Iran odrzucił przedstawione przez Stany Zjednoczone warunki zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie - poinformowała irańska telewizja PressTV, powołując się na źródła w aparacie bezpieczeństwa. Jednocześnie Teheran przedstawił własny zestaw pięciu kluczowych żądań, od których uzależnia zakończenie działań zbrojnych.
Zwrot w sprawie wojny w Iranie. Dotarli do "pięciu punktów" Teheranu

Według wysokiego rangą urzędnika, Iran nie zaakceptuje sytuacji, w której termin zakończenia wojny byłby narzucony przez prezydenta USA, Donalda Trumpa.
- Iran zakończy wojnę wtedy, kiedy sam podejmie taką decyzję i gdy jego warunki zostaną spełnione - podkreślił przedstawiciel władz, zaznaczając, iż kraj jest gotów kontynuować działania obronne i zadawać "ciężkie ciosy" przeciwnikowi.
Zakończenie wojny z Iranem. Teheran ma pięć warunków
Z informacji przekazanych przez PressTV wynika, iż Teheran domaga się:
- Całkowitego zaprzestania "agresji i zabójstw" ze strony przeciwników.
- Wprowadzenia konkretnych mechanizmów gwarantujących brak wznowienia ataków.
- Jasno określonych i zagwarantowanych odszkodowań oraz reparacji wojennych.
- Zakończenia konfliktu na wszystkich frontach, w tym z udziałem regionalnych grup sojuszniczych.
- Międzynarodowego uznania suwerennego prawa Iranu do kontroli nad Cieśniną Ormuz.
Podkreślono, iż są to dodatkowe postulaty wobec wcześniejszych żądań przedstawionych podczas negocjacji w Genewie.
Z medialnych ustaleń wynika, iż plan USA obejmuje m.in.: częściowe zniesienie sankcji, ograniczenie programu nuklearnego Iranu, ustalenie limitów rakietowych, otwarcie Cieśniny Ormuz dla swobodnej żeglugi, zmniejszenie wsparcia Iranu dla regionalnych grup zbrojnych.
ZOBACZ: Iran rozmawia z sojusznikiem Trumpa. Chodzi o cieśninę Ormuz, podano szczegóły
Pierwsze reakcje na plan USA. "Nie są pozytywne"
Wstępna reakcja Teheranu na amerykański plan pokojowy - według źródeł agencji Reuters - "nie jest pozytywna", choć propozycja przez cały czas jest analizowana. Irańskie władze uznały te propozycje za "przesadne" i oderwane od realiów.
Według źródeł USA przygotowują się także do wysłania kolejnych tysięcy żołnierzy, w tym jednostek z elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. W regionie stacjonuje już około 50 tys. amerykańskich żołnierzy, a dalsze wzmocnienia mogą oznaczać dłuższy konflikt.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


4 godzin temu








