Im bliżej daty wyborów prezydenckich, tym bardziej zacięta rywalizacja między kandydatami, ale również wyborcami.
Na terenie Tarnowa pojawia się coraz więcej zniszczonych i zerwanych plakatów wyborczych.
Problem zauważają i zgłaszają sami mieszkańcy.
– Przeciwnicy moim zdaniem tak niszczą, ale kamery są to wyłapią wszystkich i będą konsekwencje. I zapłacą więcej niż to warte. – To jest nieuczciwe. Nie powinno się takich rzeczy robić. Każdy ma jakiś rozum i wie co ma robić, a nie żeby niszczyć rzeczy. – Pani za tym może głosować, tego nie lubić to jest każdego osobista sprawa.
Zgodnie z kodeksem wykroczeń, niszczenie i usuwanie ogłoszeń wyborczych podlega karze grzywny lub aresztu.
Tarnowianie krytycznie oceniają również samą trwającą aktualnie kampanie wyborczą.
– W telewizji to co oglądałem, to makabra. Agresywnie, bardzo agresywnie. – Ja jeździłem jakiś czas jako kierowca zatrudniony w sejmie i wiem, iż takich rzeczy nie było wtedy. Takich cudów nie widziałem. – Trochę kulturalnie jest, ale nie całkiem. Na pewno cały świat na to patrzy i to jest przesada. I za dużo obiecują, a nie ma możliwości spełnienia tego.
Dodają jednak, iż tak skrajna postawa kandydatów może zmotywować obywateli do pójścia do urn. Wybory odbędą się 18 maja.
W poprzednich wyborach frekwencja wyniosła 64,51%