Zełenski ostrzega przewoźników. Rosyjskie niebo coraz mniej bezpieczne

dzienniknarodowy.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Zełenski ostrzega przewoźników. Rosyjskie niebo coraz mniej bezpieczne


Wołodymyr Zełenski ostrzegł linie lotnicze i ubezpieczycieli, iż rosyjska przestrzeń powietrzna staje się niebezpieczna dla lotnictwa cywilnego z powodu ukraińskich operacji dronowych. Prezydent Ukrainy zadeklarował też gotowość do czasowego „oczyszczenia” nieba w razie negocjacji. To sygnał, iż wojna coraz mocniej uderza w cywilną komunikację i biznes działający w Rosji.

Ostrzeżenie dla przewoźników i ubezpieczycieli

Wołodymyr Zełenski zwrócił się do linii lotniczych, ubezpieczycieli oraz podmiotów korzystających z najważniejszych rosyjskich lotnisk. Oświadczył, iż rosyjska przestrzeń powietrzna staje się coraz bardziej niebezpieczna. Powiązał to bezpośrednio z trwającą wojną i działaniami ukraińskich dronów.

Prezydent Ukrainy przekazał, iż dopóki trwa konflikt, rosyjskie niebo będzie obszarem ukraińskich operacji dronowych, a nie bezpiecznym korytarzem dla lotnictwa cywilnego. Zapowiedział również, iż Kijów mógłby czasowo ograniczyć takie działania, gdyby pojawiła się propozycja negocjacji. Zaznaczył jednak, iż w tej chwili takiej perspektywy nie widzi.

To ostrzeżenie ma konkretnych adresatów. Linie lotnicze muszą oceniać ryzyko dla pasażerów i załóg, a firmy ubezpieczeniowe wyceniają możliwość strat. Każde pogorszenie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej może więc oznaczać zmianę tras, wzrost kosztów i dalszą izolację rosyjskiego rynku.

Drony zmieniają rachunek wojny

Słowa Zełenskiego pokazują, jak mocno drony zmieniły współczesny konflikt. Pozwalają oddziaływać daleko od linii frontu i zmuszają przeciwnika do rozciągania obrony na ogromnym obszarze. Nie przesądza to wyniku wojny, ale podnosi koszt jej prowadzenia dla Rosji.

Kijów od miesięcy wskazuje na potrzebę rozbudowy zdolności obronnych i uderzeniowych. Dostawy amunicji do systemów obrony powietrznej pozostają częścią tej samej walki o utrzymanie państwa i ochronę jego infrastruktury. Równocześnie operacje dronowe przenoszą część presji na rosyjskie zaplecze.

W tej sprawie trzeba zachować jasne rozróżnienie. Odpowiedzialność za rozpoczęcie pełnoskalowej wojny ponosi Rosja. Bezpieczeństwo lotnictwa cywilnego musi jednak pozostać bezwzględnym priorytetem każdej ze stron. Ostrzeżenie skierowane do przewoźników jest więc poważnym sygnałem operacyjnym, a nie figurą retoryczną.

Stawka dla Polski

Dla Polski znaczenie jest podwójne. Po pierwsze, skuteczna obrona Ukrainy wiąże rosyjskie zasoby i oddala zagrożenie od naszej granicy. Polska polityka wobec Kijowa musi łączyć wspólne bezpieczeństwo z obroną własnych interesów, bez naiwności i bez przemilczania sporów historycznych.

Po drugie, rozwój wojny dronowej pokazuje, iż bezpieczeństwo nieba nad Europą Środkową nie może opierać się na dawnych założeniach. Potrzebne są środki wykrywania małych bezzałogowców, sprawne procedury cywilno-wojskowe i własne zdolności produkcyjne. Polska nie może czekać, aż podobne zagrożenie pojawi się bezpośrednio nad naszym terytorium.

Ostrzeżenie Zełenskiego jest zatem komunikatem szerszym niż spór o rosyjskie lotniska. Wojna weszła w przestrzeń, którą jeszcze niedawno uznawano za względnie bezpieczną. Państwo poważne wyciąga z tego wnioski zawczasu.

Źródło: Kresy.pl, Interia

Źródło: Kresy.pl

Idź do oryginalnego materiału