Żychlin. Gminny Program Rewitalizacji otworzył drogę do milionów z UE. Burmistrz wyjaśnia

1 godzina temu

- GPR pozwolił nam na wskazanie obszarów problemowych na terenie miasta i gminy - zaznacza burmistrz Ambroziak. Swego czasu taki dokument uchwalały wyłącznie aglomeracje. Natomiast teraz doszło do sytuacji, w której "usztywniono" zasady przyznawania dotacji unijnych. o ile jakaś gmina chciałaby sięgnąć do środków rewitalizacyjnych, to musi to zrobić w oparciu o ten dokument i zawartą w nim diagnozę występujących problemów i ich rozwiązań.

Jak nadmienia burmistrz Żychlina problemy, których diagnozę obejmuje GPR mają tło społeczne. Założeniem tego dokumentu jest właśnie wskazanie problemów występujących na danym obszarze i wskazanie kroków, które mają przyczynić się ich zniwelowania. Przykładami zagadnień społecznych, do których odwołuje się GPR są np. bezrobocie, alkoholizm i narkomania czy przemoc. - Okazało się, iż przygotowaliśmy dobry dokument jako jedni z nielicznych w województwie, co pozwoliło nam na pozyskanie dotacji unijnych - komentuje burmistrz. - Pierwotnie pozyskana przez nas kwota na zadania związane z rewitalizacją wyniosła 19,5 mln złotych. Finalnie wartość dotacji wyniosła blisko 14,5 mln, ponieważ firma, która wygrała w przetargu, zaproponowała niższą kwotę za zrealizowanie inwestycji. Środki te zostały przeznaczone na m. in. przystosowanie budynku starej szkoły na rzecz stowarzyszeń działających na terenie miasta. W tej chwili trwa modernizacja obiektu. To początek nowego cyklu inwestycji. Jesteśmy w trakcie konsultacji i ustalania priorytetowych inwestycji na następne lata.

Jaki obszar obejmuje GPR?

- W GPR należy wskazać obszary, w których problemy społeczne występują w sposób skumulowany. To nie jest tak, iż można do tego programu włączyć całe miasto i dla jego całego obszaru pozyskać dofinansowania. To tak nie działa - wyjaśnia burmistrz.

W Żychlinie obszar objęty GPR obejmuje okolice ulic 1 Maja, Narutowicza czy Kilińskiego. Jak dodaje Grzegorz Ambroziak w pozostałej części miasta problemy natury społecznej również występują, jednak nie w takim nasileniu, które pozwoliłoby na uwzględnienie ich w programie rewitalizacji.

- o ile pewne zjawiska występują w mniejszej populacji, wtedy ich skala jest bardziej widoczna - nadmienia burmistrz Żychlina. - W przypadku dużych osiedli liczbowo występowanie niepożądanych zjawisk może być podobne, jednak wówczas mówimy o zupełnie innych proporcjach.

Idź do oryginalnego materiału