Blisko 200 tys. emerytów może otrzymać wyższe świadczenia. W niektórych przypadkach wzrost ma przekroczyć 500 zł brutto miesięcznie. ZUS miałby przeprowadzić przeliczenia automatycznie, a pierwsze większe wypłaty pojawiłyby się w maju 2027 roku. Jest jednak druga strona przygotowywanych zmian. Seniorzy nie dostaną wyrównania za poprzednie lata, a projektowane przepisy budzą poważne zastrzeżenia prawników.
Fot. Warszawa w PigułceSprawa nabiera dodatkowego znaczenia w związku z prognozami przyszłorocznej waloryzacji. Obecne założenia wskazują na wzrost świadczeń o około 3,48 proc. To jednak przez cały czas wyłącznie prognoza, ponieważ ostateczny wskaźnik waloryzacji na 2027 rok będzie zależał od danych gospodarczych.
Dla części seniorów znacznie ważniejsze od standardowej waloryzacji może więc okazać się specjalne przeliczenie przygotowywane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
ZUS ma przeliczyć emerytury prawie 200 tys. osób
Problem dotyczy osób, które przed laty przeszły na wcześniejszą emeryturę, a następnie przy ustalaniu emerytury powszechnej zastosowano wobec nich niekorzystny mechanizm pomniejszenia podstawy jej obliczenia.
Ministerstwo przygotowało rozwiązanie, które ma objąć około 196,5 tys. świadczeniobiorców.
Kluczową datą jest 6 czerwca 2012 roku. Projekt odnosi się do określonej grupy osób, które przed tą datą skorzystały z wcześniejszych emerytur.
Nowy mechanizm ma pozwolić na ustalenie hipotetycznej wysokości emerytury powszechnej bez zastosowania pomniejszenia o wcześniej pobrane świadczenia. Następnie różnica ma zostać skorygowana przy wykorzystaniu specjalnego współczynnika.
W efekcie miesięczna emerytura części osób może wzrosnąć.
Nawet 552 zł więcej miesięcznie
Największe zainteresowanie budzą konkretne symulacje przedstawiające możliwą skalę podwyżek.
Według wyliczeń resortu przytaczanych przez media w przypadku mężczyzny urodzonego w 1954 roku, któremu emeryturę powszechną ustalono w 2019 roku, wzrost może wynieść 552 zł brutto miesięcznie.
W innym przykładzie kobieta z rocznika 1949, której emeryturę powszechną ustalono w 2020 roku, mogłaby otrzymać 393 zł brutto więcej.
Mężczyzna urodzony w 1950 roku, pobierający emeryturę powszechną od 2016 roku, w przedstawionej symulacji zyskuje 303 zł brutto.
Znacznie mniejsza zmiana pojawia się w przypadku kobiety z rocznika 1957, której świadczenie ustalono w 2024 roku. Tutaj wzrost wynosi 89 zł brutto.
To pokazuje bardzo istotną rzecz: 500 czy 552 zł nie będzie jednakowym dodatkiem dla wszystkich objętych zmianą.
Każdy przypadek będzie wyglądał inaczej.
552 zł miesięcznie to ponad 6600 zł w ciągu roku
Jeżeli w konkretnym przypadku podwyżka rzeczywiście wyniesie 552 zł brutto miesięcznie, w ciągu pełnego roku daje to 6624 zł brutto więcej.
Przy wzroście o 393 zł będzie to 4716 zł brutto rocznie.
Podwyżka wynosząca 303 zł oznacza natomiast 3636 zł brutto w skali 12 miesięcy.
Różnice są więc znaczące, szczególnie w porównaniu ze spodziewaną skalą standardowej waloryzacji w 2027 roku.
Nie oznacza to jednak, iż każdy z 196,5 tys. emerytów otrzyma kilkaset złotych więcej. Ostateczna kwota będzie zależała od indywidualnej historii świadczenia.
ZUS zrobi to automatycznie
Dobra wiadomość dla zainteresowanych seniorów jest taka, iż zgodnie z projektem nie będzie konieczne składanie specjalnego wniosku.
ZUS ma dokonać przeliczeń z urzędu.
Plan zakłada rozpoczęcie całej operacji od 1 kwietnia 2027 roku. Wyższe świadczenia miałyby natomiast zacząć trafiać do emerytów od maja 2027 roku.
Trzeba jednak podkreślić, iż są to założenia projektu. Dopóki proces legislacyjny nie zostanie zakończony, terminów tych nie można traktować jak ostatecznie obowiązującego harmonogramu.
