Około dwie trzecie ankietowanych, dokładnie 67,2 proc., popiera deportację ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym bez legalnej pracy w Polsce; przeciw jest 23,4 proc. Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z 7-8 sierpnia pokazuje gospodarczy rdzeń sporu: legalne zatrudnienie, składki i kontrolę nad szarą strefą.
Legalna praca jest osią sporu
Jak podał Bankier.pl za PAP, propozycja PiS dotycząca wydalenia z Polski ukraińskich mężczyzn bez legalnego zatrudnienia zyskała aprobatę większości badanych. W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” 67,2 proc. respondentów odpowiedziało „tak”, a 23,4 proc. było przeciw. W gospodarce sedno jest proste: legalna praca daje składki, podatki i kontrolę. Szara strefa zabiera państwu narzędzia.
Nie chodzi o hasło wymierzone w narodowość. Chodzi o reguły rynku pracy. jeżeli polski przedsiębiorca ma konkurować uczciwie, a polski pracownik ma nie być wypychany przez fikcyjne umowy i nieformalne pośrednictwo, państwo musi wiedzieć, kto pracuje, gdzie pracuje i na jakich warunkach. Bez tego płacą uczciwi.
Szara strefa uderza w polski interes
PiS zapowiedziało, iż deportacją mieliby być objęci mężczyźni z Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Interia informowała także o pomyśle centrów deportacji, a Polsat News relacjonował zapowiedź systemu monitorowania cudzoziemców. W gospodarczym wymiarze to nie jest poboczny detal. To pytanie o zdolność państwa do obrony legalnego rynku pracy.
Pisaliśmy już, iż nielegalne zatrudnienie cudzoziemców wymaga ochrony polskiego rynku pracy. Kontrola nie może być papierowa. jeżeli administracja widzi tylko tych, którzy zgłosili pobyt, ale nie potrafi skutecznie łączyć danych o pracy, składkach i decyzjach pobytowych, powstaje luka. W tej luce zarabiają pośrednicy i nieuczciwi pracodawcy, a tracą normalne firmy.
Liczby pokazują, iż potrzebna jest precyzja
„Rzeczpospolita” zwraca uwagę, iż w Polsce nie ma jednego miejsca z pełnymi, bieżącymi danymi o cudzoziemcach. Według danych ZUS cytowanych przez dziennik na koniec czerwca ponad 901 tys. obywateli Ukrainy płaciło składki ubezpieczeniowe. To ogromna grupa legalnie pracujących ludzi. Właśnie dlatego polityka musi być celna, a nie ślepa.
Ten fakt ma znaczenie dla polskiej gospodarki. Władza nie może udawać, iż każdy Ukrainiec w Polsce jest problemem, bo to nieprawda. Nie może też udawać, iż sama obecność setek tysięcy legalnie pracujących zwalnia państwo z twardego ścigania szarej strefy. Dyskusja o pracy Ukraińców w Polsce musi wyjść poza slogan i zejść do kontroli składek, umów oraz kosztów dla podatnika.
Deportacja jako narzędzie, nie rytuał
Deportacja nie może być pokazowym rytuałem pod kamerę. Ma być narzędziem państwa wobec osób, które nie spełniają warunków pobytu albo działają poza prawem. To wymaga procedur, dowodów i decyzji administracyjnych odpornych na sądową weryfikację. Inaczej skończy się na konferencjach, a nie na porządku.
Równolegle trzeba uderzyć w tych, którzy z szarej strefy żyją. Kara tylko dla pracownika jest rozwiązaniem wygodnym, ale niepełnym. o ile pośrednik sprowadza ludzi do pracy bez legalnych warunków, a przedsiębiorca buduje przewagę na omijaniu prawa, to państwo ma obowiązek wejść także tam. Narodowa gospodarka nie obroni się samymi hasłami. Obroni się egzekucją zasad.
Co to znaczy dla portfela Polaków
Stawka dla Polaków jest bardzo przyziemna: składki do ZUS, wpływy podatkowe, uczciwa konkurencja firm, bezpieczeństwo socjalne i presja na płace. Kto pracuje legalnie, dokłada się do systemu. Kto funkcjonuje poza nim, zostawia rachunek innym. W państwie poważnym ta różnica musi mieć konsekwencje.
Dlatego wynik 67,2 proc. jest ostrzeżeniem dla elit gospodarczych i politycznych. Polacy nie odrzucają samej pracy cudzoziemców. Polacy odrzucają model, w którym gościnność miesza się z bałaganem, a uczciwe firmy mają konkurować z nieformalnym rynkiem. Pomoc dla Ukrainy w wojnie z Rosją nie zwalnia Warszawy z obowiązku pilnowania polskiego rynku pracy. Suwerenność zaczyna się od prostych rzeczy: od granicy, od prawa pobytu i od legalnej pensji.
Źródło: Bankier.pl/PAP, „Rzeczpospolita”, Interia, Polsat News.
Źródło: Bankier.pl










