Ziobro płacił za zakupy, od razu dostrzegli TEN dokument w jego portfelu. „Zarys granic Węgier”

1 tydzień temu
Czujni fotoreporterzy „Faktu” uchwycili Zbigniewa Ziobrę na węgierskim targu z portfelem w dłoni. I natychmiast dostrzegli tajemniczy dokument, który nosi przy sobie PiS-owski uciekinier. Co to za dokument? Minął już rok, odkąd Marcin Romanowski uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczął zgrywać ofiarę „reżimu Tuska”. Później dołączył do niego Zbigniew Ziobro i obaj politycy rozpoczęli w Budapeszcie nowe życie. W tej historii było już tyle zwrotów akcji, iż mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny. A może i kiedyś powstanie? Tym bardziej, iż robi się coraz ciekawiej, bo opiekun polityków Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech. Miażdżące zwycięstwo osiągnęła opozycyjna partia TISZA, której liderem jest Peter Magyar. TISZA zdobyła większość konstytucyjną. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, co to oznacza. Utrata władzy przez Orbana to dramat dla dwóch uciekinierów, posłów PiS. Przyszły premier Peter Magyar już dał do zrozumienia, iż Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie mają czego szukać na Węgrzech. Najlepsze jest to, iż sam Ziobro do tej pory przekonuje, iż on nigdzie nie uciekł, a na Węgrzech siedzi od miesięcy, bo ma takie widzimisię. – Wbrew kłamstwom ja nigdzie nie uciekłem, tylko przebywałem na konferencji na zaproszenie rządu Viktora Orbana. W takim momencie podjąłem rzeczywiście decyzję wobec
Idź do oryginalnego materiału