Zasłużona zmiana warty. Porażka PiS i osobisty triumf Tuska

6 godzin temu

Pierwszy sondaż nowego roku rzadko bywa jedynie statystyczną ciekawostką. Częściej jest politycznym barometrem – sygnałem, czy społeczne emocje zmierzają ku stabilizacji, czy ku kolejnemu przesileniu. Najnowsze badanie Instytutu Badań Pollster pokazuje rzecz w polskiej polityce dziś kluczową: przewagę Koalicji Obywatelskiej nad Prawem i Sprawiedliwością. I nie jest to przewaga przypadkowa, ale – jak wszystko na to wskazuje – zasłużona.

„Z nowym rokiem mocnym krokiem czyli pierwszy sondaż w 2026 r.” – napisał Donald Tusk na platformie X, komentując wyniki badania. Ten ton, półżartobliwy, półtriumfalny, dobrze oddaje nastroje w obozie władzy. KO uzyskała 34,2 proc. poparcia, wyprzedzając PiS o ponad cztery punkty procentowe. W realiach polskiej sceny politycznej, spolaryzowanej i zabetonowanej na lata, to nie drobiazg, ale sygnał zmiany.

Trudno nie zauważyć, iż jest to osobisty sukces Tuska. Po latach rządów PiS, naznaczonych konfliktem z instytucjami państwa, brutalizacją języka debaty publicznej i chronicznym kryzysem zaufania, powrót lidera KO do krajowej polityki przyniósł efekt w postaci względnego uspokojenia nastrojów. Nie oznacza to, iż Polska stała się krajem bez problemów. Oznacza jednak, iż wyborcy dostrzegają różnicę między zarządzaniem opartym na chaosie a próbą odbudowy instytucji.

PiS, z wynikiem 29,88 proc., ponosi dziś konsekwencje własnych decyzji. Partia, która przez lata rządziła dzięki mobilizacji elektoratu strachem i resentymentem, znalazła się w pułapce własnej narracji. Brak realnej autorefleksji, niezdolność do przyznania się do błędów i obsesyjne trwanie przy logice „my kontra oni” sprawiają, iż ugrupowanie to coraz bardziej przypomina polityczny skansen. Wciąż głośny, wciąż agresywny, ale coraz mniej przekonujący.

Symboliczne jest to, iż prezes PiS, Jarosław Kaczyński, nie potrafi dziś zaproponować niczego poza powrotem do przeszłości. Retoryka oblężonej twierdzy przestaje działać, gdy wyborcy oczekują stabilności, a nie kolejnych wojen. Sondaż Pollstera pokazuje, iż zmęczenie konfliktem jest realne, a nie tylko publicystyczną figurą.

Wyniki pozostałych ugrupowań dopełniają obrazu fragmentaryzacji sceny politycznej. Konfederacja utrzymuje dwucyfrowy wynik, Nowa Lewica balansuje powyżej progu, a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna depcze jej po piętach. To jednak KO i PiS pozostają głównymi aktorami tej gry – i to między nimi rozstrzyga się zasadniczy spór o kierunek państwa.

Jak zauważa jeden z polityków KO, cytowany nieoficjalnie: „Ludzie nie oczekują cudów. Oczekują normalności”. W tym sensie obecne notowania są dla Tuska politycznym kredytem zaufania. Kredytem, który można łatwo stracić, ale który dziś wyraźnie kontrastuje z deficytem wiarygodności po stronie PiS.

Sondaż dla Super Expressu, przygotowany przez Instytut Badań Pollster, nie przesądza oczywiście wyniku przyszłych wyborów. Ale jasno pokazuje jedno: era politycznej hegemonii PiS definitywnie się skończyła. A jeżeli Koalicja Obywatelska utrzyma obecny kurs, to historia ostatniej dekady może się domknąć szybciej, niż wielu się spodziewało.

Idź do oryginalnego materiału