
Spór wokół planowanego na Górze Zabełeckiej grawitacyjnego magazynu energii wchodzi w kolejną fazę. W czwartek, 13 sierpnia, mieszkańcy Zabełcza, Kochanowskiego i Przetakówki wraz z europosłem Arkadiuszem Mularczykiem wystąpili przeciwko realizacji inwestycji w w tej chwili planowanej lokalizacji. Konstrukcja miałaby sięgać aż 212 metrów wysokości. Protestujący domagają się pełnej dokumentacji, niezależnych ekspertyz i odpowiedzi na pytanie, czy technologia tej skali została już gdziekolwiek wystarczająco sprawdzona. Mularczyk zapowiedział działania także na szczeblu europejskim. Tymczasem Urząd Miasta podkreśla, iż żadna ostateczna decyzja nie zapadła, postępowanie administracyjne przez cały czas trwa, a inwestor ma czas na uzupełnienie dokumentacji do 14 sierpnia.
212 metrów nad Nowym Sączem
O inwestycji zrobiło się głośno w maju. Prywatny inwestor planuje budowę na Górze Zabełeckiej, pomiędzy Miasteczkiem Multimedialnym a składowiskiem odpadów, grawitacyjnego magazynu energii elektrycznej.
Skala przedsięwzięcia jest bezprecedensowa dla Nowego Sącza. Według ujawnionych informacji konstrukcja miałaby mieć 212 metrów wysokości i około 76 metrów średnicy, a jej kubatura miałaby zbliżać się do miliona metrów sześciennych. Projekt przewiduje żelbetową konstrukcję z 14 promieniście rozmieszczonymi modułami, wewnątrz których poruszałyby się betonowe bloki.
Wartość całego przedsięwzięcia szacowana jest na około 400 mln zł. Dla zobrazowania skali – planowana wysokość obiektu byłaby porównywalna z warszawskim Pałacem Kultury i Nauki.
Zasada działania magazynu opiera się na grawitacji. Przy nadwyżkach energii ciężkie bloki byłyby podnoszone, a kiedy energia byłaby potrzebna w sieci – opuszczane, napędzając generatory.

Zabełcze, Kochanowskiego i Przetakówka mówią „STOP”
W czwartek, 13 sierpnia, w miejscu planowanej inwestycji odbyła się konferencja prasowa z udziałem mieszkańców oraz europosła Arkadiusza Mularczyka. W wydarzeniu uczestniczyli także wspierający protest mieszkańcy gminy Lisia Góra.
Protest ma związek z prowadzonym postępowaniem administracyjnym, wszczętym na wniosek inwestorów Elżbiety i Andrzeja Jeżewskich, dotyczącym wydania pozwolenia na budowę magazynu energii elektrycznej wraz z jednostkami hybrydowymi i infrastrukturą techniczną na działkach nr 362/25 i 362/24 przy ul. Myśliwskiej w Nowym Sączu.
Przeciwnicy przedsięwzięcia domagają się od władz Nowego Sącza wstrzymania inwestycji w obecnym kształcie i lokalizacji oraz udostępnienia pełnej dokumentacji.
Chcą również przeprowadzenia niezależnych ekspertyz dotyczących bezpieczeństwa konstrukcji, hałasu, drgań i wibracji, warunków gruntowo-wodnych oraz możliwych scenariuszy awarii.
Jedno z zasadniczych pytań dotyczy samej technologii: mieszkańcy chcą wiedzieć, czy rozwiązanie proponowane dla Nowego Sącza zostało wcześniej sprawdzone w działających instalacjach o porównywalnej skali.
Podczas konferencji Mularczyk zarzucał, iż mieszkańcy nie otrzymali dotychczas wystarczająco klarownych informacji dotyczących przedsięwzięcia.
– Ta inwestycja budzi potężne wątpliwości i zastrzeżenia mieszkańców, ponieważ zupełnie zmieniłaby sposób funkcjonowania tej spokojnej dzielnicy Nowego Sącza – mówił europoseł.

