Drugie polskie miasto podąża śladem Warszawy w uznawaniu zagranicznych małżeństw osób tej samej płci

1 godzina temu

Wrocław stał się drugim polskim miastem, które uznało małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą, wzorując się na Warszawie, która w zeszłym tygodniu rozpoczęła wpisywanie takich małżeństw do rejestru stanu cywilnego zgodnie z postanowieniami sądów europejskich i polskich.

„Ta długo oczekiwana zmiana stała się faktem” – celebrowała Alina Szeptycka, pełnomocnik Wrocławia ds. równego traktowania. „Po wielu latach, a ostatnio także miesiącach intensywnych zmagań, małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą są także małżeństwami w prawie polskim”.

Biorąc jednak pod uwagę, iż polskie prawo w dalszym ciągu nie pozwala na zawieranie w kraju jakiejkolwiek formy związku osób tej samej płci, nie jest jasne, jakie będą konsekwencje prawne uznania takich małżeństw zawartych za granicą.

Chodzi o parę, o którą chodzi Ryszard Ziobro i Tomasz Kwietko-Bębnowski (na zdjęciu powyżej), którzy są razem od prawie 50 lat. Po ślubie w Austrii w zeszłym roku wrócili do Wrocławia i złożyli wniosek o transkrypcję małżeństwa do lokalnego rejestru.

Do tego roku urzędy stanu cywilnego i sądy w Polsce odrzucały takie wnioski, często powołując się na artykuł Konstytucji RP, który mówi: „Małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo podlegają ochronie i opiece Rzeczypospolitej Polskiej”.

Jednak w listopadzie ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, iż Polska musi uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawierane w innych państwach członkowskich UE.

To doprowadziło do tego, iż w marcu Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) nakazał warszawskemu urzędowi stanu cywilnego transkrypcję aktu małżeństwa innej polskiej pary, Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana, którzy toczyli długą batalię prawną o uznanie w Polsce ich małżeństwa zawartego w Niemczech.

W zeszłym tygodniu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, iż miasto zastosowało się do nakazu NSA i dokonało transkrypcji aktu małżeństwa Cupriaka-Trojana. Obiecał, iż zrobi to samo w przypadku innych polskich par tej samej płci, które zawarły związek małżeński w państwach członkowskich UE.

W przeciwieństwie do Cupriaków-Trojanów i wielu innych par tej samej płci ubiegających się o uznanie swojego małżeństwa, Ziobro i Kwietko-Bębnowski nie wystąpili do sądu. Zamiast tego czekali, aż Wrocław, któremu zależało na uznaniu ich małżeństwa, będzie mógł to uczynić formalnie.

Miasto zwróciło się do MSW z prośbą o wydanie rozporządzenia wprowadzającego niezbędne zmiany w systemie rejestrów, umożliwiające wprowadzanie do niego małżeństw osób tej samej płci. w tej chwili uznaje wyłącznie małżeństwa damsko-męskie.

Jednak po tym, jak w zeszłym tygodniu Warszawa podjęła decyzję o uznaniu małżeństw osób tej samej płci, mimo iż rząd nie zmienił systemu, Wrocław poszedł w jej ślady.

Polska po raz pierwszy prawnie uznała związek osób tej samej płci po tym, jak miasto Warszawa zastosowało się do nakazu sądu dotyczącego wpisania do rejestru stanu cywilnego małżeństwa dwóch Polaków zawartego w Niemczech https://t.co/LOUWHHLRqe

Decyzja Wrocławia to pierwszy przypadek uznania małżeństw osób tej samej płci w Polsce bez nakazu sądu.

„To pokazuje, iż historyczne wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i polskich sądów zaczynają realnie zmieniać rzeczywistość par jednopłciowych w Polsce” – napisała. Replikamagazyn poruszający kwestie LGBT+.

Wskazuje także, iż przełomowa decyzja Warszawy skłoni inne miejscowości, zwłaszcza bardziej liberalne, większe miasta, do zrobienia tego samego. Wielu już dało jasno do zrozumienia, iż ​​chce to zrobić.

Biorąc jednak pod uwagę brak uznania w prawie polskim związków homoseksualnych, nie jest jasne, jakie będą skutki prawne transkrypcji.

W zeszłym tygodniu w rozmowie z Polsat News minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński potwierdził, iż transkrypcja aktów małżeństwa „nie oznacza, iż ​​małżeństwa zawarte za granicą będą miały pełnię praw” przysługujących innym małżeństwom.

Po raz pierwszy od sześciu lat Polska nie została uznana za najgorszy kraj UE pod względem osób LGBT+.

Jest teraz druga od końca, wyprzedząc Rumunię w najnowszym corocznym Rainbow Map publikowanym przez @ILGAEuropa https://t.co/PtLdFtxL2L

Rząd pracuje także nad zmianami w systemie rejestrów, aby umożliwić łatwiejszy wpis parom tej samej płci.

W zeszłym tygodniu minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, którego departament odpowiada za system stanu cywilnego, poinformował, iż podpisał projekt rozporządzenia zmieniającego akty małżeństwa w celu umożliwienia uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych za granicą.

Rozporządzenie musi także uzyskać akceptację MSW, a Kierwiński zapowiedział, iż zrobi to „szybko”.

Ich pośpiech do działania nastąpił po zarządzeniu premiera Donalda Tuska, który w zeszłym tygodniu przeprosił pary tej samej płci za „lata odrzucenia i upokorzenia”, których doświadczyły w związku z tym, iż Polska nie uznała prawnie ich związków.

Premier przeprosił pary tej samej płci za „lata odrzucenia i upokorzenia”, których doświadczyły w Polsce.

Zapowiedział, iż rząd będzie zabiegał o wdrożenie orzeczeń sądów nakazujących uznawanie małżeństw osób tej samej płci z innych państw UE https://t.co/T9DGLTGLk5

Jednak bardziej znaczące posunięcia na rzecz rozszerzenia praw osób LGBT+ w Polsce – takie jak zezwolenie na tworzenie związków homoseksualnych w kraju – wymagałyby nie tylko nowych przepisów, które mogą być wydawane jednostronnie przez rząd, ale także zmian w ustawodawstwie, które wymagają zgody parlamentu i prezydenta.

Koalicja rządząca Tuska, w skład której wchodzą zarówno lewica, jak i centroprawica, ma większość parlamentarną, ale zawiera elementy konserwatywne, które wyrażały niechęć do rozszerzania praw osób LGBT+.

Nawet w przypadku uzyskania zgody parlamentu, związany z prawicową opozycją i regularnie ścierający się z rządem prezydent Karol Nawrocki z pewnością zawetuje takie ustawy.

Koalicja rządząca w Polsce przedstawiła projekt ustawy, który umożliwiłby osobom stanu wolnego, w tym parom tej samej płci, podpisanie umowy przyznającej im określone prawa.

Propozycja jest kompromisem, który ma być akceptowalny zarówno dla liberałów, jak i konserwatystów https://t.co/n7VqUnP6uq

Idź do oryginalnego materiału