"ZŁY OMEN: NARÓD PARIASÓW IZRAEL FORMALNIE UZNAJE ARMENIĘ – DLACZEGO TERAZ?"

grazynarebeca5.blogspot.com 3 godzin temu

By Joachim Hagopian

Izrael to śluzowe wiadro całego świata. Przez dziesięciolecia, chcąc rościć sobie prawo do bycia jedyną prawdziwą ofiarą Holokaustu w nowożytnej historii, by na zawsze wyciągać współczucie i poczucie winy od reszty świata, przez całe 78 lat istnienia Państwo żydowskie uparcie odmawiało uznania ludobójstwa Ormian (1915-1917, kiedy Turcja wymordowała i zagłodziła 600 000 – 1,5 miliona Ormian). Podsumowując, Izrael czekał do niedzieli, 28 czerwcath, 2026, zanim w końcu z własnym interesem uznaje ludobójstwo Ormian, ponieważ o tej późnej porze widzi dodatkową przewagę w zaprzyjaźnieniu się z Armenią w świetle katastrofalnej wojny Żydów z Iranem. Wiedząc, iż Izrael potrzebuje wszelkiej możliwej pomocy przeciwko znacznie potężniejszemu i bardziej śmiercionośnemu regionalnemu mocarstwu Iranowi, a Trump podejmuje, choć puste, słabe gesty, by wycofać się z wojny z Iranem, Izrael wydaje się bardziej przyjazny, by nagle zacieśnić relacje z Erywaniem.

Gabinet Netanjahu jednogłośnie zagłosował za uznaniem, przekazując sprawę do Knesetu. Kolejnym istotnym czynnikiem są rosnące napięcia, jakie Izrael w tej chwili dzieli z Turcją. Podobnie jak negujący Turcji, sprawcy ludobójstwa na Ormianach z ubiegłego wieku, Izrael od dawna jest krajem opornym, odmawiając formalnego uznania pierwszego ludobójstwa ubiegłego wieku. Czekając pełne sto lat po zakończeniu ludobójstwa Ormian, Państwo Żydowskie tchórzliwie pokazuje swoje egoistyczne, wyzyskujące, prawdziwe oblicze jako najbardziej znienawidzony dziś naród ludobójczy na ziemi.

Pod obecnym reżimem Armenii w Erywaniu jej dyktator Nikol Paszynian głupio odrzuciłdługoletni sojusz bezpieczeństwa Armenii z Rosją, zamiast tego słabo ulegając presji USA, wybierając Zachód jako swojego użytecznego idiotycznego wasala. Państwo żydowskie nagle postanowiło rzucić kość Ormianom, wreszcie formalnie uznając ludobójstwo Armenii jako narodu. Tylko dlatego, iż Armenia jako obecna marionetka Zachodu została uznana przez Izrael i USA za strategicznie użyteczną. Jednak ani naród, ani Zachód nigdy nie pomogły Armenii w znaczący sposób poza pustymi bzdurami.

Poza 2,7-3 milionami Ormian zamieszkałych w Republice Armenii, gdzie jest druga co do wielkości populacja Ormian-Amerykanów (pół do 1,5 miliona) po Rosji (1,9-2,5 miliona), USA historycznie zabiegają i drapieżnie zwiększają swój wpływ i wpływy w uległej Armenii, zwłaszcza by zdobyć ostatnią przewagę nad kontrowersyjną południową granicą Armenii z Iranem. Jeszcze dłużej USA próbują zdystansować i zawiesić niemal zerwane więzi Armenii z Rosją. Wąski, 25-milowy (42 km) odcinek wspólnej lądowej granicy z Iranem, znany jako Korytarz Zangezur, jest w tej chwili geopolitycznym gorącym punktem, na który poczekają kraje ze wszystkich stron, dosłownie antyormiańskie pantureckie bliźniaki, a także USA i Izrael jako tylne wejście do ich #1 wroga – Iranu.

Zamknięta granica ormiańsko-irańska odcina zarówno strategiczną drogę lądową Iranu do państw Kaukazu Południowego, jak i najbliższą bliskość być może najważniejszego, strategicznego, politycznego i militarnego partnera Iranu – Rosji. Ani Iran, ani Rosja nie są w żaden sposób zadowoleni z utalentowanego wpływu USA, który szczególnie przynosi korzyści historycznym wrogom Armenii – Turcji i Azerbejdżanowi. Jedenaście miesięcy temu Najwyższy Przywódca Iranu, zamordowany starszy doradca ajatollaha Alego Chameneiego, Ali Akbar Velayati,ostrzegł, iż proponowany Korytarz Zangezur to "geopolityczny plan realizowany jako przykrywka dla szerszych projektów", prowadzonych przez ruchy USA, Izraela, NATO i pantureckich mających na celu podważenie bezpieczeństwa narodowego Iranu. Dodał:

[Prawdziwy cel] ma na celu osłabienie Osi Oporu, zerwanie więzi Iranu z Kaukazem oraz nałożenie blokady lądowej na Iran i Rosję na południu regionu.

