Po ostatnich latach przepełnionych tragicznymi wydarzeniami, konfliktami czy światowymi pandemiami każdy z nas oczekuje przede wszystkim przełomu w postaci końca. Końca populizmu, końca wojny czy końca prawicowej ofensywy, którą otworzył w 2024 roku Trump, a która przedziera się przez Europę, obie Ameryki i nieuchronnie zbliża nas do otwartej wojny z Rosją Putina. Z drugiej strony powinniśmy być jednak gotowi na to, iż 2026 rok będzie początkiem… końca.
Upływający rok zapisał się mocnymi zgłoskami w całym świecie społeczno-politycznym. W niektórych kwestiach nas rozczarował, w niektórych utwierdził, a w niektórych wlał niespodziewaną i tak oczekiwaną nadzieję. Zamiast jednak analizować to, co już za nami, przyjrzyjmy się temu, co nadchodzi. Po ostatnich latach przepełnionych tragicznymi wydarzeniami, konfliktami czy światowymi pandemiami każdy z nas oczekuje przede wszystkim przełomu w postaci końca. Końca populizmu, końca wojny czy końca prawicowej ofensywy, którą otworzył w 2024 roku Trump, a która przedziera się przez Europę, obie Ameryki i nieuchronnie zbliża nas do otwartej wojny z Rosją Putina. Z drugiej strony powinniśmy być jednak gotowi na to, iż 2026 rok będzie początkiem… końca. Końca świata, jaki znamy, końca nadziei na zjednoczoną Europę. W tym artykule chciałbym przybliżyć dwudziestkę szóstkę i rozłożyć ją na dwie strony. Na trzynaście szans i trzynaście zagrożeń, jakie niesie za sobą 2026 rok.
- Zagrożenie – Donald Trump
Za nami pierwszy, po długiej przerwie, rok ,,przywracania Ameryki na ścieżkę wielkości” w wykonaniu PDT. Donald Trump postanowił nie bawić się w półśrodki i wszystkie obawy, którymi dzieliłem się w zeszłym roku z Państwem, nie dość, iż potwierdził, to wręcz podwoił, stawiając kroki na tak daleko posuniętej ścieżce absurdu, iż wszelkie granice racjonalności zniknęły już daleko za horyzontem. Pierwszy rok rządów 52. prezydenta Trumpa utwierdził nas w jednym. Ma nas w nosie. Zakończenie wojny w Ukrainie w jeden dzień zmieniło się w niekończącą się próbę oddania jej terenów w ręce Putina. Prezydent USA udowodnił, iż zależy mu tylko na jednym, na jego własnych interesach. Ukraina się w nich nie znajduje, więc wojnę zakończy jak najszybciej, niekoniecznie jak najracjonalniej. choćby jeżeli oznaczałoby to przybliżenie Putina do polskich granic.
- Szansa – Donald Trump
Donald Trump udowodnił w tym roku, iż nie tylko nie potrafi tego, do czego starał się tak usilnie przekonać wszystkich swoich wyborców, ale też, iż nie jest w stanie choćby opanować się i nie rozpoczynać nowych wojen. Zbombardowanie niektórych miast w Wenezueli jest tego ewidentnym dowodem. Wygrany, krótkotrwały konflikt z Maduro udowodnił jednak jedną pozytywną rzecz o Trumpie, którą wiedzieliśmy już od bardzo dawna. Choć nienawidzi języka ,,demokratycznych biurokratów”, to język autorytarnych dyktatorów rozumie bardzo dobrze. Sytuację z latynoskim dyktatorem zdołał opanować wyjątkowo szybko, a jego spotkania z Xi Jinpingiem czy Putinem mówią nam jedno: Trump wie, jak rozmawiać z tyranami. W świecie, jaki nam zafundował, to bardzo istotny atut, który może mu się przysłużyć. Pytanie tylko, czy to na pewno my na nim skorzystamy?
2. Zagrożenie – Grzegorz Braun
Wybory prezydenckie w ubiegłym roku przyniosły nam nie tylko spektakularne oczekiwania, ale przede wszystkim szokujący trend. Grzegorz Braun po uzyskaniu czwartego wyniku dostał wiatru w żagle i postanowił go maksymalnie wykorzystać. Od czerwca zbiera wokół siebie największych szaleńców, podbija TikToka i łamie kolejne granice poparcia. To wszystko w jednym celu – wygrania wyborów 2027. Przed tym jednak 2026 rok. jeżeli ten trend nie obróci się teraz, za parę lat obudzimy się w kraju rządzonym przez proruskiego szaleńca.
