Zbigniew Ziobro triumfuje w sądzie. Może żądać odszkodowania

1 godzina temu

Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił postanowienie o przymusowym doprowadzeniu b. szefa MS Zbigniewa Ziobry na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa we wrześniu 2025 r. - poinformowała rzeczniczka tego sądu. Podczas tamtego przesłuchania Ziobro przyznał, iż był inicjatorem zakupu systemu Pegasus. Adwokat polityka nie wyklucza, iż będzie się on domagał "rekompensaty finansowej".

Polsat News
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro

Decyzja Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczy postanowienia wydanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie 16 września ub.r.

SO zdecydował wówczas o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu posła PiS, byłego szefa resortu sprawiedliwości przez policję na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Wcześniej ośmiokrotnie się to nie udało.

Komisja chciała przesłuchać Ziobrę w związku z wykorzystywaniem w Polsce systemu Pegasus do inwigilacji m.in. przeciwników politycznych. Posiedzenie komisji, którego dotyczyło postanowienie sądu, odbyło się 29 września 2025 r.

ZOBACZ: "Zbigniew Ziobro popełnił błąd". Kaczyński o sprawie Zondacrypto

Ziobro został tego dnia zatrzymany przez policję na płycie Lotniska Chopina i doprowadzony do Sejmu, gdzie następnie przez ok. 8 godzin zeznawał przed komisją.

Przyznał wówczas, iż to on był inicjatorem zakupu systemu Pegasus. Dodał, iż finalna decyzja o zakupie systemu ze środków Funduszu Sprawiedliwości należała do ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Michał Wosia, który jednak "znał jego kierunkową wolę" w tym zakresie.

Sąd: Nakaz doprowadzenia Ziobry niezgodny z prawem

Pełnomocnik Ziobry skierował do warszawskiego sądu apelacyjnego zażalenie na postanowienie warszawskiego Sądu okręgowego z połowy września ub.r.

W środę rzeczniczka warszawskiego SA do spraw karnych sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak poinformowała PAP, iż sąd rozpoznał zażalenie w ubiegłą środę i zdecydował o uchyleniu postanowienia sądu okręgowego, zarządzającego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Ziobry na wyznaczone na 29 września 2025 r. posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa.

Sędzia Leszczyńska-Furtak przekazała, iż w uzasadnieniu postanowienia Sąd Apelacyjny wskazał, iż "zaskarżone postanowienie 'zapadło przedwcześnie i przez to niezasadnie'".

ZOBACZ: Zbigniew Ziobro o działaniach rządu. "Jak bandyci"

"W odniesieniu do ustaleń i ocen przyjętych w zaskarżonym postanowieniu Sąd odwoławczy argumentował, iż nie na wszystkie wyznaczone terminy przesłuchania świadek nie stawił się w sposób nieusprawiedliwiony" - dodała rzeczniczka sądu. Jak podkreśliła, postanowienie sądu w tej sprawie jest prawomocne.

Mec. Bartosz Lewandowski - jeden z adwokatów reprezentujących Ziobrę w dotyczących go postępowaniach - podkreślił w środowym wpisie na X, iż ubiegłotygodniowym postanowieniem warszawski sąd apelacyjny "potwierdził, iż pana ministra Zbigniewa Ziobrę bezprawnie pozbawiono wolności, doprowadzając (go - red.) na posiedzenie Komisji śledczej ds. Pegasusa".

Dodał, iż decyzja ta "otwiera furtkę do działań prawnych i domagania się rekompensaty finansowej".

"SE": Były szef MS może ubiegać się o odszkodowanie

Dziennikarze "Super Expressu" przekonują, iż taki obrót spraw jest bardzo prawdopodobny. Dziennik przekonuje, iż Ziobro "może teraz ubiegać się o zadośćuczynienie i odszkodowanie za niesłuszne naruszenie wolności. Były minister sprawiedliwości może również żądać rekompensaty za naruszenie dóbr osobistych".

Twórcy tekstu zwrócili uwagę, iż prawo do takiego zadośćuczynienia i odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie wynika z art. 552 par. 4 Kodeksu postępowania karnego i działa niezależnie od ewentualnego późniejszego skazania.

ZOBACZ: "Oni nic nie wiedzą". Ziobro zabrał głos ws. unieważnienia mu dokumentów

Ziobro unikał stawienia się przed sejmową komisją ds. Pegasusa, ponieważ - podobnie jak inni politycy PiS - twierdził, iż działa ona nielegalnie. Opinia ta była uzasadniana wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 10 września 2024 r. stwierdzającym, iż uchwała Sejmu o powołaniu tej komisji jest niekonstytucyjna.

WIDEO: "Trudno sobie wyobrazić". Gawkowski o wspólnej liście koalicji do Sejmu
Idź do oryginalnego materiału