Zwrot ws. kary za reportaż TVN o o. Rydzyku. Jest decyzja sądu

6 godzin temu
W 2024 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na TVN karę za udostępnienie reportażu o działalności o. Tadeusza Rydzyka. Teraz Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w tej sprawie.Kara dla TVN. Sąd uchylił decyzję Macieja ŚwirskiegoW 2024 roku ówczesny przewodniczący KRRiT Maciej Świrski nałożył na spółkę TVN karę w wysokości 142 800 złotych za udostępnienie trzy lata wcześniej w serwisie TVN24 GO reportażu "29 lat bezkarności. Fenomen ojca Tadeusza". Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie. Portal tvn24.pl przekazał, iż sąd w pierwszej instancji uchylił w całości decyzję Świrskiego. Wyrok jest nieprawomocny.
REKLAMA




Sąd stwierdził, iż reportaż o o. Rydzyku "nie zawiera treści nawołujących do nienawiści"Reportaż o działalności o. Rydzyka był materiałem programu "Czarno na białym", emitowanego w TVN24. Świrski uznał, iż w reportażu znalazły się "treści dyskryminujące ze względu na religię lub poglądy polityczne". Sąd nie zgodził się z jego opinią. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, iż materiał jest "realizacją prawa dziennikarzy do swobodnego przedstawiania informacji" i "nie zawiera treści nawołujących do nienawiści". Sąd zdecydował też, iż przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ma zwrócić koszty procesowe. Szef KRRiT wniósł apelację od wyroku.

Zobacz wideo

"Ten cały przeklęty dwór watykański trzeba rozsadzić"



Reportaż o działalności politycznej i biznesowej o. Tadeusza RydzykaW reportażu "Czarno na białym" przeanalizowano polityczną i biznesową działalność o. Tadeusza Rydzyka. "Materiał przedstawił działalność Rydzyka, w tym polityczną agitację na rzecz prawicowych polityków, antysemickie i rasistowskie wypowiedzi duchownego oraz jego niejasne biznesy" - czytamy na tvn24.pl. Po publikacji reportażu w sieci do KRRiT zaczęły masowo napływać skargi, a o. Rydzyk namawiał do bojkotowania TVN. Więcej: Przeczytaj też artykuł "Dariusz Matecki przed sądem. Jest nagły zwrot w sprawie".Źródła: tvn24.pl, Kultura.Gazeta.pl
Idź do oryginalnego materiału