Zdecydowali jak ma wyglądać miasto

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Stworzenie planów ogólnych to ustawowy obowiązek samorządów, na wykonanie którego wyznaczony czas właśnie upływa. Zastępuje odchodzące do historii studia uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego. W praktyce plan ogólny ma wyznaczać główne zasady rozwoju przestrzennego gminy, czyli m.in. to, gdzie mogą powstawać tereny mieszkaniowe, usługowe, produkcyjne, zielone czy komunikacyjne. To dokument strategiczny, a jego ustalenia będą wiążące przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz przy wydawaniu części decyzji administracyjnych dotyczących zabudowy.Konsultowali w lipcu, przyjmowali w sierpniu- Dzisiejsze głosowanie przygotowywanego planu ogólnego jest efektem całej wyznaczonej przez ustawę procedury obejmującej między innymi szerokie konsultacje społeczne, które poszerzyliśmy wobec tych wymagań ustawowych, organizując dodatkowe spotkania, także przyjmując wnioski i przed i po wyznaczonym na ich składanie czasie – mówił 20 sierpnia prezydent Michał Litwiniuk, podczas sesji rady miasta, na którą przygotowano głosowanie w sprawie przyjęcia planu ogólnego.W lipcu urząd konsultował przygotowany dokument. - Do planu ogólnego wpłynęło ponad 500 wniosków i uwag, z czego ponad 70 proc. postulatów uwzględniliśmy w całości lub częściowo. Odbyliśmy mnóstwo indywidualnych spotkań, również poza ustawowymi terminami konsultacji społecznych. Zorganizowaliśmy także dodatkowe spotkania informacyjne dla państwa radnych i przedsiębiorców – podsumowuje prezydent.To co w planie finalnie zostało nakreślone, prezydent podaje w liczbach. Planem ogólnym objęliśmy około 43,5 tysiąca hektarów. Szczególne znaczenie mają tereny mieszkaniowe. Strefy umożliwiające rozwój funkcji mieszkaniowej obejmują blisko jedną trzecią obszaru przygotowanego przez nas planu, to jest 31,7 procent terenu. Plan zabezpiecza zatem znaczną przestrzeń dla dalszego rozwoju mieszkalnictwa, przy czym ten rozwój skoncentrowany jest przede wszystkim w powiązaniu z istniejącą strukturą miasta, układem komunikacyjnym i dostępem do infrastruktury, tak by móc w sposób przewidywalny i taki, na jaki miasto może być stać w najbliższej i dalszej przyszłości, się rozwijać. Równie ważne było zapewnienie przestrzeni dla dalszego rozwoju gospodarczego. Strefy gospodarcze wraz z terenami usługowymi obejmują 20 procent powierzchni planu, to jest około 8 800 hektarów. Jednocześnie plan zachowuje bardzo wyraźną równowagę pomiędzy rozwojem, a ochroną przestrzeni niezurbanizowanej. Sama strefa otwarta obejmuje blisko 11 tysięcy hektarów, a wraz z strefami zieleni i rekreacji stanowi ponad jedną trzecią obszaru objętego planem. Wyznaczyliśmy także obszar zabudowy śródmiejskiej. Ten obejmuje ponad 64 hektary w centralnej części Białej Podlaskiej. Pozwala to uwzględnić specyfikę centrum naszego miasta, jego zwartą strukturę, większą intensywność zabudowy oraz koncentrację funkcji mieszkaniowych, usługowych, administracyjnych i społecznych – referował podczas sesji rady miasta prezydent.Podsumowując zapewnił, iż przygotowany dokument respektuje i porządkuje istniejące ustalenia planistyczne tworząc kontynuację spójnych ram dla dalszego rozwoju naszego miasta. - W planie wyznaczono również obszar uzupełnienia zabudowy. Ma on szczególne znaczenie dla terenów, które nie zostały objęte planami miejscowymi. To znaczy nie zamyka możliwości dalszego rozwoju, gdyby jakaś inna z wcześniej wymienionych funkcji nie została przypisana poszczególnym obszarom – dodaje Michał Litwiniuk.Większość „za”, reszta ma zastrzeżeniaRada miasta przyjęła plan ogólny 10 głosami radnych z komitetu prezydenta. Dziewięciu radnych PiS było przeciw, a dwoje radnych niezrzeszonych wstrzymało się od głosu. Głosowaniu nie towarzyszyła żadna dyskusja.