2. Szansa – Radosław Sikorski
Choć dla Sikorskiego ubiegły rok to przede wszystkim rok kolejnej porażki prawyborczej i końca marzenia o prezydenturze, to jednak jest to też rok, który uświadomił nam wszystkim, jak bardzo go potrzebujemy. Trzaskowski na tle zdecydowanego i silnego Nawrockiego wypadał mizernie, flegmatycznie. W dobie więc jeszcze większego zagrożenia, jakim są jeszcze bardziej prawicowi populiści, trzeba nam kogoś o wiele bardziej twardego i znającego się na twardych negocjacjach na czele rządu. Tylko Sikorski w mojej opinii może dać impuls, który odwróci trend wzrostowy skrajnej prawicy i przywróci Koalicję 15 października do gry.
3. Zagrożenie – prawoskręt KO
To istotny rok dla największej w chwili obecnej partii w naszym układzie politycznym. Z jednej strony KO wreszcie stało się stabilnym liderem sondaży, z drugiej wszyscy jej koalicjanci stracili w tych sondażach poparcie, a większość koalicji wisi na włosku. Tusk obrał więc drogę na skróty i postanowił przekierować swoją partię w stronę prawicową, czego skutkiem była chociażby awantura o prohibicję z warszawskimi radnymi. Czy po wielu latach plasowania platformy po lewej stronie i jasnym określeniem się ws. aborcji KO ma w ogóle szanse zachować jakąkolwiek wiarygodność?
3. Szansa – Emerytura Tuska
Wracając na białym koniu w 2023 roku Donald Tusk pomógł znacząco siłom liberalno-lewicowym wrócić do władzy. Od pewnego momentu jednak wydaje się tracić panowanie nad swoją własną partią, a rząd staje w coraz bardziej widocznym rozkroku. jeżeli obecny premier zdecyduje się przejść w końcu na zasłużony odpoczynek, może uratować wizerunek nie tylko swój, ale partii i koalicji.
4. Zagrożenie – Nawrocki Jednoczyciel
PiS przez lata stosował starą i sprawdzoną taktykę, żadnej siły na prawo. W ostatnim roku ta zasada została jednak złamana, bo konfederacja utrwaliła już swoją pozycję na scenie politycznej, a szaleńcy od Brauna osiągnęli nieosiągalną granicę poparcia. Wydaje się, iż na taką sytuację powinien nadać się PIS-owi obecny prezydent, jedyny wiarygodny prawicowiec, który byłby w stanie stanąć na czele nowej prawicowej partii, w której zmieściliby się zarówno narodowcy z konfederacji jak i posłowie PiS-u.
4. Szansa – Rozpad PiS-u
Wydawało się, iż stworzona przez Kaczyńskich partia to monolit, który nie zachwieje się niezależnie od okoliczności. Nie chodziło tu nigdy o piękną przyjaźń czy wspaniałomyślne idee, ale o wspólnotę stanowisk. W obliczu zagrożenia choćby najskrajniejsi suwpolowcy kajali się i jednoczyli z całym PIS-em przed wspólnym wrogiem. Nigdy przeciw prezesowi. Dziś nie jest to już tak oczywiste, PiS rozpada się na grupy interesu, które nie widzą już dotychczasowego mianownika w postaci przebiegłego, choć podstarzałego pana z kotem z Żoliborza.
5. Zagrożenie – Populiści
Fala populizmu przetacza się przez świat już długo, jednak od 2024 roku i zwycięstwa Trumpa mamy jej kulminację. Zaprzeczenie ocieplenia klimatu, dążenie do rozpadu struktur unijnych, otwarcie na odradzający się ruski imperializm. To tylko kilka z powodów, dla których powinni się znaleźć w tym zestawieniu. Niebezpośrednio będą się jeszcze tu łączyć z kilkoma zagrożeniami.
