Zełenski podpisał ustawę o Panteonie. Polska ma powód do alarmu

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Zełenski podpisał ustawę o Panteonie. Polska ma powód do alarmu


Wołodymyr Zełenski podpisał 22 sierpnia ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym, a Rada Najwyższa odnotowała zwrot dokumentu z podpisem prezydenta. Ustawa, przyjęta 1 lipca głosami 287 deputowanych, może otworzyć drogę do honorowania dowódców UPA. Dla Polski to sprawa pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej, nie dyplomatyczny szczegół.

Podpis pod ustawą

Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym. Na karcie projektu nr 15360 Rada Najwyższa Ukrainy odnotowała, iż 22 sierpnia 2026 roku dokument wrócił z podpisem prezydenta, a sam akt ma numer 4926-IX z 1 lipca 2026 roku. Inicjatorem projektu był prezydent Ukrainy.

Ustawa ma stworzyć w Kijowie państwowe miejsce pamięci dla postaci uznanych za szczególnie zasłużone dla ukraińskiej państwowości, wojska, kultury, nauki i życia publicznego. Kancelaria prezydenta Ukrainy już 28 czerwca pisała, iż Zełenski skierował projekt do Rady Najwyższej i przedstawiał Panteon jako symbol prawa Ukraińców do własnej polityki pamięci.

Sama zasada narodowego panteonu nie jest niczym dziwnym. Każde poważne państwo czci swoich bohaterów i buduje własną opowieść historyczną. Problem zaczyna się tam, gdzie ukraińska pamięć państwowa może wynosić na piedestał ludzi związanych z formacjami odpowiedzialnymi za zbrodnie na Polakach. I właśnie tu Warszawa nie ma prawa milczeć.

UPA w cieniu Panteonu

Ośrodek Studiów Wschodnich wskazał, iż Rada Najwyższa przyjęła ustawę 1 lipca w szybkim trybie, przy 287 głosach za, bez głosów przeciw i bez wstrzymujących się. Według analizy OSW Panteon ma objąć między innymi osoby pełniące funkcje głównodowodzących lub równorzędne stanowiska w ukraińskich formacjach zbrojnych, w tym w Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Sedno polskich obaw jest jasne. Lista osób do uhonorowania nie została jeszcze ogłoszona, a decyzje ma podejmować specjalna komisja z udziałem przedstawicieli Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, historyków i społeczeństwa obywatelskiego. OSW ocenia jednak, iż w Panteonie prawdopodobnie znajdą się przywódcy UPA, a niejednoznaczne zapisy mogą objąć także Dmytra Kłaczkiwskiego, znanego jako Kłym Sawur, obwinianego o kierowanie zbrodniami na Polakach na Wołyniu.

Polskie Radio podało, powołując się na ukraińskiego nadawcę Suspilne i PAP, iż wśród możliwych kandydatur są dowódcy UPA, a w przestrzeni publicznej wymieniano również Stepana Banderę. Dlatego sprawa nie jest akademickim sporem historyków. Chodzi o to, czy państwo wspierane przez Polskę w walce z rosyjską agresją będzie jednocześnie budować kult osób, których dorobek dla nas oznacza krew polskich rodzin.

Polska racja historyczna

Polska pomaga Ukrainie, bo leży to w naszym interesie bezpieczeństwa. Rosyjski imperializm jest zagrożeniem dla całego regionu. Ale pomoc wojskowa, humanitarna i polityczna nie może oznaczać abdykacji z prawdy o Wołyniu. Sojusz w sprawach bezpieczeństwa nie daje nikomu prawa do deptania polskiej pamięci.

Tym bardziej iż relacje Warszawy i Kijowa są już obciążone twardymi sporami praktycznymi, także gospodarczymi. Wystarczy przypomnieć sprawę, w której Ukraina chce podwoić tranzyt przez Polskę. Interes narodowy wymaga chłodnej głowy: pomagać tam, gdzie to służy Polsce, i sprzeciwiać się tam, gdzie naruszana jest polska racja stanu.

Trzeba też uważać, by realnego konfliktu pamięci nie oddać rosyjskiej propagandzie. Pisaliśmy o tym przy analizie, jak antyukraińska fala w polskiej sieci może być wykorzystywana przeciw polskiej debacie. Rzetelna krytyka Kijowa nie jest prezentem dla Moskwy. Prezentem dla Moskwy byłoby udawanie, iż Polacy mają zapomnieć o własnych ofiarach.

Panteon w Kijowie będzie testem dla ukraińskich elit i dla polskiej dyplomacji. jeżeli znajdą się tam osoby odpowiedzialne za mordy na Polakach, Warszawa powinna odpowiedzieć jasno, spokojnie i stanowczo. Pamięć narodowa nie jest dodatkiem do polityki. Jest jednym z fundamentów suwerenności.

Źródło: Rada Najwyższa Ukrainy, Kancelaria Prezydenta Ukrainy, Ośrodek Studiów Wschodnich, Polskie Radio, Radio Maryja.

Źródło: Radio Maryja

Idź do oryginalnego materiału