Największy problem: nie będzie wyrównania za poprzednie lata
To właśnie ten element może wywołać największe rozczarowanie.
Projektowane rozwiązanie ma zwiększyć przyszłe świadczenia, ale nie przewiduje wypłacenia seniorom pełnego wyrównania za wszystkie lata, podczas których ich emerytury były obliczane według kwestionowanych zasad.
W praktyce oznacza to, iż osoba może zacząć dostawać wyższą emeryturę od 2027 roku, ale nie otrzyma automatycznie pieniędzy za wcześniejsze lata.
Przy wieloletnim okresie pobierania niższego świadczenia potencjalne różnice mogłyby być bardzo wysokie.
Prawnicy wskazują na jeszcze jeden problem
Kontrowersje dotyczą również projektowanych ograniczeń w dochodzeniu roszczeń.
Jak opisują media, projekt przewiduje rozwiązania dotyczące wszczynania postępowań administracyjnych i cywilnych związanych z ustaleniem emerytury powszechnej z pominięciem zakwestionowanego mechanizmu.
Prawnicy cytowani przez „Rzeczpospolitą” zwracają uwagę, iż takie rozwiązanie może ograniczyć możliwość indywidualnej walki o korzystniejsze przeliczenie.
Mecenas Andrzej Hańderek wskazuje w tym kontekście między innymi na art. 45 Konstytucji RP, gwarantujący prawo do sądu.
To jeden z najważniejszych punktów, które należy obserwować podczas dalszych prac nad projektem.
Waloryzacja w 2027 roku może być niewielka
Równocześnie seniorzy czekają na przyszłoroczną waloryzację wszystkich emerytur i rent.
Według obecnych prognoz wskaźnik może wynieść około 3,48 proc. Gdyby takie założenie się potwierdziło, najniższa emerytura wzrosłaby z obecnych 1978,49 zł brutto do około 2047 zł brutto.
Byłby to wzrost o niespełna 69 zł brutto.
Nie jest to jednak ostateczna kwota.
Waloryzacja zależy od ustawowego mechanizmu uwzględniającego między innymi inflację oraz realny wzrost wynagrodzeń. Ostateczne dane potrzebne do wyliczenia wskaźnika będą znane dopiero w 2027 roku.
Nie można więc w tej chwili przedstawiać 3,48 proc. jako zatwierdzonej podwyżki.
Zmieni się również wysokość 13. i 14. emerytury
Waloryzacja najniższej emerytury ma również znaczenie dla dodatkowych świadczeń rocznych.
Kwota 13. emerytury odpowiada wysokości najniższej emerytury obowiązującej od 1 marca danego roku.
Podobne znaczenie ma ona przy ustalaniu 14. emerytury, choć w przypadku czternastki obowiązuje dodatkowo kryterium wysokości podstawowego świadczenia i mechanizm „złotówka za złotówkę”.
Jeżeli zasady nie zostaną zmienione, próg 2900 zł brutto przez cały czas będzie miał duże znaczenie dla wysokości czternastki. Osoby przekraczające tę granicę nie tracą jej natychmiast, ale otrzymują odpowiednio pomniejszone świadczenie.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli przed 6 czerwca 2012 roku przeszedłeś na wcześniejszą emeryturę, przygotowywane przepisy mogą mieć bezpośrednie znaczenie dla wysokości Twojego świadczenia.
Nie oznacza to jednak automatycznie 500 czy 552 zł podwyżki.
Przedstawione kwoty pochodzą z konkretnych symulacji. Jedna osoba może otrzymać ponad 500 zł brutto miesięcznie więcej, inna około 300 zł, a jeszcze inna mniej niż 100 zł.
Najważniejszą informacją jest to, iż według obecnego projektu ZUS ma przeprowadzić operację automatycznie. Przeliczanie miałoby rozpocząć się 1 kwietnia 2027 roku, a pierwsze zwiększone wypłaty pojawić się od maja.
Nie należy więc w tej chwili składać przypadkowych wniosków wyłącznie na podstawie informacji o podwyżce.
Trzeba też pamiętać o najważniejszym haczyku. Projekt nie zakłada pełnego wyrównania za wszystkie wcześniejsze lata. Kontrowersje budzą również przepisy dotyczące możliwości prowadzenia postępowań o korzystniejsze ustalenie wysokości emerytury.
Dla około 196,5 tys. osób może to być jedna z najważniejszych zmian w systemie emerytalnym w 2027 roku. Na razie pozostaje jednak projektem, dlatego ostateczne zasady mogą jeszcze zmienić się podczas prac legislacyjnych.

1 godzina temu








