Zrobią paliwo lotnicze z pomidorów?

15 godzin temu

Zmniejszenie emisji sektora transportu lotniczego jest głównym celem unijnego projektu ToFuel. Naukowcy z Austrii, Portugalii, Finlandii i Chorwacji badają możliwości wykorzystania odpadów z pomidorów do produkcji zrównoważonego paliwa dla samolotów.

Zdaniem ekspertów transport lotniczy odpowiada za 2,5 proc. globalnych emisji dwutlenku węgla spowodowanych przez człowieka i za 6 proc. wszystkich emisji zanieczyszczeń. Przy czym branża wciąż dynamicznie się rozwija, a wraz z jej rozwojem, wzrastają taże poziomy emisji. Raportu Allianz Research podaje, iż dziś liczba kilometrów pokonywanych rocznie transportem lotniczym jest siedem razy wyższa niż w roku 1970, co przełożyło się na wygenerowanie 1 gigatony emisji CO2 w 2023 r.

SAF – zrównoważone paliwo lotnicze z pomidorów

Alternatywą dla paliwa do samolotów na bazie źródeł kopalnych jest zrównoważone paliwo SAF (Sustainable Aviation Fuel), którego wpływ na emisje CO₂ jest o co najmniej 65 proc. niższy niż w przypadku tradycyjnych paliw.

SAF produkowane jest z surowców odnawialnych i powstają z wykorzystaniem odpadów i pozostałości, takich jak: zużyte oleje kuchenne, odpady leśne i rolnicze, stałe odpady komunalne, rośliny oleiste (np. rzepak, słonecznik), a także z wychwyconego CO2 i zielonego wodoru. Europejscy naukowcy chcą do produkcji SAF wykorzystać odpady z pomidorów, których Unia Europejska jest trzecim na świecie producentem, zbiory roczne sięgają 17 mln ton.

Chcąc wykorzystać ten potencjał projekt ToFuel rozwijaja koncepcję biorafinerii, która będzie przekształcać pozostałości po pomidorach w paliwo lotnicze. W wyniku procesu powstanie także pasza dla zwierząt i olej spożywczy.

Po raz pierwszy w Polsce odbył się lot pasażerski zasilany paliwem SAF

Jak to się robi?

Z resztek pomidorów takich jak kwiaty, liście, łodygi, skórki, nasiona czy owoce o niewystarczającej jakości ma powstać SAF przy użyciu dwóch nowoczesnych technologii, których skuteczność testować będą naukowcy w ramach projektu ToFuel.

Jeden proces polega na poddaniu pozostałości fermentacji, w której mikroorganizmy wytwarzają lipidy później przetwarzane na paliwo lotnicze. Druga metoda bazuje na hydrotermicznym upłynnianiu, w wyniku czego powstają biowęgiel i bioolej, który musi zostać oczyszczony, by zyskać postać paliwa zdatnego do wykorzystania w lotnictwie.

Starania badaczy są uzasadnione, bo wiele linii lotniczych zwiększa już zużycie paliw alternatywnych, a zgodnie z pakietem Fit for 55 UE wymaga, aby każdy lot opuszczający jej lotniska przewoził minimalną ilość SAF. W 2025 r. było to 2 proc., a do 2030 r. ilość ta ma wzrosnąć do 5 proc.

Rynek biogazu i biometanu. Czytaj za darmo w internecie!

Idź do oryginalnego materiału