- W tym głosowaniu faktycznie mieliśmy z koleżanką radną Beatą Wawryniuk duży dylemat jak się zachować. Bo nie chodziło o to, po której stronie sporu stanąć tylko o pewnie decyzje, które wynikają z przyjęcia planu – komentuje wstrzymanie się od głosy radny niezrzeszony Adam Chodziński. W czym w planie ogólnym widział problem? Choćby w zmianie dotyczącej przeznaczenia gruntów. Nie chcemy blokować rozwoju miasta, a dokładnie zwiększania deweloperom możliwości budowy kolejnych mieszkań, bo przecież tyle się mówi, iż młodych ludzi nie stać na zakup własnego "m" i miasto się wyludnia. Z drugiej strony nie powinno się tak łatwo rezygnować z terenów przemysłowych na rzecz "mieszkaniówki", bo gdzie ewentualny inwestor, który by chciał utworzyć nowe miejsca pracy w naszym mieście, to zrobi? Czy kwestia terenów zielonych lub przeznaczonych pod sport, a "betonowanie" miasta – wskazuje dylematy jakie miał studiując plan ogólny.Przyznaje, iż znalazły się w dokumencie i takie rozwiązania, które go cieszą. - To przypieczętowanie w planie ponad 50 ha pod zabudowę jednorodzinną na osiedlu Za Torami. To bardzo wyczekiwane zmiany – wskazuje. Uważa, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby głosowanie nad każdą zmianą z osobna.Klub PiS, który w całości był przeciw dokumentowi wydał po sesji oświadczenie. Jej przewodniczący Dariusz Litwiniuk, zgodnie z nim tak argumentował dla SP decyzję radnych PiS: Uważamy, iż przedstawiony plan ogólny wprowadza zbyt duże dysproporcje. Jak wskazywał podczas sesji sam prezydent miasta, wpłynęło około 380 wniosków, z których około 70 proc. zostało uwzględnionych. My zwracamy uwagę również na pozostałe 30 proc. wniosków oraz na mieszkańców, którzy ich nie złożyli, często dlatego, iż mogli nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji nowych regulacji dla swoich nieruchomości. Nie przekonał nas również argument presji czasu ani środków związanych z KPO. Uważamy, iż konsekwencje przyjęcia planu w obecnym kształcie, który będzie wpływał na rozwój miasta i możliwości zagospodarowania nieruchomości przez wiele kolejnych lat, mogą być znacznie poważniejsze niż konsekwencje dalszych prac nad dokumentem – stwierdza w imieniu opozycyjnego klubu w radzie miasta, Dariusz Litwiniuk.Nie ukrywa również, żalu, iż dwa głosy radnych niezrzeszonych nie zasiliły tych klubu PiS. - Wynik głosowania był bardzo wyrównany: 10 radnych za, 9 przeciw i 2 wstrzymujących się. Szczególnie żałujemy decyzji radnych niezrzeszonych, którzy wstrzymali się od głosu – stwierdza Dariusz Litwiniuk.Wywołany do tablicy Adam Chodziński odpowiada: - Nie chodzi o to, aby głosując i widząc, iż można na chwilę budować większość, robić komuś na złość. Czy była taka intencja? Tego nie wiem. Natomiast stanowczo powiem, iż my staramy się popierać mądre uchwały i jednej i drugiej strony, a te mniej korzystne dla mieszkańców będziemy blokować – stwierdza radny Chodziński.Profil społecznościowy BiałaPodlaska'21 punktuje:„ Miejscy planiści dopuścili m.in.:- na wniosek POL-KRES EWDOOD – bloki przy ulicy Winiarskiej, na terenie dawnych zakładów Winpol. Tuż przy torach i wąskich, osiedlowych uliczkach, w środku osiedla domków jednorodzinnych- na wniosek KT&M Twarowski – nowe osiedle bloków tuż przy torach, w miejscu dawnej Fabryki Mebli. Deweloper kupował ten teren, jako teren przemysłowy- na wniosek Grupy Horeglad – bloki na działce Żeromskiego róg Jana Pawła. Choć wszędzie wkoło mamy zabudowę jednorodzinną i usługową.- na wniosek Grupy Horeglad – około dwukrotnie zwiększono powierzchnię ich działki na Białce dopuszczonej pod zabudowę. Choć jednocześnie linię zabudowy sąsiednich działek cofnięto- na wniosek firmy Merukury – przewidziano bloki w miejscu istniejącego boiska przy ulicy Witosa (gdzie plan miejscowy dopuszcza tylko „usługi sportu”)- na wniosek Budomexu – bloki na południe od ul. Podmiejskiej. Choć od początku urbaniści zakładali, iż ulica Podmiejska ma być wyraźną granicą między zabudową wielorodzinną (na północ) i jednorodzinną (na południe).”Rossosz. Podziękowali za tegoroczne plony [GALERIAZ ZDJĘĆ, FILMIK]BIAŁA PODLASKA: Budują megamagazyn Tarczy WschódWisznice. Artystka spełniła swoje marzenie
Idź do oryginalnego materiału