Ziobro słyszy? Już choćby Jabłoński nie może słuchać jego dyrdymałów. „To odbiera powagę”.

2 dni temu
Zbigniew Ziobro po utracie tytułu „szeryfa sprawiedliwości”, chce zostać „żołnierzem niezłomnym”. choćby w szeregach PiS takie porównania budzą spory opór. – Ziobro traci pozycję, a teraz jeszcze chce stracić twarz – słychać na Nowogrodzkiej. Szef resortu w rządzie PiS, Zbigniew Ziobro, porównał swoją sytuację do losów Żołnierzy Niezłomnych. Ziobro otrzymał azyl polityczny od rządu Orbana i przebywa na Węgrzech. Słowa byłego ministra rozpętały burzę nie tylko w mediach społecznościowych, ale także w kręgach jego własnej partii. Ziobro porównał się bowiem do polskiej formacji zbrojnej II Wojny Światowej i to nie byle jakiej. Dla prawej strony politycznej, w szczególności dla PiS, Żołnierze Niezłomni to rodzaj dziedzictwa, na którym partia budowała wizerunek niepodległościowy. „Niezłomnymi” albo „wyklętymi” nazwano żołnierzy, którzy jeszcze długo po wojnie walczyli z komunistycznym totalitaryzmem w Polsce i byli mocno zakorzenieni w prawicowych strukturach politycznych. Poseł Paweł Jabłoński z PiS nie krył oburzenia tym porównaniem. Jednocześnie zaapelował do Ziobry o umiar i powściągliwość w retoryce oraz „rozwiązywanie problemów”, zamiast „przesadzania z pewnymi porównaniami”. – Używanie tego rodzaju porównań odbiera pewną powagę – mówił Jabłoński w rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski. Jabłoński, podkreślił, iż zestawienie własnej sytuacji prawnej z bohaterstwem Żołnierzy Niezłomnych „przekracza granice dobrego smaku i realiów politycznych”. Porównanie
Idź do oryginalnego materiału