Tymczasem starożytna enklawa Armenii, Artsach (znana również jako Górski Karabach), we wrześniu 2023 roku została ostatecznie militarnie zdobyta jako pierwsza ofiara w wojnie dronowej, przejęta przez tureckich braci z Azerbejdżanu po ponad trzech dekadach spornych, przerywanych i nieregularnych wojen. Spośród wszystkich państw Bliskiego Wschodu Azerbejdżan jest uważany za najważniejszego sojusznika Izraela jako największego importera izraelskiej broni wojskowej. W rzeczywistości, skoro prawie połowa (40%) całkowitego importu ropy Izraela pochodzi z bogatego w ropę Azerbejdżanu, a 70% azerskiej broni zakupionych od Izraela, w dużej mierze tłumaczy, dlaczego Azerbejdżan, tak mocno zainwestowany w rozmieszczenie tylu izraelskich dronów do 2023 roku, był w stanie dosłownie przewyższyć i gwałtownie pokonać wcześniej bardzo opornych rodzimych obrońców swojej dawnej ojczyzny z rodzimej milicji Artsakh.

Również pod przywództwem prezydenta Paszyniana, po raz pierwszy, wyraźnie zaginęli żołnierze Republiki Armenii walczący ramię w ramię ze swoimi rodakami w Artsakhu. Wielu Ormian czuło się głęboko zdradzonych przez Paszyniana za to, iż nie przyszedł z pomocą Artsakhu, dochodząc do wniosku, iż obecny przywódca Armenii sprzedał się Azerbejdżanowi. W krótkim czasie po wojnie w 2023 roku praktycznie wszyscy Ormianie, których rodziny mieszkały w tym starożytnym enklawie przez ponad tysiąc lat, poczuli się zobowiązani do natychmiastowego opuszczenia ojczyzny i przemieszczania się do Republiki Armenii przez Korytarz Łachiński, przy czym praktycznie żaden Ormian nie mieszka w Górskim Karabachu.

Niestety, los Artsakhu potoczył się tą samą drogą co inna starożytna, niedaleka ormiańska ojczyzna Nachiczewan. Azerowie zniszczyli wiele lat wcześniej wszystkie kościoły i kulturowe pozostałości kwitnącej ormiańskiej ludności. Podczas gdy młody Józef Stalin został wyznaczony na czele Zewnętrznych Republik Radzieckich na początku lat 20., próbując rozszerzyć młode Imperium Radzieckie, by przyciągnąć Turcję, Stalin celowo ustawił to tak, by oba odrębne, autonomiczne terytoria zamieszkane przez Ormian były prawnie związane z Azerbejdżanem jako skuteczną taktykę imperialistyczną, dziel i rządź.

Ambitnie głodni drapieżnicy Azerbejdżan i Turcja teraz mają na celu kolejne zdobycie ziemi w wąskim korytarzu Armenii graniczącym z Iranem, który po konfiskacie bezpośrednio połączy Turcję i azerską eksklawę Naxcivan (dawniej Ormiański Nachiczewan) z resztą Azerbejdżanu, ostatecznie mającą na celu odzyskanie odrodzonego wschodnio-zachodniego tureckiego Imperium Osmańskiego od Azji Mniejszej po Azję Środkową oraz długą chińską Inicjatywę Pasa i Szlaku. Chociaż przez wiele wieków Ormianie i Persowie utrzymywali serdeczne stosunki jako przyjacielscy sąsiedzi, w tym 60-80 000 chrześcijańskich Ormian w tej chwili zamieszkałych jako obywatele Islamskiej Republiki Iranu, a Armenia stała się prawdziwą marionetką Zachodu, pierwsze chrześcijańskie państwo coraz bardziej znajduje się w niebezpiecznym położeniu się w zamykającej się geopolitycznej wadze. Łatwo zauważyć, skąd ta geopolityczna szarfalowa szarżyta władza wydaje się być gwałtowna.

