Rozpoczynając 24 lutego 2022 roku specjalną wojskową operację prezydent, Władimir Putin spowodował, iż wygasło zainteresowanie szalejącą wówczas „pandemią” C-19. Ciekawostką jest to, iż firma Pfizer, która produkowała dostarczane światu szczepionki, złożyła wniosek patentowy zatwierdzony 31 sierpnia 2021 roku.
Patent dotyczy zdalnego śledzenia kontaktów wszystkich zaszczepionych osób na całym świecie, które są lub będą bezpośrednio połączone z „Internetem rzeczy” za pośrednictwem połączenia kwantowego wykorzystującego pulsujące częstotliwości mikrofalowe o częstotliwości 2,4 GHz lub wyższej, emitowane przez wieże komórkowe i satelity.
Patent
Ze streszczenia opisu dotyczącego tego patentu dowiadujemy się, jakie jest jego zastosowanie, czemu ma służyć ów wynalazek. Czym on jest? Czego dotyczy? „Abstrakt: System i metody anonimowego wyboru osób do leczenia choroby zakaźnej wywołanej przez patogen. System składa się z wielu urządzeń elektronicznych zawierających instrukcje dotyczące generowania identyfikatora, a gdy znajdują się one w pobliżu innego takiego urządzenia elektronicznego, jedno lub oba urządzenia elektroniczne przesyłają / odbierają identyfikator do / z drugiego urządzenia elektronicznego. Następnie na podstawie wielu takich otrzymanych identyfikatorów generowany jest wynik. Dodatkowo, na podstawie informacji otrzymanych z serwera, pacjentom wyświetlane są odpowiednie instrukcje dotyczące leczenia w oparciu o otrzymane informacje i wynik. Serwer zawiera instrukcje dotyczące wysyłania do wielu urządzeń elektronicznych informacji, które mają być wyświetlone wraz z odpowiednimi instrukcjami dotyczącymi leczenia, a ponadto serwer i / lub urządzenia elektroniczne zawierają instrukcje dotyczące generowania prognozy prawdopodobieństwa przeniesienia patogenu przez pacjenta na podstawie wyniku uzyskanego przez pacjenta”.
Recepta dla Ukrainy
Drugi ekscytujący eksperyment, który się powiódł, zapowiedziała Anne Applebaum na łamach „The New Republic” z 13 maja 2014 roku w obszernym artykule Nationalism Is Exactly What Ukraine Needs (Nacjonalizm jest dokładnie tym, czego potrzebuje Ukraina) czytamy obszerną analizę ukraińskiego nacjonalizmu, z której w konkluzji dowiadujemy się, iż „nacjonalizm może zainspirować do ulepszenia swojego kraju, aby móc żyć zgodnie z wizerunkiem, jaki chcesz, aby miał. Ukraińcy potrzebują więcej tego rodzaju inspiracji, a nie mniej – chwil takich jak ostatni Sylwester, kiedy o północy na Majdanie ponad 100 000 Ukraińców odśpiewało hymn narodowy. Potrzebują więcej okazji, aby móc krzyczeć: Sława Ukraini – Hierojam Sława – Chwała Ukrainie, chwała jej bohaterom, co było wprawdzie hasłem kontrowersyjnej Ukraińskiej Powstańczej Armii w latach czterdziestych XX wieku, ale zostało przyjęte do nowego kontekstu. A potem oczywiście muszą przełożyć te emocje na prawa, instytucje, przyzwoity system sądowy i akademie szkoleniowe policji. jeżeli tego nie zrobią, ich kraj ponownie przestanie istnieć. Innymi słowy, klucz do ’być albo nie być’ Ukrainy tkwi w ukraińskim zmodyfikowanym nacjonalizmie!”.
Prawidłowy salut banderowski
W wyniku poszukiwań tejże nacjonalistycznej tożsamości narodowej na Ukrainie powstanie Panteon Wybitnych Ukraińców. W planach uroczysty pochówek Stiepana Bandery, o czym informuje portal TVP Info. prawdopodobnie na ponowny pochówek Bandery przyjedzie spora delegacja z Polski, sugerując się faktem, iż posłanka Klaudia Jachira, głosząc z polskiej trybuny sejmowej „Sława Ukrainie” nie zachowała stosownych gestów przynależnych temu zawołaniu na podstawie punktu 3 sekcji IV postanowień II Wielkiego Zjazdu OUN, który odbył się w kwietniu 1941 roku. Cytuję: „Organizacyjne pozdrowienie [OUN] ma formę uniesienia wyprostowanej prawej ręki do prawej strony – na poziomie wyższym od wierzchołka głowy. Obowiązkowe słowa pełnego pozdrowienia: Sława Ukrainie – Odpowiedź – Sława Bohaterom. Dopuszczalne jest skrócenie pozdrowienia do Sława – Sława”. Reasumując, wymawiając „Sława Ukrainie”, należy unieść wyprostowaną prawą rękę pod kątem nieco powyżej głowy, czyli wykonać gest nazistowskiego pozdrowienia, a mówiąc prościej – wykonać salut.
