1700 zł dla wszystkich Polaka bez względu na wiek i dochód. Koniec z 800+ i formularzami w urzędach?

21 godzin temu

Bezwarunkowy dochód podstawowy to koncepcja która od kilku lat budzi coraz większe zainteresowanie w Polsce i na świecie, zakładająca wypłacanie regularnego świadczenia pieniężnego wszystkim obywatelom bez żadnych warunków, wniosków ani dokumentowania dochodów. Eksperci wyliczyli iż w polskich realiach ekonomicznych wysokość takiego świadczenia powinna wynosić od tysiąca trzystu do tysiąca siedmiuset złotych miesięcznie, choć pojawiają się również propozycje kwoty przekraczającej dwa tysiące trzysta złotych. Wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego oznaczałoby rewolucję w polskim systemie zabezpieczenia społecznego, ponieważ zastąpiłoby wszystkie dotychczasowe programy socjalne włączając w to osiemset plus, trzysta plus, zasiłki rodzinne, dodatki mieszkaniowe i wiele innych świadczeń jednym uniwersalnym transferem gotówkowym wypłacanym automatycznie każdemu Polakowi od urodzenia do śmierci.

Fot. Warszawa w Pigułce

Koncepcja bezwarunkowego dochodu podstawowego opiera się na fundamentalnym założeniu iż każdy człowiek bez względu na wiek, płeć, wykształcenie, stan zdrowia, sytuację rodzinną czy poziom zamożności otrzymuje identyczną kwotę pieniędzy co miesiąc na swoje konto bankowe. Bez znaczenia jest czy odbiorcą jest miliarder prowadzący międzynarodową korporację czy bezdomny śpiący pod mostem, niemowlę w szpitalu czy stulatek w domu opieki, student filozofii czy emerytowany górnik, bezrobotny poszukujący pracy czy workoholik pracujący osiemdziesiąt godzin tygodniowo. Wszyscy otrzymują dokładnie tę samą sumę w tym samym dniu miesiąca, co ma stanowić realizację zasady równego traktowania wszystkich obywateli przez państwo i zapewnić każdemu minimalne bezpieczeństwo ekonomiczne niezależne od kapryśów rynku pracy czy decyzji urzędników.

Pomysł nie jest zupełnie nowy w polskiej debacie publicznej – przed wybuchem pandemii COVID-dziewiętnaście w dwa tysiące dziewiętnastym i dwa tysiące dwudziestym roku przygotowywano się do przeprowadzenia w województwie warmińsko-mazurskim eksperymentu finansowanego ze środków Unii Europejskiej, który miał przetestować funkcjonowanie bezwarunkowego dochodu podstawowego na próbie kilku tysięcy mieszkańców regionu. Projekt zakładał wypłacanie przez dwanaście miesięcy określonej kwoty wybranej grupie obywateli i monitorowanie jak wpłynie to na ich aktywność zawodową, decyzje edukacyjne, stan zdrowia psychicznego i fizycznego oraz sposób gospodarowania budżetem domowym. Niestety z powodu wybuchu pandemii koronawirusa i konieczności przekierowania środków publicznych na walkę z kryzysem zdrowotnym i gospodarczym, projekt został zaniechany i do dziś nie został wznowiony mimo iż sytuacja epidemiczna się ustabilizowała.

Jeden przelew zamiast dziesiątek wniosków i zaświadczeń

Zwolennicy bezwarunkowego dochodu podstawowego argumentują iż obecny polski system świadczeń społecznych jest nieefektywny, skomplikowany i kosztowny w administrowaniu. Rodzice muszą składać osobne wnioski o osiemset plus na każde dziecko, o trzysta plus dla uczniów, o zasiłki rodzinne z różnymi dodatkami, o świadczenie wychowawcze, o dofinansowanie do żłobka czy przedszkola. Każdy z tych wniosków wymaga gromadzenia zaświadczeń o dochodach, oświadczeń o sytuacji rodzinnej, dokumentów potwierdzających uczęszczanie dziecka do szkoły, zaświadczeń od pracodawcy i wielu innych papierów. Urzędnicy w gminach i powiatach zatrudniają setki pracowników tylko po to żeby rozpatrywać te wnioski, weryfikować dokumenty, naliczać świadczenia według skomplikowanych algorytmów uwzględniających progi dochodowe i kryteria dodatkowe.

System bezwarunkowego dochodu podstawowego eliminowałby całą tę maszynerię biurokratyczną jednym ruchem. Zamiast dziesiątek różnych programów wymagających osobnych wniosków, dokumentacji i weryfikacji, każdy obywatel otrzymywałby jeden przelew w stałej kwocie na początku każdego miesiąca. Nie byłoby formularzy do wypełnienia, kolejek w urzędach, stresujących rozmów z urzędnikami pytającymi o wysokość dochodów i stan majątkowy, gromadzenia zaświadczeń od pracodawców i kontroli z ZUS czy MOPS. System działałby w pełni automatycznie – dziecko rodzi się i od pierwszego miesiąca życia ma przypisany numer PESEL który automatycznie generuje comiesięczny przelew bezwarunkowego dochodu podstawowego na rachunek bankowy rodziców do osiemnastego roku życia, a później na własny rachunek przez całe życie aż do śmierci.

