Ziobro i Romanowski razem: wiceprezes PiS i wiceminister rządu PiS, którzy uciekli na Węgry – pośmiewiskiem internetu

9 godzin temu
Zdjęcie: Ziobro i Romanowski razem: wiceprezes PiS i wiceminister rządu PiS, którzy uciekli na Węgry – pośmiewiskiem internetu


Tchórze, przestępcy i złodzieje. Internet bywa bezlitosny. Zwłaszcza wtedy, gdy politycy przez lata grzmią o honorze, odpowiedzialności i „twardym państwie”, a w chwili próby wybierają kierunek Budapeszt. Sieć nie przepuściła tej okazji. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski – jeszcze niedawno wpływowi ludzie obozu władzy PiS – dziś stali się bohaterami memów, żartów i złośliwych komentarzy.

Jednym z najczęściej udostępnianych obrazków jest Ziobro przedstawiony jako życiowy partner Marcina Romanowskiego. Karykatura, oczywiście. Ale internet rządzi się własnymi prawami i własną ironią. „Złodzieje trzymają się razem” – drwią użytkownicy, nie przebierając w słowach. Dla sieci nie ma domniemania niewinności, są memy, skróty myślowe i brutalna satyra. Zbigniew Ziobro, wiceprezes PiS i były minister sprawiedliwości, przez lata symbol twardej ręki i bezkompromisowej retoryki, dziś w internetowych komentarzach występuje w zupełnie innej roli. Nie jako łowca przestępców, ale jako polityk, który – jak piszą internauci – „zabrał walizkę i zniknął”, gdy pojawiła się perspektywa poważnych zarzutów i wieloletniej odpowiedzialności karnej. Grożące mu choćby 20 lat więzienia, o których mówią komentatorzy, stały się paliwem dla żartów, gifów i prześmiewczych analiz.

Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, w tej opowieści jest niemal idealnym „drugim bohaterem”. Sieć gwałtownie połączyła ich w nierozłączny duet. Skoro jeden uciekł, a drugi też znalazł się poza krajem – narracja memów napisała się sama. „Patriotyzm do pierwszego wezwania” – ironizują użytkownicy. „Suwerenność kończy się na granicy” – dodają inni. Internauci przypominają też sanację, która w momencie zagrożenia atakiem na Polskę uciekła za granicę. To ten sam schemat.

To, co szczególnie bawi internet, to kontrast. Przez lata moralizowanie, surowe miny, opowieści o nieuchronności kary i państwie prawa. A potem obrazek dwóch polityków, którzy – według przekazu krążącego w sieci – wybrali bezpieczeństwo w innym kraju.

Internet nie feruje wyroków sądowych. Internet feruje wyroki wizerunkowe. A te – jak widać po zalewie memów i komentarzy – w przypadku Ziobry i Romanowskiego zapadły błyskawicznie. I są wyjątkowo dotkliwe.

Bo Polacy nienawidzą aferzystów i złodziei z Suwerennej Polski i z PiS.

Idź do oryginalnego materiału