5. Szansa – Odporność na populizm
Państwa, szczególnie z Europy Wschodniej, kładą coraz większy nacisk na zwiększanie świadomości obywatelskiej i umiejętność walki z dezinformacją. W mediach popularne stały się już programy takie jak ,,wykrywacz kłamstw”, które rozprawiają się z kłamstwami, najczęściej populistów.
6. Zagrożenie – Globalne ocieplenie – nie do zatrzymania
Działania związane ze zrównoważonym rozwojem i ekologią nabrały w tym roku innego charakteru. Zaprzestaliśmy już de facto zwalczania globalnego ocieplenia, a poszliśmy o krok dalej. Staramy się szykować na jego konsekwencje. To oznacza jedno, przemiany klimatu już nie powstrzymamy.
6. Szansa – klimatyczna defensywa populistów
Coraz częściej w mediach denialiści klimatyczni zaczynają przyznawać, iż klimat faktycznie się zmienia. Co prawda znajdują na to inne, absurdalne wytłumaczenie, to naturalna zmiana, jaka dokonuje się w cyklach życia planety. Choć jest to oczywiście absurdalny argument, świadczy o jednym. W jednym zakresie populiści przeszli na pozycje obronne.
7. Zagrożenie – Sztuczna inteligencja
W tym roku przyzwyczailiśmy się już do życia z popularnym chatem GPT. Jak można się jednak było spodziewać, nasze uzależnienie od AI poszło o wiele kroków za daleko. Młodzież traktuje go bezrefleksyjnie jako wszechwiedzącego mędrca, zwierza mu się ze swoich problemów i odpytuje go ze skutecznych sposobów popełnienia samobójstwa. Grok z portalu ,,X” służy z kolei rozbieraniu zdjęć z rzeczywistymi kobietami. Czy w 2026 roku wirtualny gwałt pójdzie dalej?
7. Szansa – Sztuczna inteligencja
W tym roku odkryliśmy jednak kolejne skuteczne zastosowania AI. Automatyzujemy coraz więcej procesów, co pozwala nam skracać i ulepszać czas produkcji wielu rzeczy. To dobra perspektywa na 2026.
8. Zagrożenie – TikTok
Jeśli ktoś zastanawiał się, gdzie podział się Grzegorz Braun ze swoimi proruskimi szaleńcami, niech wyłączy telewizję i sięgnie po telefon. Ruska dezinformacja schowała się na TikToku. Treści generowane przez AI stają się coraz bardziej niebezpieczne i najstarszym użytkownikom rolek, a przede wszystkim TikToka pokazują nieprawdziwe, prorosyjskie treści, które dla nas wszystkich stanowią zagrożenie.
8. Szansa – Odporność społeczna
Brutalny i gwałtowny ze strony Rosji rok poskutkował jednak również pozytywnymi wnioskami. W Polsce wdrażamy Edukację Obywatelską w szkołach, dla NGO-sów organizowane są konkursy grantowe na projekty zwiększające odporność społeczną, a rządy wschodnioeuropejskie stawiają coraz pewniejsze kroki w budowaniu w społeczeństwie umiejętności do walki z Rosją.
9. Zagrożenie – Marginalizacja szaleńców
Wycięliśmy z mass mediów najskrajniejszą prawicę na polskiej scenie politycznej. Nie dajemy tym szaleńcom dostępu do mikrofonu. W konsekwencji ich sondaże przekraczają kolejne granice. 10% Konfederacji Korony Polskiej bierze się z TikToka, gdzie nazywają się wycinanymi z polskiej przestrzeni publicznej. W ten sposób w 2026 roku możemy ich wzmocnić jeszcze bardziej
9. Szansa – Legitymizacja szaleńców
W 2026 roku możemy jednak skutecznie ograniczyć poparcie proruskich stronników z KKP. Do tego potrzeba jednak odwagi i wpuszczenia do telewizji publicznej najgorszych prawicowych kłamców. Tylko w ten sposób możemy bezpośrednio mierzyć się z ich kłamliwymi teoriami i wyjaśniać je publiczności przed ekranami.
10. Zagrożenie – Mistrzostwa Trumpa
W 2026 roku czeka nas kolejny wielki turniej piłkarski. W czerwcu piłkarze rozegrają w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie Mistrzostwa Świata. jeżeli sam turniej będzie przebiegał tak jak losowanie, to możemy się spodziewać wielkiej politycznej fiesty i manifestowania ,,trumpizmu”. Prezydent USA nie zmarnuje żadnej marketingowej okazji do sprzedania swojej osoby mediom. Czy czeka nas festiwal żenującego reklamowania Trumpa ozdobiony odrobiną piłki nożnej?
