Zdrada amerykańskiej suwerenności: Kongres oddaje armię USA Izraelowi

goniec.net 4 godzin temu

W ostatnich dniach w amerykańskim Kongresie rozgorzała burza wokół głosowania nad ustawą o autoryzacji obrony narodowej (NDAA) na rok fiskalny 2027. Krytycy – zarówno z kręgów republikańskich, jak i demokratycznych – określają jeden z kluczowych przepisów tej ustawy mianem „Ameryka na ostatnim miejscu” (America Last) i oskarżają Kongres o faktyczne oddanie kontroli nad amerykańskim przemysłem zbrojeniowym oraz łańcuchami dostaw wojskowych Izraelowi.

22 lipca 2026 r. Izba Reprezentantów przyjęła NDAA (H.R. 8800) głosami 216:212. Za ustawą zagłosowało 209 republikanów i sześciu demokratów. Przeciw było siedmiu republikanów, w tym Thomas Massie, oraz zdecydowana większość demokratów. W ustawie znalazł się kontrowersyjny Sekcja 219 (wcześniej numerowana jako 224), oficjalnie nazwana „United States-Israel Defense Technology Cooperation Initiative”.

Przepis nakłada na sekretarza obrony obowiązek wyznaczenia specjalnego „agenta wykonawczego” w Pentagonie, którego zadaniem ma być synchronizacja i przyspieszenie dwustronnej współpracy w zakresie badań, rozwoju, testowania, ewaluacji, integracji oraz kooperacji przemysłowej w dziedzinie technologii obronnych. Chodzi m.in. o systemy obrony przeciwrakietowej, sztuczną inteligencję, cyberbezpieczeństwo, systemy antydronowe i inne. Krytycy podkreślają, iż przepis przewiduje integrację izraelskich technologii z amerykańskimi systemami uzbrojenia oraz tworzenie wspólnych przedsięwzięć produkcyjnych na terytorium USA, a także rozszerzenie wymiany danych i wywiadu. Do współpracy przypisano finansowanie rzędu 750 milionów dolarów.

Była posłanka Marjorie Taylor Greene nazwała to wprost „najbardziej America Last rzeczą, jaką można było zrobić”. Po głosowaniu w Senacie (gdzie republikanie poparli procedowanie ustawy) napisała: „Każdy republikański senator zagłosował za połączeniem naszej armii z armią Izraela. To sprzedaż naszej armii obcemu państwu. To absolutna zdrada stanu i zdrada”. W późniejszym nagraniu dodała, iż Sekcja 219 oznacza „całkowite zniszczenie naszej suwerenności” i wezwała wiceprezydenta JD Vance’a do wykreślenia tego przepisu w Senacie.

Podobne oceny formułują inni krytycy. Reprezentant Thomas Massie (R-KY), który wraz z demokratą Ro Khanną próbował wprowadzić poprawkę usuwającą Sekcję 219 (zablokowaną przez Komisję Regulaminową), stwierdził: „Nie powinniśmy łączyć naszej technologii wojskowej i łańcuchów dostaw z Izraelem. Nasi Ojcowie Założyciele byliby oburzeni tym, co robi teraz Kongres”. Po głosowaniu dodał, iż ustawa to „zdrada amerykańskiej suwerenności”.

Z lewej strony Sen. Bernie Sanders ostrzegał, iż Netanjahu lobbuje za tym przepisem, który „cicho rozszerza amerykańsko-izraelską współpracę wojskową i rozwój broni niemal bez nadzoru”. Alexandria Ocasio-Cortez określiła go jako „egzystencjalne zagrożenie dla amerykańskiej suwerenności i demokracji”, które „łączy części naszej armii z IDF”. Ro Khanna wielokrotnie powtarzał: „Nie możemy integrować naszej armii z armią Izraela i tracić suwerenności”.

Eksperci z Quincy Institute wskazują, iż żaden inny kraj nie ma w Pentagonie dedykowanego agenta odpowiedzialnego za taką integrację kompleksu wojskowo-przemysłowego. Annelle Sheline podkreślała, iż przepis odwraca dotychczasową zależność – zamiast amerykańskiej dźwigni wobec Izraela, USA stają się zależne od izraelskich technologii i łańcuchów dostaw. Ben Freeman ostrzegał przed oddaniem Izraelowi kolejnych dźwigni wpływu poprzez miejsca pracy w amerykańskich zakładach współprodukcyjnych.

Obrońcy przepisu, w tym przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Mike Rogers, twierdzą, iż Sekcja 219 jedynie formalizuje i usprawnia istniejącą współpracę, dodaje przejrzystości i nie oznacza żadnego połączenia struktur dowodzenia ani przekazania kontroli nad amerykańskimi siłami. AIPAC pochwaliło inicjatywę jako wzmacniającą zdolności strategiczne USA.

Ustawa trafia teraz do Senatu, gdzie wcześniej demokraci blokowali jej procedowanie m.in. z powodu trwającej wojny z Iranem. Krytycy z obu stron politycznego spektrum zapowiadają dalszą walkę o usunięcie Sekcji 219. W tle pozostaje rosnąca niechęć części amerykańskiej opinii publicznej do dalszego finansowania i pogłębiania powiązań wojskowych z Izraelem, szczególnie po latach konfliktów w Gazie, Libanie i Iranie.

Opinie w stylu „America Last – Kongres oddaje naszą armię Izraelowi” stały się w ostatnich dniach jednym z głównych tematów debaty o suwerenności USA i priorytetach amerykańskiej polityki obronnej.

Idź do oryginalnego materiału