14 sierpnia wolny w prawie całej Polsce w tym na Mazowszu. Warszawa akurat będzie pracować. Ale nie cała

1 godzina temu

Trzydniowy weekend bez brania urlopu – tak wygląda w tym roku sierpniowy „prezent” od premiera. Jest jednak w tym kalendarzu haczyk, na którym może się potknąć niejeden mieszkaniec stolicy: akurat w Warszawie, w dniu, gdy reszta kraju odpoczywa, urzędy dzielnic i ratusz będą działać normalnie. Zamknięte będzie kiedy indziej.

Plaża Pane e Pomodoro we włoskim mieście Bari. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Premier oddaje piątek, bo sobota „zjadła” święto

Wszystko zaczyna się od kalendarza. 15 sierpnia, czyli święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny połączone ze Świętem Wojska Polskiego, w 2026 roku wypada w sobotę – dzień, który dla większości zatrudnionych i tak jest wolny z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Zgodnie z art. 130 § 2 Kodeksu pracy każde święto ustawowe przypadające w dniu innym niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin w danym okresie rozliczeniowym – święto „znika” więc z kalendarza roboczego, a pracodawca ma obowiązek oddać ten dzień w innym terminie.

Dla administracji rządowej termin ustalił premier Donald Tusk zarządzeniem nr 2 Prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2026 roku w sprawie wyznaczenia dla członków korpusu służby cywilnej dni wolnych od pracy, opublikowanym w Monitorze Polskim pod pozycją 36. Zgodnie z nim piątek 14 sierpnia 2026 roku jest dniem wolnym dla pracowników ministerstw, urzędów wojewódzkich, urzędów skarbowych i innych jednostek administracji rządowej w całym kraju, w tym na Mazowszu. To samo zarządzenie wyznacza też drugi dodatkowy dzień wolny – poniedziałek 28 grudnia, w zamian za drugi dzień Bożego Narodzenia przypadający w sobotę 26 grudnia.

Rafał Trzaskowski zdecydował inaczej, i to już w grudniu

Tu jednak zaczyna się komplikacja, o której wielu mieszkańców stolicy może nie wiedzieć. Zarządzenie premiera obejmuje wyłącznie administrację rządową – nie dotyczy bezpośrednio Urzędu m.st. Warszawy ani osiemnastu urzędów dzielnic, o dniu wolnym w których decyduje prezydent miasta. Rafał Trzaskowski podjął tę decyzję jeszcze przed premierem, podpisując własne zarządzenie 4 grudnia 2025 roku. Na jego mocy dniem wolnym w warszawskim ratuszu i urzędach dzielnic będzie nie 14, a 21 sierpnia 2026 roku – również piątek, ale tydzień później niż w administracji rządowej. Drugi dzień wolny w stołecznych urzędach wypada tak samo jak w administracji rządowej – 28 grudnia.

Dwie daty, dwa różne zestawy zamkniętych drzwi, także w Warszawie

W praktyce oznacza to, iż mieszkaniec Warszawy musi w połowie sierpnia rozróżnić, do jakiego rodzaju urzędu się wybiera. 14 sierpnia, zarówno w Warszawie, jak i na całym Mazowszu oraz w pozostałej części kraju, zamknięte będą placówki administracji rządowej: urzędy skarbowe, oddziały Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, urzędy wojewódzkie oraz placówki paszportowe. Tego dnia jednak stołeczny ratusz i urzędy warszawskich dzielnic będą pracować normalnie – próba załatwienia sprawy meldunkowej, dowodu osobistego czy innej sprawy obsługiwanej przez urząd dzielnicy zakończy się więc sukcesem.

Sytuacja odwraca się tydzień później. 21 sierpnia to z kolei dzień, w którym zamknięty będzie Urząd m.st. Warszawy i wszystkie osiemnaście urzędów dzielnic, podczas gdy urzędy skarbowe i oddziały ZUS – jako część administracji rządowej, nieobjętej zarządzeniem prezydenta miasta – powinny działać bez zakłóceń. Dla kogoś planującego załatwienie kilku różnych spraw urzędowych w tym samym tygodniu oznacza to konieczność rozłożenia wizyt na różne dni, w zależności od tego, jakiej instytucji dana sprawa dotyczy.

Pracownicy spoza administracji muszą zapytać swojego pracodawcę

Osoby zatrudnione poza administracją publiczną – w firmach prywatnych, spółkach samorządowych czy innych podmiotach zatrudniających na podstawie umowy o pracę – również mają prawo do dodatkowego dnia wolnego za sobotnie święto, ale żadne zarządzenie premiera ani prezydenta miasta ich nie obejmuje. To pracodawca decyduje, kiedy dokładnie taki dzień zostanie udzielony, pod jednym warunkiem: musi to nastąpić w ramach tego samego okresu rozliczeniowego czasu pracy, w którym przypadło święto. Część firm zdecyduje się na ten sam termin co administracja rządowa, inne wybiorą inny dzień, na przykład poniedziałek po długim weekendzie – warto więc nie zakładać z góry, iż firmowy dzień wolny pokryje się z którymkolwiek z dwóch terminów urzędowych, tylko wprost zapytać dział kadr lub przełożonego, kiedy konkretnie przypadnie ten dodatkowy wolny dzień. Prawo do niego nie przysługuje przy tym zleceniobiorcom, osobom na umowach o dzieło ani przedsiębiorcom prowadzącym własną działalność gospodarczą – dotyczy wyłącznie zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

Jeżeli więc jeszcze nie zaplanowaliście wakacji, to może być dobry moment na wzięcie dodatkowego urlopu i wybranie się gdzieś na ostatnią chwilę uzyskując jeden dzień wolny.

Idź do oryginalnego materiału