Zwolennicy wskazują również iż taka reforma umożliwiłaby likwidację tysięcy etatów urzędniczych zajmujących się w tej chwili obsługą różnych programów socjalnych, co przyniosłoby budżetowi państwa oszczędności rzędu setek milionów złotych rocznie. Pracownicy MOPS, OPS, ZUS i innych instytucji którzy dziś rozpatrują wnioski o zasiłki i weryfikują dokumentację mogliby zostać przekwalifikowani do innych zadań lub zwolnieni w ramach oszczędności, a zwolnione środki mogłyby zostać przeznaczone na zwiększenie wysokości samego świadczenia dla obywateli. System informatyczny automatycznie wypłacający pieniądze na podstawie danych z rejestru PESEL byłby nieporównywalnie tańszy w utrzymaniu niż obecna struktura dziesiątek programów z własnymi regulaminami, formularzami i procedurami.

Alaska płaci od czterdziestu lat, Europa testuje ostrożnie

Najbardziej znanym i najdłużej funkcjonującym przykładem systemu przypominającego bezwarunkowy dochód podstawowy jest Alaska Permanent Fund Dividend działający nieprzerwanie od tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego drugiego roku. Każdy mieszkaniec stanu Alaska niezależnie od wieku i dochodów otrzymuje roczną dywidendę wypłacaną z funduszu utworzonego z dochodów stanowych z eksploatacji złóż ropy naftowej. Wysokość dywidendy zmienia się z roku na rok w zależności od wyników inwestycyjnych funduszu, ale zwykle wynosi około trzech tysięcy dolarów rocznie co daje około dwustu pięćdziesięciu dolarów miesięcznie. Dla rodziny składającej się z czterech osób oznacza to dwanaście tysięcy dolarów dodatkowego dochodu rocznie bez żadnych warunków czy wniosków.

Badania ekonomiczne i socjologiczne prowadzone na Alasce przez ostatnie czterdzieści lat pokazują mieszane rezultaty. Z jednej strony program nie spowodował masowego odejścia ludzi z rynku pracy ani epidemii lenistwa i pasożytnictwa społecznego czego obawiali się krytycy – wskaźniki zatrudnienia na Alasce pozostają stabilne i nie odbiegają znacząco od średniej amerykańskiej. Z drugiej strony trudno jednoznacznie stwierdzić czy dywidenda znacząco poprawiła dobrobyt mieszkańców czy tylko nieznacznie uzupełniła ich budżety domowe, a specyfika Alaski jako stanu naftowego z małą populacją i ogromnymi dochodami z surowców naturalnych sprawia iż model ten trudno bezpośrednio przenieść na inne regiony świata.

Programy pilotażowe bezwarunkowego dochodu podstawowego były również prowadzone w ostatnich latach we Włoszech gdzie testowano wypłaty dla młodych bezrobotnych, we Francji gdzie eksperymentowano z różnymi wysokościami świadczeń i w Wielkiej Brytanii gdzie analizowano wpływ na aktywność zawodową i decyzje życiowe beneficjentów. Większość z tych programów trwała od dwunastu do dwudziestu czterech miesięcy i objęła od kilkuset do kilku tysięcy uczestników, co pozwoliło zebrać cenne dane ale wciąż nie daje pełnego obrazu jak system działałby w skali całego kraju przez dłuższy okres. Wyniki są niejednoznaczne – część badań pokazuje pozytywny wpływ na samopoczucie psychiczne i gotowość do podejmowania ryzyka edukacyjnego czy zawodowego, inne wskazują na niewielki lub żaden wpływ na zachowania beneficjentów.

Polityczna niemożliwość czy kwestia czasu

Czy pomysł wprowadzenia w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego ma realne szanse na realizację w najbliższych latach? w tej chwili wydaje się iż nie ma politycznej woli do przeprowadzenia tak radykalnej reformy systemu świadczeń społecznych. Żadna z głównych partii politycznych w Polsce nie włączyła bezwarunkowego dochodu podstawowego do swojego programu wyborczego, w Sejmie nie toczą się prace nad żadnym projektem ustawy wprowadzającej taki system, a ministrowie odpowiedzialni za politykę społeczną nie wypowiadają się publicznie na temat rozważania takiej opcji. Rządzący obawiają się prawdopodobnie iż likwidacja popularnych programów takich jak osiemset plus wywoła społeczny sprzeciw i będzie traktowana jako odebranie zdobyczy socjalnych, choćby jeżeli w zamian obywatele otrzymaliby uniwersalne świadczenie.