Składowisko odpadów tuż obok. Mieszkańcy chcą zbadania łącznego oddziaływania
Nowym, mocno akcentowanym podczas konferencji wątkiem jest sąsiedztwo funkcjonującego składowiska odpadów.
Zdaniem protestujących nie można analizować planowanego magazynu energii jako całkowicie odrębnego przedsięwzięcia. Domagają się zbadania skumulowanego oddziaływania obu obiektów i uwzględnienia już istniejących obciążeń tego terenu.
Mieszkańcy od początku protestu wskazują również na możliwość występowania stałego hałasu, drgań, zacienienia nieruchomości, zwiększenia ruchu ciężarowego czy przeciążenia lokalnej infrastruktury. Według autorów wcześniejszego protestu najbliższa istniejąca i planowana zabudowa mieszkaniowa miałaby znajdować się niespełna 400 metrów od obiektu.
Mularczyk zapowiada interwencję w Komisji Europejskiej
Europoseł zapowiedział wsparcie protestujących nie tylko na poziomie lokalnym.
Mularczyk chce podejmować działania na szczeblu krajowym i europejskim, w tym skierować sprawę do Komisji Europejskiej. Jednym z podnoszonych problemów jest brak szczegółowych regulacji odnoszących się wprost do tak nietypowych konstrukcji i technologii.
– Nowoczesna energetyka – tak. Eksperyment kosztem mieszkańców – nie – podsumował Arkadiusz Mularczyk.
Europoseł zadeklarował również, iż będzie wspierał mieszkańców w uzyskaniu pełnych informacji dotyczących przedsięwzięcia oraz sprzeciwie wobec realizacji inwestycji w tym miejscu.
Sprzeciw narasta od tygodni
Dzisiejsza konferencja nie jest początkiem protestu. Pod koniec czerwca formalny sprzeciw mieszkańców trafił już do Urzędu Miasta. Dokument został poparty podpisami mieszkańców Zabełcza, innych osiedli oraz sąsiednich miejscowości.
Kolejnym krokiem było nadzwyczajne zebranie mieszkańców Zabełcza. Pod koniec lipca przyjęto obywatelską uchwałę sprzeciwiającą się realizacji inwestycji.
Teraz sprzeciw nabiera szerszego charakteru i – jak pokazuje czwartkowa konferencja – do Zabełcza dołączają mieszkańcy kolejnych części Nowego Sącza.
Miasto: żadna decyzja jeszcze nie zapadła
Po dzisiejszej konferencji stanowisko przedstawił również Urząd Miasta Nowego Sącza. Ratusz podkreśla, iż postępowanie administracyjne przez cały czas trwa i nie została wydana ostateczna decyzja umożliwiająca realizację przedsięwzięcia.
Miasto przypomniało również historię postępowania. Wniosek o pozwolenie na budowę magazynu energii wraz z jednostkami hybrydowymi i infrastrukturą techniczną przy ul. Myśliwskiej został złożony 2 lutego 2026 roku. Dokumentacja obejmuje również rozbiórkę istniejącego amfiteatru i utwardzonych dojść.
11 lutego Wydział Architektury i Urbanistyki uznał, iż organem adekwatnym do rozpatrzenia sprawy jest wojewoda małopolski. Doszło jednak do sporu kompetencyjnego, który trafił do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ostatecznie NSA wskazał prezydenta Nowego Sącza jako organ adekwatny do wydania decyzji.
Miasto zaznacza również, iż inwestor przedstawiał swoje zamierzenia podczas majowej sesji Rady Miasta.
14 sierpnia ważnym terminem
Sprawa może nabrać tempa już w najbliższych dniach. Według dzisiejszego komunikatu ratusza inwestor ma do piątku, 14 sierpnia, uzupełnić dokumentację. Dopiero po wykonaniu tego obowiązku możliwe będą kolejne czynności administracyjne.
Władze miasta zaznaczają jednocześnie, iż mieszkańcy mogą składać wnioski i pisma dotyczące przedsięwzięcia, które mają być rejestrowane i analizowane w ramach prowadzonego postępowania.
Prezydent Ludomir Handzel już w maju deklarował, iż przy inwestycji o tak bezprecedensowej skali chce dyskusji z mieszkańcami i iż uszanuje ich stanowisko, ze szczególnym uwzględnieniem mieszkańców Zabełcza.
Jedno jest pewne: 212-metrowy magazyn energii stał się już jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów inwestycyjnych ostatnich lat w Nowym Sączu. I zanim zapadną jakiekolwiek ostateczne decyzje, mieszkańcy oczekują odpowiedzi na pytania dotyczące bezpieczeństwa, wpływu na otoczenie, krajobraz i codzienne życie tej części miasta.
Fot.: PJN13 STV

1 godzina temu










