Akcja zbierania podpisów pod inicjatywą referendalną właśnie wystartowała. Około 30 osób wyszło na ulice i rozpoczęło bezpośrednie spotkania z mieszkańcami. Wolontariusze zapowiedzieli, iż będą obecni zarówno w przestrzeni publicznej, jak i pod drzwiami bloków oraz domów jednorodzinnych. Organizatorzy podkreślili jedno – zbiórka ma być transparentna, a dane odpowiednio zabezpieczone.
| Najważniejsze informacje:
– Zbierający mają identyfikatory, oznaczenia i niekiedy zielone kamizelki |
Zielone oznaczenia i dokumenty w ręku. Tak rozpoznasz osoby zbierające podpisy
Zbiórkę prowadzi ponad 30 osób. To wolontariusze oraz członkowie komitetu inicjatywy referendalnej. Każdy z nich ma być wyraźnie oznaczony. Na ulicach można ich rozpoznać po identyfikatorach i oznaczeniach komitetu. Część z nich ma na sobie zielone kamizelki. Organizatorzy podkreślili, iż oznakowanie ma zwiększyć bezpieczeństwo i przejrzystość akcji.
– Każda osoba zbierająca podpisy posiada przy sobie stosowne pełnomocnictwo. Na prośbę mieszkańca dokument będzie okazywany do wglądu – przekazali inicjatorzy referendum.
Zapukają do drzwi. Organizatorzy apelują, by się nie obawiać
Wolontariusze zapowiedzieli, iż będą dostępni nie tylko w miejscach publicznych, skwerach, ale również w zabudowie wielorodzinnej i domach jednorodzinnych. Mogą zapukać do drzwi mieszkań. Organizatorzy apelują, by nie traktować tego z nieufnością. – jeżeli zapukamy do drzwi, warto poświęcić chwilę na rozmowę. Odpowiemy na pytania i wyjaśnimy wszystkie wątpliwości. Złożenie podpisu pod inicjatywą referendalną to element demokracji i obywatelskiego prawa – podkreślili.
Dodali, iż sam podpis nie przesądza o wyniku głosowania, a jedynie umożliwia przeprowadzenie referendum.
Pełnomocnictwa i odpowiedzi na pytania
Osoby prowadzące zbiórkę mają być przygotowane merytorycznie. Każdy wolontariusz posiada przy sobie pełnomocnictwo potwierdzające uprawnienie do zbierania podpisów. – Odpowiemy na każde pytanie dotyczące inicjatywy, procedury oraz dalszych etapów. Chcemy, by mieszkańcy podejmowali decyzję świadomie -zaznaczyli członkowie komitetu.
Czy podpis jest bezpieczny?
Jednym z najczęściej pojawiających się pytań ma być kwestia bezpieczeństwa danych osobowych. Organizatorzy zapewnili, iż listy z podpisami będą odpowiednio zabezpieczone przed dostępem osób postronnych.
– Dokumenty nie trafią do żadnej prywatnej instytucji ani do osób trzecich. Zostaną przekazane wyłącznie organowi do tego uprawnionemu, czyli Komisarzowi Wyborczemu – poinformowała pełnomocnik inicjatorów referendum Joanna Ewa Klich. Podkreśliła, iż złożenie podpisu pod referendum jest prawem obywatelskim i nie powinno budzić obaw.
– To narzędzie demokracji lokalnej. Podpis daje mieszkańcom realny wpływ na to, czy referendum się odbędzie – zaznaczyła.
Akcja dopiero się rozpoczęła
Zbiórka podpisów właśnie ruszyła. W najbliższych dniach wolontariusze mają być widoczni w różnych częściach miasta. Od liczby zebranych podpisów zależy dalszy bieg procedury referendalnej.
| Najważniejszą datą dla losów tej inicjatywy jest 10 kwietnia 2026 roku. To właśnie do tego dnia komitet referendalny musi złożyć gotowy wniosek o przeprowadzenie głosowania. Aby był on ważny, musi go poprzeć co najmniej 10% mieszkańców uprawnionych do głosowania. W przypadku Pionek oznacza to konieczność zebrania dokładnie 1342 podpisów. |
Czytaj także:
Ruszyła procedura odwołania burmistrza
Dlaczego warto zastrzec PESEL? I dlaczego podpis pod listą poparcia referendum jest bezpieczny
Od konfliktów po inwestycje. Przedstawiamy fragmenty uzasadnienia inicjatorów referendum w Pionkach











![Od 1 marca uruchomiony zostanie nowy przejazd kolejowo-drogowy w okolicach Strzegomia [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/20260221_Przejazd_Kolejowy_w_Strzegomiu-5.jpg)
