ideą nie jest finansowanie pojedynczego chodnika czy jednej instalacji, ale całego, spójnego planu rozwoju miasta.
Szwajcarska pomoc finansowa obejmuje kilka państw członkowskich UE, głównie z Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej. Polska jednak – ze względu na skalę kraju i potrzeby infrastrukturalne – otrzymuje największą pulę środków.
Dlaczego to ważne dla Kędzierzyna-Koźla?
Miasta średniej wielkości w Polsce często znajdują się w specyficznym położeniu: z jednej strony mają ambicje rozwojowe, z drugiej – ograniczone budżety własne. Fundusze Szwajcarskie są mechanizmem precyzyjnie skierowanym właśnie do takich ośrodków. Kędzierzyn-Koźle nie otrzymał „dotacji na projekt”, ale środki na wdrożenie kompleksowego programu rozwojowego. Oznacza to długofalowe działania, rozpisane na kilka lat, z jasno określonymi wskaźnikami efektów.
W najbliższym czasie magistrat zapowiada prezentację konkretnych zadań w mediach społecznościowych. Mieszkańcy mają poznać szczegóły – od zakresu inwestycji po harmonogramy realizacji. Co istotne – pieniądze nie zostały przyznane automatycznie. Samorząd musiał przygotować rozbudowany program operacyjny, oceniany przez ekspertów po stronie szwajcarskiej. To procedura znacznie bardziej wymagająca niż standardowy konkurs dotacyjny. Roczna praca zespołu projektowego zakończyła się pozytywną rekomendacją. Teraz pozostaje formalny finał: podpisanie umów.
Wpisanie Kędzierzyna-Koźla na listę 19 miast objętych wsparciem to nie tylko zastrzyk finansowy. To także sygnał, iż przygotowany program rozwojowy spełnił międzynarodowe kryteria jakości i spójności strategicznej. 80 milionów złotych to konkret. Ale jeszcze ważniejsze może okazać się to, co za nimi stoi: długofalowa wizja miasta, która przekonała partnerów spoza Unii Europejskiej. W czasach, gdy konkurencja o środki zewnętrzne jest coraz większa, taki wynik nie jest przypadkiem. To efekt planowania – i cierpliwości.
Fot. UMK-K













