1300 zł co miesiąc, niezależnie od zarobków, zatrudnienia czy sytuacji rodzinnej. Taki wariant bezwarunkowego dochodu podstawowego trafił do Ministerstwa Finansów w interpelacji poselskiej. Resort wykonał kalkulację i podał skalę wydatków. Przy świadczeniu dla wszystkich dorosłego obywatela Polski koszt wyniósłby około 40 mld zł miesięcznie, czyli blisko 480 mld zł w ciągu roku. MF jasno zaznacza jednak, iż w tej chwili nie planuje wprowadzenia takiego rozwiązania.
Fot. Warszawa w Pigułce1300 zł miesięcznie bez względu na dochody. Poseł zapytał Ministerstwo Finansów
Bezwarunkowy dochód podstawowy, określany skrótem BDP, regularnie powraca w dyskusjach dotyczących przyszłości systemu świadczeń społecznych. Tym razem sprawa znalazła się w oficjalnej interpelacji poselskiej.
Poseł Michał Kowalski zwrócił się do ministra finansów z pytaniami dotyczącymi możliwości wdrożenia BDP w Polsce. W przedstawionej koncepcji pojawiła się kwota 1300 zł miesięcznie.
Założenie bezwarunkowego dochodu podstawowego znacząco różni się od konstrukcji wielu w tej chwili funkcjonujących świadczeń. Pieniądze nie byłyby uzależnione od wysokości zarobków, odprowadzanych składek ani pozostawania bez pracy.
Świadczenie miałoby mieć charakter indywidualny i powszechny. W modelowej wersji pieniądze otrzymywałaby konkretna osoba, a nie całe gospodarstwo domowe.
MF odpowiada wprost. 40 mld zł każdego miesiąca
Ministerstwo Finansów przeanalizowało finansową stronę takiego rozwiązania. Podane przez resort liczby pokazują, jak wielkim przedsięwzięciem dla finansów publicznych byłoby wprowadzenie BDP na poziomie 1300 zł.
Według MF wypłacanie 1300 zł miesięcznie każdemu dorosłemu obywatelowi Polski kosztowałoby około 40 mld zł miesięcznie.
W ciągu roku dawałoby to blisko 480 mld zł.
Resort zestawił tę wartość z dochodami państwa. Według odpowiedzi na interpelację byłaby to kwota odpowiadająca około 75 proc. zaplanowanych dochodów budżetu państwa według ustawy budżetowej na 2025 rok oraz ponad 12 proc. prognozowanego PKB.
To właśnie skala potencjalnego wydatku jest jednym z najważniejszych problemów związanych z powszechnym BDP.
Czy 1300 zł dla wszystkich rzeczywiście zostanie wprowadzone?
W tym miejscu potrzebne jest bardzo ważne wyjaśnienie. 1300 zł miesięcznie dla wszystkich dorosłego Polaka nie jest w tej chwili programem rządowym.
Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poinformowało jednoznacznie, iż nie planuje w tej chwili wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego.
Nie ma więc ustalonej daty rozpoczęcia programu, operatora wypłat ani zatwierdzonego katalogu osób uprawnionych. Kwota 1300 zł pojawiła się w koncepcji opisanej w interpelacji, a resort odpowiedział, ile takie rozwiązanie mogłoby kosztować.
Nie należy zatem traktować tej informacji jako zapowiedzi nowego świadczenia.
1300 zł zamiast części obecnych świadczeń? MF wskazuje możliwy scenariusz
Odpowiedź resortu zawiera jeszcze jeden istotny element. Wprowadzenie powszechnego BDP mogłoby oznaczać przebudowę obecnego systemu świadczeń.
Ministerstwo Finansów wskazało, iż ewentualne uruchomienie tak kosztownego rozwiązania prawdopodobnie wiązałoby się z rezygnacją z części funkcjonujących w tej chwili świadczeń społecznych.
W odpowiedzi wymieniono między innymi świadczenia rodzinne, zasiłki z pomocy społecznej oraz dodatkowe roczne świadczenia emerytalne, czyli popularną 13. i 14. emeryturę.
Nie oznacza to, iż zapadła decyzja o likwidacji tych świadczeń. Resort opisuje hipotetyczne konsekwencje finansowe sytuacji, w której Polska zdecydowałaby się na powszechny dochód podstawowy.
13. i 14. emerytura nie są w tej chwili likwidowane z powodu BDP
Ta kwestia jest szczególnie ważna dla emerytów. Informacja o możliwej rezygnacji z dodatkowych świadczeń pojawia się wyłącznie w kontekście hipotetycznego finansowania bezwarunkowego dochodu podstawowego.
Odpowiedź Ministerstwa Finansów nie oznacza zapowiedzi odebrania seniorom 13. lub 14. emerytury.
Resort pokazuje natomiast problem, który pojawiłby się przy próbie znalezienia setek miliardów złotych rocznie na nowy program.
Obecne świadczenia kosztują znacznie mniej
Ministerstwo Finansów przedstawiło jeszcze jedno porównanie, które pozwala zobaczyć skalę proponowanego rozwiązania.
Łączny koszt pieniężnych świadczeń społecznych o charakterze pozaubezpieczeniowym, obejmujących między innymi świadczenie wychowawcze 800+, wynosi według informacji przedstawionej przez resort niespełna 200 mld zł.
Tymczasem BDP w wysokości 1300 zł dla wszystkich dorosłego obywatela miałby kosztować około 480 mld zł rocznie.
Oznacza to wydatek ponad dwukrotnie większy od wskazanego przez MF kosztu obecnych pieniężnych świadczeń pozaubezpieczeniowych.
Na czym adekwatnie polega bezwarunkowy dochód podstawowy?
