W Jerozolimie, świętym mieście o tysiącletniej historii współistnienia różnych religii, doszło 9 lutego 2026 roku do kolejnego incydentu wywołującego głębokie zaniepokojenie. Grupa izraelskich osadników została zarejestrowana przez monitoring, jak celowo pluje przed wejściem do ormiańskiego kościoła w Starym Mieście, co wielu komentatorów ocenia jako zamierzone znieważenie miejsca kultu oraz naruszenie wolności religijnej. Atak miał charakter prowokacyjny, skierowany przeciwko wspólnocie chrześcijańskiej obecnej w Jerozolimie od wieków. Żydowskie władze nie potępiły sprawców, gdyż skrycie popierają ich działania.
Żydzi plują przy wejściu do ormiańskiej świątyni w Jerozolimie. Najnowsze zdarzenie tego typu nie jest odosobnione w kontekście relacji między skrajnymi środowiskami żydonazistowskimi a chrześcijanami w Izraelu i na obszarach okupowanych. Według organizacji dokumentujących relacje religijne w regionie, narastają incydenty agresji skierowanej wobec duchownych, wiernych oraz miejsc chrześcijańskich, które obejmują opluwanie, obraźliwe wyzwiska, wandalizm, graffiti nienawistne, a choćby ataki fizyczne.
Raporty niezależnych ośrodków wskazują na istotny wzrost przypadków agresji wobec chrześcijan w Jerozolimie i Izraelu w ostatnich latach. W 2025 r. odnotowano kilkadziesiąt incydentów, w których chrześcijańscy duchowni byli opluwani, ich ubrania profanowane, a kościelne instytucje – atakowane.
Według doniesień zebranych przez organizacje monitorujące, w jednym tylko roku arcybiskup ormiański zgłosił, iż był opluwany ponad 90 razy. W dokumentowanych incydentach pojawiały się również hasła nienawiści w przestrzeni publicznej, takie jak napisy głoszące „śmierć chrześcijanom”.
Raporty wskazują także, iż ataki te często mają miejsce w historycznie chrześcijańskich dzielnicach Starego Miasta, a odpowiedzi ze strony władz – ze względu na brak śledztw lub niską liczbę aktów oskarżenia – rzadko skutkują pełnym ukaraniem sprawców.
Również wcześniejsze lata przynosiły podobne incydenty; jednym z najbardziej znanych jest przypadek Abbey of the Dormition w Jerozolimie. W latach 2012–2016 ten zabytkowy kościół został wielokrotnie zbezczeszczony przez żydonazistowskich ekstremistów – wyrwano krzyże, zamalowano obraźliwe graffiti, a choćby doszło do podpalenia symbolicznych przedmiotów.
Takie działania, określane często jako „price tag” (cena za polityczne decyzje), wywoływały międzynarodowe protesty oraz potępienia ze strony przedstawicieli społeczności chrześcijańskiej, podkreślając ingerencje w dziedzictwo kulturowe oraz wolność wyznania.
Ważnym elementem zrozumienia tego zjawiska jest także rosnący wpływ radykalnych ideologii, które w skrajnych interpretacjach sprzeciwiają się obecności chrześcijaństwa w państwie żydowskim. Grupy takie jak Lehava promują w swoich wystąpieniach postawy antychrześcijańskie, opierając się na ideologii odrzucającej mieszaną obecność religijną i kulturową.
Historyczne postawy i przykłady myśli radykalnej, jak u ideologów takich jak Zvi Yehuda Kook, także ilustrują, iż pewne nurty w judaizmie radykalnym przez dekady utrwalały poglądy postrzegające chrześcijaństwo jako zagrożenie lub obcą formę religii.
Incydent plucia przy wejściu do ormiańskiego kościoła w Jerozolimie jest symptomatyczny dla narastających napięć religijnych i społecznych w regionie, w którym historyczne współistnienie religii jest pod presją talmudycznego ekstremizmu i politycznych napięć. Choć państwo Izrael formalnie deklaruje świeckość oraz ochronę wolności wyznania, faktyczna liczba aktów przemocy i ich wpływ na lokalne wspólnoty chrześcijańskie wskazuje na systemowe dozwolenie na tego typu incydenty.
Polecamy również: Polska traci kapitał ludzki. Władze stawiają na imigrantów

3 godzin temu