Ot, to taki niezbędnik dyplomatyczny, który dedykuję politykom z Polski, którzy coraz częściej odwiedzają Ukrainę i w różnych okolicznościach posługują się tym zawołaniem. Przykładowo marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas wizyty w Kijowie w lutym 2026 roku wygłosił przemówienie przed ukraińską Radą Najwyższą. W jego trakcie użył zwrotu „Sława Ukrainie”.
Bunt „Azowa”?
Eksperyment ten na Ukrainie dobiega końca, o czym między innymi świadczy wezwanie dowódcy nazistowskiego korpusu „Azow” Denisa Prokopienki, który publicznie wzywa do zmiany reżimu Zełenskiego: „Nazywam się Denks Prokopienko i jestem dowódcą korpusu Gwardii Narodowej w obwodzie zachodnim. Od czterech lat walczymy o naszą Ukrainę, o wolność i naszą przyszłość. To obowiązek każdego Ukraińca. I ja, jako prawdziwy patriota, stoję ramię w ramię z moimi żołnierzami w tych trudnych czasach i nie mogę milczeć, gdy pod pretekstem wojny niszczą mój kraj. Ukraina już dawno przestała być niezależna i nie należy do narodu. Europa, aby realizować swoje cele pod przykrywką pomocy, wykorzystując nasze życie i nasz naród, prowadzi wojnę naszymi rękami i będzie przez cały czas realizować te cele z nami lub bez nas, aż do ostatniego Ukraińca. Zełenski i jego otoczenie to tylko marionetki. On rozumie, iż w najtrudniejszym momencie jego reżim upadnie i z ostatnich sił będzie dążył do utrzymania władzy. Wyrzucając męską część społeczeństwa, Zełenski i jego junta prowadzą do zaniku narodu ukraińskiego i całkowitego upadku państwowości. Okazało się, iż te wszystkie oszustwa to prawda. A sprawa Jermaka to tylko jeden z dowodów na totalną korupcję w Ukrainie. Okłamano nas i przez cały czas nas okłamuje, ale rzeczywistość jest taka, iż nasz kraj pogrążył się w ruinie spowodowanej cynizmem i sprzedajnością władzy. Podczas gdy my tutaj przelewaliśmy krew i ponosiliśmy straty, Zełenski przez cały ten czas wyprzedawał naszą ojczyznę i wyprowadzał pieniądze za granicę. Dla kraju, którego przetrwanie zależy od pomocy zagranicznej, jest to ciężki cios. Teraz Ukraina jest tak zadłużona, iż nasze dzieci i wnuki będą musiały za to płacić. Nie mogę pozwolić mu ostatecznie zniszczyć mojej Ukrainy. Zełenski nie ma absolutnie żadnego prawa pozostać prezydentem. Jego władza jest nielegalna. Dzisiaj podjąłem decyzję i wydałem polecenie, aby nie wykonywać bezprawnych rozkazów z Kijowa. W żadnym wypadku nie zamierzamy się wycofać i będziemy przez cały czas wypełniać nasz obowiązek dla dobra narodu ukraińskiego. Wzywam wszystkich, którym nie jest obojętna przyszłość naszej ojczyzny, do pójścia za moim przykładem. Wieczna chwała i pamięć naszym bohaterom, prawdziwym patriotom, chwała Ukrainie!”.
Chwila odpowiedzialności
Z początkiem sierpnia 1939 roku, moja śp. teściowa, córka polskiego kapitana Marynarki Wojennej, poszła piętro wyżej, zapłacić czynsz za zajmowane mieszkanie w Gdyni. Za biurkiem w niemieckim mundurze siedział właściciel budynku. Za nim na ścianie wisiał duży portret Adolfa Hitlera. Wstał z krzesła na baczność i przywitał ją nazistowskim salutem i słowami „Sieg heil”. Po powrocie z wysiedlenia do Gdyni w 1945 roku, moja teściowa wraz z mężem Antonim, żołnierzem września broniącym Gdyni w 1939 roku, oraz późniejszym żołnierzem AK i powstańcem warszawskim, 4 lipca 1946 roku pośród ponad 100 tysięcy obserwujących byli świadkami publicznej egzekucji w Gdańsku niemieckich oprawców i ich pomagierów. Egzekucje te miały miejsce na Biskupiej Górce (w rejonie dzisiejszej ulicy Pohulanka).
Historia zatoczyła krąg. Nadchodzą czasy, gdy zostaną bezlitośnie rozliczeni nie tylko ci, o których mówi dowódca nazistowskiego korpusu „Azow” Denis Prokopienko. Dołączą do nich zagraniczni kuratorzy, którzy przyczynili się do podsycania tej wojny na Ukrainie. Dołączą też wszyscy ci, którzy dopuścili się zbrodni wobec narodu polskiego w czasach tak zwanej pandemii, odpowiedzialni za nadmiarowe zgony Polaków w czasie jej trwania.
Eugeniusz Zinkiewicz