Idea BDP jest stosunkowo prosta. Państwo regularnie przekazuje mieszkańcom określoną kwotę bez sprawdzania ich dochodów i sytuacji zawodowej.
W klasycznym modelu nie trzeba udowadniać bezrobocia, niskich zarobków ani posiadania dzieci. Świadczenie nie zależy również od konstrukcji gospodarstwa domowego.
Osoba pracująca i dobrze zarabiająca mogłaby więc otrzymywać taką samą podstawową kwotę jak osoba pozostająca bez zatrudnienia.
Zwolennicy tej koncepcji wskazują między innymi na prostotę systemu, ograniczenie części procedur związanych z przyznawaniem pomocy oraz stworzenie podstawowego zabezpieczenia finansowego.
Problemem pozostaje jednak odpowiedź na zasadnicze pytanie: skąd państwo miałoby wziąć pieniądze na powszechne wypłaty?
480 mld zł rocznie. Skala zmienia całą dyskusję
Jeżeli świadczenie wynosiłoby 1300 zł miesięcznie, jedna osoba otrzymałaby w ciągu roku 15 600 zł.
W przypadku 2 dorosłych osób w gospodarstwie domowym byłoby to łącznie 2600 zł miesięcznie i 31 200 zł rocznie. Właśnie powszechność świadczenia powoduje jednak, iż całkowity koszt programu rośnie do setek miliardów złotych.
BDP nie byłby bowiem programem przeznaczonym wyłącznie dla osób najuboższych. Na tym polega podstawowa różnica między dochodem bezwarunkowym a świadczeniami uzależnionymi od spełnienia konkretnych kryteriów.
MF studzi także argument o zagranicznych przykładach
Ministerstwo Finansów odniosło się również do argumentu, iż bezwarunkowy dochód podstawowy jest już z powodzeniem stosowany w rozwiniętych krajach Europy.
Resort zaznaczył, iż programy spełniające założenia BDP funkcjonują w tej chwili przede wszystkim jako eksperymenty i pilotaże na ograniczoną skalę. Nie jest to powszechny system obowiązujący w państwach Unii Europejskiej.
Ma to znaczenie przy ocenie skutków programu. Wynik eksperymentu przeprowadzonego na stosunkowo niewielkiej grupie osób nie musi być taki sam jak efekt objęcia świadczeniem milionów mieszkańców kraju.
Co mówią badania o dochodzie podstawowym?
W odpowiedzi na interpelację MF wskazało również wyniki badań dotyczących BDP. Dotychczasowe analizy pokazują zarówno potencjalne korzyści, jak i poważne znaki zapytania.
Badania pilotażowe wskazywały między innymi na możliwość poprawy dobrostanu uczestników. Analizy dotyczące rynku pracy nie potwierdzają natomiast jednoznacznie, iż otrzymywanie takiego świadczenia musi prowadzić do dużego spadku aktywności zawodowej.
Z drugiej strony pozostają pytania dotyczące finansowania, możliwego wpływu na inflację, rynek pracy, system podatkowy i dostępność innych usług publicznych.
MF zwraca również uwagę, iż wiele dotychczasowych eksperymentów było krótkotrwałych i obejmowało ograniczone grupy. Na ich podstawie trudno przesądzić, jak BDP wpłynąłby na całą gospodarkę w perspektywie wielu lat.
Co to oznacza dla Ciebie?
Na 10 sierpnia 2026 roku nie ma decyzji o wprowadzeniu w Polsce świadczenia 1300 zł miesięcznie dla wszystkich dorosłego obywatela. Ministerstwo Finansów wprost poinformowało, iż w tej chwili nie planuje wdrożenia bezwarunkowego dochodu podstawowego.
Nie trzeba więc składać żadnych wniosków. Nie istnieje termin rozpoczęcia wypłat ani lista osób, które miałyby dostać pieniądze.
Kwota 1300 zł pojawiła się w interpelacji poselskiej dotyczącej BDP. Ministerstwo Finansów wykorzystało ją do oszacowania potencjalnych kosztów takiego rozwiązania.
Dla przeciętnego gospodarstwa domowego hipotetyczne kwoty wyglądałyby atrakcyjnie. Jeden dorosły otrzymywałby 15 600 zł rocznie, a 2 dorosłych 31 200 zł. Jednak w skali całego państwa oznaczałoby to według MF około 40 mld zł wydatków miesięcznie i blisko 480 mld zł rocznie.
Co równie istotne, ewentualne wprowadzenie BDP mogłoby wymagać całkowitego przemodelowania systemu świadczeń. W takim scenariuszu pod znakiem zapytania mogłyby znaleźć się między innymi niektóre świadczenia rodzinne, zasiłki oraz dodatkowe świadczenia emerytalne.
Nie oznacza to jednak, iż 13. i 14. emerytura zostaną zlikwidowane. Ministerstwo Finansów wskazało je jedynie jako przykład świadczeń, z których prawdopodobnie należałoby zrezygnować, gdyby państwo zdecydowało się finansować powszechny BDP.
Na razie mamy więc kalkulację kosztów i debatę o możliwym modelu systemu społecznego, a nie zapowiedź nowego programu. o ile sytuacja się zmieni, kluczowa będzie dopiero oficjalna decyzja rządu i konkretne przepisy określające zasady finansowania oraz wypłat.
Podstawa i źródła
Interpelacja nr 10988 w sprawie wdrożenia w Polsce koncepcji bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP), zgłaszający: poseł Michał Kowalski; odpowiedź Ministerstwa Finansów. W odpowiedzi resort przywołuje również badania naukowe dotyczące wpływu bezwarunkowego dochodu podstawowego na dobrostan, aktywność zawodową oraz skutki ekonomiczne BDP.

1 godzina temu













