Zniknęły w mgnieniu oka. Biedronka ma plan B. Ostatnia szansa, by z niego skorzystać

1 godzina temu

Maskotki zniknęły. Klienci zostali z albumami

Koszyk Karol, jajka Januszki czy lodówka Lucynka z Gangu Biedroniaków w ostatnich miesiącach robiły furorę. Jeszcze kilkanaście dni temu stały na sklepowych standach, uśmiechały się do klientów i przypominały, iż trzeba zrobić dużo zakupów, żeby jak najszybciej wypełnić albumy z naklejkami. Dziś po maskotkach nie ma ani śladu.

Mimo iż akcja powinna trwać do 29 listopada, pluszaki zniknęły z półek znacznie wcześniej. Zgodnie z regulaminem, wymiana była możliwa do 29 listopada lub do wyczerpania zapasów. Sieć uprzedzała, iż może ich zabraknąć wcześniej, ale skala braków zaskoczyła choćby pracowników.

Nie ma i nie będzie

Zbieranie naklejek zakończyło się 15 listopada, a maskotki miały być dostępne jeszcze dwa tygodnie. Tymczasem już 17 listopada media społecznościowe zalała fala zdjęć pustych standów.

Pracownicy sklepów przekazywali ze smutkiem: „Maskotki się skończyły, na razie nie będzie kolejnych dostaw”.
Rozczarowani klienci nie kryli rozgoryczenia, a jeżeli komuś udało się gdzieś dorwać ostatniego burgera Bogdana, chwalił się nim jak Świętym Graalem.
Klienci teoretycznie mają prawo do nagrody, ale… nie mają czego odebrać.

Smutek dzieci i… czarny rynek Biedroniaków

Brak wymarzonych przez dzieci maskotek przysporzył rodzinom sporo zmartwień. Rodzice i dziadkowie opowiadają, iż najmłodsi są smutni i rozczarowani. Część dzieci nie potrafi zrozumieć, dlaczego najpierw kazano im zbierać naklejki obiecując nagrodę, a gdy w końcu wypełniły album, maskotek po prostu nie ma.

Nic dziwnego, iż gwałtownie wyrósł czarny rynek Biedroniaków. Ceny poszybowały: upragniony koszyk Karol kosztuje na aukcjach 133 zł, ciężarówka Czesia - 199,99 zł, a portfel Paweł - 145 zł. To kwoty wielokrotnie wyższe niż cena standardowej wymiany w akcji, a mimo to chętnych nie brakuje.

Plan B od Biedronki

Jak sie dowiedzieliśmy, jeszcze nie wszystko stracone. Dla osób, które uzbierały pełne albumy, ale nie zdążyły odebrać maskotki, Biedronka uruchomiła rozwiązanie awaryjne. Jedyne, z którego można jeszcze skorzystać.

- Tegoroczna edycja wzbudziła wiele pozytywnych emocji i ogromne zaangażowanie naszych klientów. Zainteresowanie akcją przerosło nasze najśmielsze oczekiwania - w wielu sklepach Biedroniaki rozeszły się w ekspresowym tempie. Niemal 6 milionów maskotek trafiło do domów naszych klientów

- informuje Marek Złakowski, Dyrektor ds. Rozwoju Relacji z Klientem i Cyfryzacji w sieci Biedronka.

- Ponieważ chcemy, żeby jak najwięcej naszych klientów mogło cieszyć się Biedroniakami, wychodząc poza obowiązki określone w regulaminie akcji, przygotowaliśmy rozwiązanie dla osób, które zebrały pełen album (80 naklejek - papierowy lub elektroniczny w aplikacji Biedronka) i nie uda im się odebrać Biedroniaka w czasie trwania akcji. Do 29.11.2025 w sklepach dajemy możliwość wymiany zebranych w albumie naklejek na voucher uprawniający do odbioru maskotki w późniejszym terminie (przewidywany termin dostaw maskotek: marzec 2026).

Jak dodaje przedstawiciel sieci, voucher będzie możliwy do realizacji wyłącznie w sklepie, w którym został wydany. Nie ma też możliwości rezerwacji konkretnego rodzaju maskotki. Będą wydawane te, które trafią do danego sklepu.

https://tulodz.pl/na-sygnale/motorniczy-byl-przekonany-ze-sie-zmiesci-teraz-zaplaci-wysoki-mandat/JuJQD4FnYZQ9kA0ATM7d
Idź do oryginalnego materiału