Dla Zbigniewa Ziobry najwyraźniej każda okazja jest dobra, by zaatakować Donalda Tuska. Bez względu na okoliczności.
– Są tacy, którym nie przeszkadza to, iż Niemcy chcą budować jedno państwo europejskie pod swoim przywództwem. Przyjmują to wręcz z zadowoleniem. Są tacy, których nie razi to, iż Unia Europejska na skutek nacisków Berlina blokuje w sposób bezprawny środki finansowe należne Polsce, ale wręcz do tego zachęcają i tego żądają – przekonywał Ziobro.
– Trudno, żeby tych ludzi łączyły idee i wartości bliskie polskim patriotom, którzy gromadzą się na marszu 11 listopada – dodał szef rachitycznej Solidarnej Polski w rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski. .
Po czym wypalił z grubej rury.
Donald Tusk […] dziś powinien iść raczej w marszu niepodległości – nie wiem, czy taki jest, ale pewnie jest organizowany – w Berlinie. […] Cała jego droga polityczna, zwłaszcza pięć lat służby z rekomendacji Angeli Merkel w Brukseli pokazuje, iż on załatwiał tam sprawy ważne dla Niemiec, a nie dla Polski – przekonywał.
Ciekawe czy przeprosi za ten potok bzdur.