Barierą jest również koszt finansowy wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego w skali całego kraju. Polska liczy około trzydziestu siedmiu milionów mieszkańców, więc wypłata tysiąca siedmiuset złotych miesięcznie dla wszystkich oznaczałaby roczny koszt około siedmiuset pięćdziesięciu miliardów złotych. Dla porównania cały budżet państwa polskiego w dwa tysiące dwudziestym piątym roku wynosił około sześćset miliardów złotych, więc wprowadzenie BDP wymagałoby albo radykalnego zwiększenia wpływów podatkowych poprzez podniesienie stawek VAT i podatków dochodowych, albo drastycznych cięć w innych obszarach wydatków publicznych takich jak służba zdrowia, edukacja czy infrastruktura. Likwidacja obecnych programów socjalnych uwolniłaby co prawda pewne środki, ale zdecydowanie niewystarczające aby pokryć koszt powszechnego bezwarunkowego dochodu podstawowego.

Niektórzy eksperci i publicyści uważają jednak iż wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego to tylko kwestia czasu, a nie czy w ogóle do tego dojdzie. Argumentują iż postępująca automatyzacja i rozwój sztucznej inteligencji będą eliminować coraz więcej miejsc pracy, co wymusi na państwach znalezienie nowych sposobów zapewnienia obywatelom środków do życia niezależnych od tradycyjnego zatrudnienia. W perspektywie dwudziestu czy trzydziestu lat system w którym większość ludzi pracuje za wynagrodzenie przez większość swojego dorosłego życia może stać się anachronizmem, a bezwarunkowy dochód podstawowy naturalnym rozwiązaniem problemu masowego bezrobocia technologicznego.

Co to oznacza dla ciebie

Jeśli jesteś rodzicem otrzymującym w tej chwili osiemset plus na dzieci, trzysta plus na wyprawkę szkolną i inne świadczenia rodzinne, wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego oznaczałoby koniec obecnych programów ale jednocześnie otrzymywałbyś tysiąc siedemset złotych miesięcznie na każdego członka rodziny bez żadnych wniosków. Rodzina z dwójką dzieci otrzymywałaby sześć tysięcy osiemset złotych miesięcznie, czyli osiemdziesiąt jeden tysięcy sześćset złotych rocznie, co przewyższa sumę obecnych świadczeń ale wymaga uwzględnienia iż kwota nie byłaby uzależniona od dochodów więc traciłyby rodziny o najniższych zarobkach korzystające w tej chwili z zasiłków przyznawanych kryterium dochodowym.

Nie musisz podejmować żadnych działań w związku z dyskusjami o bezwarunkowym dochodzie podstawowym ponieważ jest to w tej chwili tylko koncepcja teoretyczna bez żadnych konkretnych planów legislacyjnych. W Sejmie nie toczą się prace nad ustawą wprowadzającą BDP, rząd nie zapowiedział przygotowania takiego projektu, a żadna z głównych sił politycznych nie włączyła tego pomysłu do swojego programu. Możesz monitorować informacje medialne i wypowiedzi polityków aby wiedzieć czy sytuacja się zmienia, ale w najbliższych latach nie powinieneś spodziewać się żadnych zmian w systemie świadczeń społecznych w kierunku bezwarunkowego dochodu podstawowego.

Jeśli interesujesz się tematem i chciałbyś aby Polska rozważyła wprowadzenie takiego systemu, możesz włączyć się w debatę publiczną poprzez uczestnictwo w dyskusjach internetowych, pisanie listów do parlamentarzystów czy wspieranie organizacji społecznych propagujących ideę bezwarunkowego dochodu podstawowego. Pamiętaj jednak iż każdy system ma swoje wady i zalety – BDP eliminowałby biurokrację i zapewniał uniwersalne bezpieczeństwo finansowe, ale jego koszt mógłby wymagać znacznego zwiększenia podatków lub cięć w innych obszarach wydatków publicznych takich jak służba zdrowia czy edukacja.

Obserwuj także rozwój sytuacji w innych krajach europejskich gdzie prowadzone są eksperymenty z bezwarunkowym dochodem podstawowym. jeżeli programy pilotażowe przyniosą pozytywne rezultaty i udowodnią iż system jest ekonomicznie wykonalny i społecznie korzystny, może to zwiększyć szanse na rozważenie podobnych rozwiązań również w Polsce. Dla porównania warto śledzić wyniki badań z Finlandii która przeprowadziła dwuletni eksperyment z BDP, Hiszpanii gdzie testowano różne modele świadczeń czy Szkocji która planuje własny program pilotażowy w najbliższych latach.

Idź do oryginalnego materiału