
Każdy młody, zwłaszcza gdy prawo studiuje
Musi znać, gdzie prawa źródło
dzisiaj w Polsce się znajduje.
Ono jest wprost w namiestniku,
co pod szkopską jest opieką -
Wszystko on zamieni w gówno,
I zamieni Polskę w piekło.
Tak jak szkop prawo rozumie, tak rozumieć każdy musi -
Bo choć w wolnej Polsce żyje,
On przywróci nas do Rusi:
Tam gdzie cudak grając w berka
W budionówce dzisiaj siedzi
Na marszałka Sejmu postać wielka:
Stary komuch - syn bolszewii…
Kręgosłupy już połamał tym co „konstytucja” piali –
Zapatrzeni jak w Hitlera -
Tak zeszmacił ludzi Stalin…
Ale on się nie ulęknie – zanim wepchnie nas do szamba.
Przy milczeniu stad baranów
Jeszcze Polska nie upadła!
Więc w tej szkopskiej prawa szkole
Pod nadzorem policjanta
Uczyć będą się uczniowie,
Tak, by Polska wreszcie padła!
By runęła jak na wojnie, którą zaczął psychopata –
Jego Niemce też wybrali –
Zaślepieni w urok czarta…
Tylko w Bogu jest nadzieja,
gdy już prawa w Polsce nie ma,
gdy bojówki chronią mafię,
durnia, zdrajcę i złodzieja!
I choć śmieją nam się w oczy,
Choć głosują w czarcim szale –
Przyjdzie na nich tu bicz Boży:
Próżne będą zdrajców żale…