10. Szansa – Mistrzostwa równości?
Swoje do powiedzenia na zbliżającym się mundialu będzie miała nie tylko administracja prezydenta USA. W Seattle planowane jest odbycie corocznej parady równości, w momencie gdy w mieście będzie przebywać reprezentacja Iranu. To jasny pokaz siły liberalnej lewicy.
11. Zagrożenie – Trumpizacja Republikanów
Zwycięstwo Donalda Trumpa w 2024 roku wprowadziło Republikanów na nową ścieżkę. Ścieżkę zupełnie inną niż ta znana nam dotychczas. Z partii dżentelmenów szanujących dialog, prawo i dążących do kompromisu została partia populistów nieoglądająca się na nic, dla której prawo i dialog nie mają najmniejszego znaczenia. Skoro w 2025 roku Trump przebąkiwał podobno, iż nie wyklucza stworzenia sobie precedensu na trzecią kadencję, to co przyniesie nam w 2026 roku?
11. Szansa – Mamdanizacja Demokratów
Wybory w Nowym Jorku przyjęły interesujący obrót. Okazało się, iż da się wygrać w prawicowych czasach, będąc siłą liberalno-lewicową. Mamdani stał się w Nowym Jorku lekarstwem na Trumpizm. Nowojorczycy wybrali bowiem darmową komunikację i wsparcie najuboższych. Może to kierunek wyznaczany kiedyś przez Berniego Sandersa będzie dla Demokratów w 2026 roku kierunkiem zwycięskim.
12. Szansa – Wybory na Węgrzech
Pierwotna kolejność artykułu przewiduje, żeby zaczynać od zagrożeń. W przypadku Węgier bardziej oczywista jest jednak szansa, więc wyjątkowo odwracam kolejność. Od przełomu 2024/2025 roku Fidesz musi w sondażach gonić koalicję Tisza. Główny hotelarz naszej prawicy w Budapeszcie, Orban, musi zacząć oswajać się z myślą oddania władzy. A Ziobro, Romanowski i ich przyszli sąsiedzi powinni zacząć szukać nowych ośrodków wypoczynkowych, w których schronią się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
12. Zagrożenie – Wybory na Węgrzech
Węgry jednak od dawna nie są już kolebką demokracji. Orban zmienił ustrój tego państwa w hybrydę zahaczającą o autorytaryzm. Nie możemy wobec tego być pewni pokojowego oddania władzy. 14-letnie rządy pozwoliły mu ugruntować swoją pozycję na wielu szczeblach. Wciąż z resztą cieszy się wynoszącym ponad 40% poparciem. Król nie jest więc nagi.
13. Zagrożenie – upadek wartości
Jestem świadomy konserwatywnego brzmienia tego zagrożenia. Jest to jednak konserwatywna tęsknota nad zdecydowanie bardziej otwartym światem ostatnich dekad. Wraz z postępującą cyfryzacją wymierają proste relacje, jakie mamy między sobą. Od wszystkiego mamy dzisiaj aplikacje, wszystko traktujemy zadaniowo. Praca nie jest już miejscem zawierania nowych znajomości. Sąsiadom nie powierzamy już kluczy z prośbą o spoglądanie i dbanie o mieszkanie pod naszą nieobecność. Nie odwiedzamy się już, a umawiamy w centrum. Od znajdywania miłości mamy aplikacje randkowe. Konsekwencją jest nie tylko zaburzenie demografii, ale poważne zaburzenie relacji społecznych. Tak wygląda świat pokolenia ,,Z”.
13. Szansa – Pokolenie ,,Z”
Generacja ,,zetek” niesie jednak nie tylko zagrożenia. Pokolenie, które przejmuje świat, jest tym, które nie boi się wyrażać jasno swoich obaw. Nie boi się odmawiać w trosce o swój dobrostan i komfort psychiczny. Może właśnie takiej szczerości, zamiast sztucznych spotkań ze znienawidzonymi wujkami i sąsiadami nam trzeba?

22 godzin temu