Otoczona długoletnimi ludobójczymi populacjami tureckimi po obu stronach (zamknięta zachodnia granica Turcjii wschodnia granica Azerbejdżandrow), podczas gdy narastający regionalny konflikt między Wschodem a Zachodem zagraża Armagedonowi III wojny światowej z czasów końca, Armenia znajduje się na geograficznym rozdrożu potencjalnego nowego frontu wojennego, który może wybuchnąć w każdej chwili. Armenia wydaje się niebezpiecznie sprzymierzać się ze słabszą, znacznie bardziej lekkomyślną i niestabilną zachodnią frakcją USA/Izrael, która już przeżywa gwałtowny upadek cywilizacyjny i gospodarczy, w przeciwieństwie do rosnących wielobiegunowych mocarstw wschodnich: Iranu, Rosji i Chin.

Po aresztowaniu i uwięzieniu najwyższego przywódcy czcionego Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, Paszynian wyraźnie ingeruje w wewnętrzne sprawy kościoła z całkowitym lekceważeniem autonomii religijnej, niepotrzebnie i złowieszczo prowadząc ten mały, śródlądowy, wysoce religijny kraj w opresyjną strefę zagrożenia. Ponownie, Paszynian jest szkodliwym zdrajcą wobec otwartych dyktatur Armenii, zarówno Ilhama Alijewa w Azerbejdżanie, jak i Recepa Tayyipa Erdoğana w Turcji, działając równolegle z własnymi represyjnymi skłonnościami, paranoiczny wobec przywódców kościelnych knujących za jego plecami. Armenia jest w tej chwili uwikłana w ogromną presję i drwiny zarówno ze strony narodu i kultury, jak i większych, silniejszych sił geopolitycznych walczących o kontrolę nad Armenią, otoczonych destabilizującymi napięciami i konfliktem z kruchą gospodarką.

Jakoś Paszynian zdołał przetrwać polaryzującą, ośmioletnią prezydenturę jako centralna postać uwikłana w podstępy i podstępy. Jego pochylanie się, by nie obrazić ludobójczych sąsiadów wobec tego Ormianina, pokazuje słaby charakter gotów wahać się z każdą stroną, gąbkowego, bezkręgowego zdrajcę sprawy ormiańskiej. Przyszłość tego dumnego narodu i narodu wydaje się nieuchronnie na celowniku pogłębiającej się III wojny światowej, bez wsparcia ze strony obecnego, niemal dekadowego przywódcy.

Joachim Hagopian to absolwent West Point, były oficer armii i autor książki "Don't Let the Bastards Getcha Down", ujawniającej wadliwy system dowodzenia wojskowego USA oparty na wspinaniu się po drabinie starszeństwa, nieuchronnie eliminując najlepszych i najzdolniejszych, pozostawiając przeciętnych i zwolenników porządku na szczycie jako polityków-biurokratów generałów wyznaczonych do przegrania każdej nowoczesnej wojny z USA przez elitę zamysłową. Po służbie wojskowej Joachim uzyskał tytuł magistra psychologii klinicznej i przez ponad ćwierć wieku pracował jako licencjonowany terapeuta w dziedzinie zdrowia psychicznego z młodzieżą i młodzieżą doświadczającą przemocy. W Los Angeles znalazł się w walce z największymi powiatowymi ośrodkami ochrony dzieci w kraju w ramach całkowicie zepsutego i skorumpowanego systemu opieki nad dziećmi w Ameryce.

Doświadczenie zarówno w wojsku, jak i w systemie opieki nad dziećmi dobrze przygotowało go jako badacza i niezależnego dziennikarza, ujawniając zło wielkiej farmacji oraz to, jak kontrolowany przez Rockefellera system medyczny i psychiatryczny wyrządza więcej szkody niż pożytku, przykładem jest pandemia i genobójstwo związane z zabójstwem. Jako niezależny dziennikarz od ostatniej dekady, Joachim napisał setki artykułów dla wielu serwisów informacyjnych, w tym thegovernmentrag.com, stateofthenation.info, jameshfetzer.org, theinteldrop.org i Global Research oraz lewrockwell.com. Jako autor pięciotomowej serii zatytułowanej Pedophilia & Empire: Satan, Sodomy & the Deep State, książki i rozdziały Joachima są bestsellerami Amazona w kategoriach praw dzieci i praw człowieka. Jego seria książek A-Z w pełni dokumentuje i ujawnia globalną plagę pedofilii i pozostaje dostępna bezpłatnie na https://pedoempire.org/content s/. Joachim prowadzi także cotygodniowy program radiowy Revolution "Cabal Empire Exposed" w piątkowe poranki o 6:00 EST (ID: revradio, hasło: rocks!), a dodatkowo regularnie prowadzi analityk geopolityczny w dwóch cotygodniowych podcastach z Jamesem Fetzerem.

____
https://thegovernmentrag.com/articles/bad-omen-pariah-nation-israel-formally-recognizes-armenia/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Idź do oryginalnego materiału