Seul, Południowa Korea — prezydent Lee Jae-myung zapowiedział skonfiskowanie majątków zgromadzonych przez japońskich kolaborantów i osoby działające na szkodę narodu koreańskiego w okresie kolonialnym (1910–1945).
Oświadczenie to padło m.in. w czerwcu 2026 roku podczas obchodów Dnia Pamięci w Seulu, w związku z ogłoszeniem specjalnej ustawy.
Rozliczenie po latach
Ustawa wchodzi w życie 3 grudnia 2026 roku, a w tym miesiącu rozpocznie pracę nowa komisja śledczych, która będzie śledzić takie aktywa pozyskane przez potomków. Cel działań, to namierzenie, zbadanie i odzyskanie nielegalnie przejętych dóbr oraz pociągnięcie do odpowiedzialności historycznej spadkobierców kolaborantów na podstawie specjalnej ustawy o konfiskacie majątków japońskich kolaborantów i osób antynarodowych (ogłoszona 2 czerwca 2026 roku). Środki z odzyskanych nieruchomości i aktywów mają zostać przeznaczone na wsparcie oraz uhonorowanie zasłużonych działaczy niepodległościowych i ich rodzin.
Z notatnika Brzezińskiego
Po upadku realnego socjalizmu w Polsce zgromadzony przez powojenne pokolenia Polaków majątek narodowy został rozgrabiony, bądź sprzedany za bezcen. Z zawłaszczonego społecznego majątku całego narodu powstały wielomiliardowe fortuny. To, czego nie dało się ukraść lub sprzedać, bez żadnych zahamowań było niszczone. Powstało piramidalne bezrobocie. Ponad 5 milionów Polaków ruszyło za chlebem. Zasługi za ten stan rzeczy ponoszą politycy z amerykańskiego nadania. Z notatnika Zbigniewa Brzezińskiego. Polska stała się częścią planów globalistów zmierzających do wojny z Rosją i jej podziału.
Interes Polski według Dudy 2.0
Duda 2.0, czyli Karol Nawrocki, w pierwszą rocznicę zaprzysiężenia 6 sierpnia 2026 roku, określił strategiczny interes Polski: „Jeśli chodzi o Ukrainę, to interesem Polski jest to, aby Ukraina i żołnierze ukraińscy radzili sobie jak najlepiej z postsowiecką Federacją Rosyjską, jak najdalej ich trzymali od Polski; to oczywiste, taka jest strategia państwa polskiego. Niech mordują Sowietów, którzy ich napadli, a nas, Polaków, to w ogóle nie boli. W tym zakresie zawsze mogą liczyć na naszą pomoc, bo tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga, choćby jak nie bierze udziału bezpośrednio w tej wojnie. Taki jest strategiczny interes Polski”.
Z głowy, czyli z niczego
W trakcie uroczystości związanej ze Świętem Wojska Polskiego 15 sierpnia prezydent RP Karol Nawrocki, wygłaszając z głowy, czyli z niczego, improwizowane przemówienie pełne tautologii parokrotnie podkreślał militarne sukcesy Polski międzywojennej: „cudu nad Wisłą” odnoszącego się do niespodziewanego i przełomowego zwycięstwa Polaków nad wojskami bolszewickimi w Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 roku oraz bohaterskiej kampanii wrześniowej 1939 roku. W jego przemówieniu dominował duch walki z bolszewikami i bolszewizmem.
Po 100 latach o tym samym
Słuchając jego kolejnego wystąpienia i na jego podstawie próbując przypisać je do określonej osobowości znanej w psychologii, przyszła mi do głowy osobowość analna. Charakterystyczne cechy osobowości analnej skupiają się wokół uporu, uporządkowania i czystości. W jego wystąpieniu wyraźnie zauważalna jest tendencja do perseweracji polegającej na uporczywym powtarzaniu tych samych fraz, mimo zaniku wywołującej je przyczyny. Bo przecież od ponad 100 lat nie jesteśmy w trakcie wojny z bolszewikami! Warto też zwrócić uwagę na jego zachowanie w trakcie tego wystąpienia. Na cykliczne przemieszczanie ciała z od lewej do prawej i z powrotem… Przez cały czas jego wystąpienia. I do tego eksponowanie garnituru śnieżno białego uzębienia.
Jak Macierewicz
Reasumując, patrząc na przemawiającego prezydenta RP Karola Nawrockiego, dostrzegam uderzające podobieństwo do wystąpień i zachowań Antoniego Macierewicza. Obsesyjna, chorobliwa nienawiść do Rosji niczego dobrego Polsce nie wróży. Wręcz odwrotnie – jest zapowiedzią kolejnej klęski. Szanowny Panie Prezydencie, drugiego cudu nad Wisłą nie będzie! Pańskie tromtadrackie przemówienia są w złym stylu. Są słabe! Pozbawione są głębszej treści. Polacy nie chcą wojny z mocarstwem nuklearnym, jakim jest współczesna Rosja.
Nadejdzie czas
Przyjdzie czas, iż podobnie jak we wspomnianej na wstępie Korei Południowej w Polsce, pod nowymi rządami wprowadzone zostanie prawo, które pozwoli na osądzenie ludzi odpowiedzialnych za współcześnie prowadzoną politykę wpychającą Polaków w wojenną zawieruchę. Odpowiedzialnych za zniszczenie i grabież, której dopuściły się kolejne ekipy okrągłych stolarzy.
Eugeniusz Zinkiewicz











