Zełenski po spotkaniu z Tuskiem mówi o bezpieczeństwie Ukraińców. Polska ma prawo oczekiwać wzajemności

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Zełenski po spotkaniu z Tuskiem mówi o bezpieczeństwie Ukraińców. Polska ma prawo oczekiwać wzajemności


Wołodymyr Zełenski spotkał się w Lublinie z premierem Donaldem Tuskiem. Po rozmowie prezydent Ukrainy podkreślił, iż ważne jest, aby Ukraińcy czuli się bezpiecznie. To słuszny postulat, ale dojrzałe partnerstwo wymaga również jasnej odpowiedzi na polskie oczekiwania.

Spotkanie w Lublinie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w Lublinie z premierem Donaldem Tuskiem. Jak podał portal Do Rzeczy, ukraiński przywódca po rozmowie zwrócił uwagę na bezpieczeństwo Ukraińców. Źródło nie przedstawiło szczegółowej agendy spotkania ani konkretnych ustaleń obu polityków.

Sam postulat bezpieczeństwa nie powinien budzić sporu. Każdy człowiek legalnie mieszkający w Polsce ma prawo do ochrony prawa, niezależnie od narodowości. Państwo polskie nie może tolerować przemocy ani odpowiedzialności zbiorowej. Taka zasada wynika z porządku publicznego i zwykłej ludzkiej godności.

Bezpieczeństwo musi obejmować także Polaków

Na tym sprawa się jednak nie kończy. Polski premier odpowiada przede wszystkim przed polskimi obywatelami. Dlatego każda rozmowa z władzami Ukrainy musi obejmować interes Polski: bezpieczeństwo naszych granic, porządek prawny, koszty decyzji publicznych oraz warunki dalszej współpracy.

Gościnność nie oznacza rezygnacji z wymagań. Osoby przybywające do Polski powinny respektować polskie prawo, język urzędowy i zasady życia społecznego. Władze mają natomiast obowiązek prowadzić przejrzystą politykę, kontrolować wydatki i uczciwie informować obywateli o skutkach swoich decyzji. Emocjonalne hasła nie zastąpią państwowej odpowiedzialności.

Potrzebne są czytelne reguły dotyczące pobytu, dostępu do świadczeń i egzekwowania prawa. Muszą być jednakowe, zrozumiałe i możliwe do skontrolowania przez obywateli. W przeciwnym razie rząd sam tworzy przestrzeń dla nieufności, sporów i politycznego wykorzystywania lęku. Odpowiedzialna władza nie zamiata problemów pod dywan. Rozwiązuje je, zanim przerodzą się w trwały konflikt społeczny.

Polska wspiera Ukrainę wobec rosyjskiej agresji, ponieważ niepodległa Ukraina oddziela nas od imperialnej polityki Moskwy. Jest to element twardego rachunku bezpieczeństwa, a nie blankiet zgody na każdą decyzję Kijowa. Pomoc i kooperacja powinny iść w parze z szacunkiem dla polskiej suwerenności oraz prawem Warszawy do stawiania własnych warunków.

Partnerstwo bez przemilczeń

W relacjach polsko-ukraińskich nie wolno pomijać również prawdy historycznej. Pamięć o polskich ofiarach zbrodni wołyńskiej nie jest narzędziem wrogości wobec współczesnych Ukraińców. Jest obowiązkiem państwa wobec zamordowanych i ich rodzin. Dobre stosunki można budować wyłącznie na prawdzie, nie na odsuwaniu trudnych tematów.

Słowa Zełenskiego o poczuciu bezpieczeństwa Ukraińców powinny więc otwierać poważną rozmowę o wzajemnych obowiązkach. Polacy mają prawo wiedzieć, czego Donald Tusk oczekiwał od swojego rozmówcy i jakie konkretne korzyści dla Polski przyniosło spotkanie w Lublinie. Dyplomacja bez czytelnej polskiej agendy gwałtownie zmienia się w politykę jednostronnych gestów.

Bezpieczeństwo Ukraińców w Polsce jest ważne. Bezpieczeństwo Polaków, suwerenność państwa i szacunek dla naszej pamięci narodowej są jednak dla polskiego rządu obowiązkiem pierwszym. Tak wygląda partnerstwo państw poważnych: pomoc bez naiwności, dialog bez przemilczeń i kooperacja oparta na wzajemności.

Źródło: Do Rzeczy

Idź do oryginalnego materiału