Zima 2025/2026: rekordowe kontrasty temperatur i najsuchszy styczeń XXI wieku

9 godzin temu

Zima 2025/2026 w Polsce przyniosła wyraźne kontrasty pogodowe – od wyjątkowo ciepłego grudnia po bardzo chłodny i skrajnie suchy styczeń. Z raportu Fundacji Edukacji Klimatycznej wynika, iż był to sezon pełen anomalii, a za epizody silnych mrozów odpowiadało meandrowanie prądu strumieniowego.

Raport Fundacji Edukacji Klimatycznej podsumowuje zimę 2025/2026

Fundacja Edukacji Klimatycznej opublikowała raport podsumowujący zimę w okresie 2025/2026. Z analizy wynika, iż ostatnie miesiące cechowały się dużą zmiennością temperatur oraz wyjątkowo niską ilością opadów.

Dalsza część artykułu jest pod wywiadem z dr. Konradem Wojnarowskim, MFiPR

Ciepły grudzień z rekordowymi kontrastami temperatur

Jak wskazano w raporcie, grudzień 2025 r. miał nietypowo ciepły charakter, choć w różnych częściach kraju obserwowano duże kontrasty pogodowe. Średnia temperatura dla Polski wyniosła 2,3 st. C, czyli o 2 st. C więcej niż norma klimatologiczna z okresu referencyjnego 1991–2020.

„Skrajność warunków najlepiej oddają rekordowe odczyty dobowe – od wiosennego ciepła w Legnicy (14,5 st. C w dniu 9 grudnia) po silny mróz w Sylwestra, w Białymstoku -14,3 st. C oraz odpowiednio na Śnieżce i Kasprowym Wierchu -13,7 st. C i -17,2 st. C” – czytamy w raporcie Fundacji Edukacji Klimatycznej.

Autorzy opracowania podkreślają jednocześnie, iż statystyki potwierdzają długoterminowy trend ocieplenia klimatu. Dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazują, iż w ciągu ostatnich 75 lat średnia temperatura grudnia w Polsce wzrosła o 1,87 st. C.

Styczeń chłodny w Polsce, choć globalnie bardzo ciepły

Z raportu wynika, iż styczeń 2026 r. był w Polsce miesiącem bardzo chłodnym, mimo iż w skali globalnej był to piąty najcieplejszy styczeń w historii pomiarów instrumentalnych.

Średnia obszarowa temperatura powietrza w kraju wyniosła minus 4,1 st. C, czyli o 3 st. C mniej niż średnia wieloletnia dla tego miesiąca. Jednocześnie autorzy raportu zwracają uwagę na długofalowe zmiany klimatyczne.

„Mimo tego mroźnego epizodu, dane historyczne wskazują, iż w perspektywie 75 lat styczeń w Polsce ocieplił się już o blisko 3 st. C” – zaznaczają autorzy raportu Fundacji Edukacji Klimatycznej.

Skrajna susza zimą – bardzo mało opadów w Polsce

Opracowanie wskazuje także na wyjątkowo niskie sumy opadów w zimowych miesiącach. W grudniu uśredniona suma opadów – obejmująca zarówno deszcz, jak i śnieg – wyniosła zaledwie 14,5 mm, czyli o 24,4 mm mniej niż norma dla okresu referencyjnego.

Największe różnice regionalne odnotowano w południowej Polsce. Regiony krakowski i tarnowski doświadczyły niemal całkowitego braku opadów – poniżej 3 mm, podczas gdy w Mławie zanotowano ponad 45 mm.

„Statystycznie był to szósty najmniej zasobny w opady grudzień od 1951 roku oraz drugi najsuchszy w XXI wieku” – czytamy w raporcie Fundacji Edukacji Klimatycznej.

Jeszcze bardziej ekstremalne warunki panowały w styczniu. Średnia suma opadów wyniosła wówczas jedynie 17,2 mm. Szczególnie sucho było na południowym zachodzie i w centrum kraju – we Wrocławiu, Katowicach oraz Kaliszu zanotowano poniżej 7 mm opadu. Z kolei w Gdańsku spadło około 60 mm opadu, czyli ponad trzykrotność normy (321,9 proc.).

Według klasyfikacji prowadzonej od 1951 roku styczeń 2026 uplasował się na 71. miejscu w zestawieniu, stając się jednocześnie najsuchszym styczniem w XXI wieku.

Pokrywa śnieżna objęła ponad 80 proc. kraju

Fundacja przywołuje również dane Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk. Wynika z nich, iż po niemal bezśnieżnym grudniu w kolejnych tygodniach pojawiły się opady śniegu.

W rezultacie przez część stycznia oraz lutego pokrywa śnieżna obejmowała ponad 80 proc. powierzchni kraju.

Meandrujący prąd strumieniowy przyczyną mrozów

Autorzy raportu wskazują, iż za wyraźną anomalię temperaturową w styczniu odpowiadało tzw. meandrowanie prądu strumieniowego.

„Prąd strumieniowy to pasmo wyjątkowo silnych wiatrów wiejących na wysokości około 10 km, które pełnią rolę naturalnej bariery oddzielającej mroźne powietrze arktyczne od cieplejszych mas z południa” – wyjaśniają autorzy raportu Fundacji Edukacji Klimatycznej.

Jak dodają, coraz większa zmienność tego prądu wynika z malejącego kontrastu temperatur między Arktyką a średnimi szerokościami geograficznymi. Jest to skutek szybkiego ocieplania się regionów polarnych w ostatnich dekadach.

Mroźne epizody nie zmieniają trendu ocieplenia klimatu

W podsumowaniu raportu podkreślono, iż występowanie okresów silnego mrozu nie podważa długoterminowego trendu ocieplania się klimatu.

„Ekstremalne zjawiska pogodowe towarzyszą nam bowiem z coraz większą intensywnością – dotyczy to zarówno fal upałów i susz, jak i niezwykle gwałtownych opadów czy mrozów. Jest to w pełni spójne z naszą obecną wiedzą na temat zmian klimatycznych” – podkreślono w podsumowaniu raportu Fundacji Edukacji Klimatycznej.

Podejrzewam, iż żarty o tym, iż “planeta już nie płonie”, które słyszymy przy okazji pierwszej od wielu lat zimy w Polsce, nie spowodowałyby salw śmiechu w innych częściach świata. Ostatnio:

📍W Chile i Argentynie mieliśmy wielkie pożary.
📍Cyklon tropikalny uderzył w… pic.twitter.com/OX6X6lPYmi

— prof. Bogdan Chojnicki (@Chojnicki_) February 11, 2026

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – naukawpolsce.pl./portal X/ inf. wł.

To też może Cię zainteresować

Islandia alarmuje: grozi nam nowa epoka lodowa. AMOC zagraża bezpieczeństwu

Idź do oryginalnego materiału