Zbrodnia w Starym Węglińcu. Sołtys zabiera głos, mówi o policji

2 godzin temu
- Awantury tam były bez przerwy. Policja przyjeżdżała i nic. We wtorek sąsiedzi też wzywali policję, ale oni ich nie wpuścili. Dzień później okazało się, iż facet był martwy - ujawnia w rozmowie z Wirtualną Polską sołtys wsi Stary Węgliniec.
Idź do oryginalnego materiału