Zarzut o lot do Watykanu za publiczne pieniądze. Bogucki żąda przeprosin i grozi sądem

dzienniknarodowy.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Zarzut o lot do Watykanu za publiczne pieniądze. Bogucki żąda przeprosin i grozi sądem


Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki domaga się publicznych przeprosin od senatora Stanisława Gawłowskiego. Polityk Koalicji Obywatelskiej zasugerował w sieci, iż Bogucki poleciał na rodzinną pielgrzymkę do Watykanu specjalnym samolotem opłaconym z publicznych środków. Adresat tych słów odbija zarzut, nazywa go całkowicie bezpodstawnym i zapowiada kroki prawne.

Zarzut postawiony w mediach społecznościowych

Spór zaczął się od wpisu Stanisława Gawłowskiego z 19 lipca. Senator napisał na platformie X, iż Zbigniew Bogucki wraz z żoną odbył rodzinny wyjazd do Watykanu, a użyte przez niego słowa sugerowały, iż stało się to na koszt publiczny i przy użyciu specjalnego samolotu. Całość opatrzył komentarzem o „prawdziwej twarzy PiS”.

Zarzut trafił w czuły punkt polskiej debaty. Wydatki publiczne polityków, zwłaszcza gdy w tle pojawia się prywatny wyjazd i lot specjalnym transportem, od lat budzą emocje po każdej stronie sporu. Wpis gwałtownie zaczął żyć własnym życiem w sieci.

Odpowiedź z Kancelarii Prezydenta

Reakcja szefa prezydenckiej kancelarii była stanowcza. Bogucki wezwał senatora do usunięcia wpisów z platform X oraz Facebook, a także do zamieszczenia na obu przypiętych, publicznych przeprosin utrzymywanych przez trzydzieści dni. Zażądał przy tym konkretnej formuły, w której Gawłowski miałby przyznać, iż całkowicie bezpodstawnie poinformował, jakoby Bogucki poleciał na rodzinną pielgrzymkę.

Termin na spełnienie tych żądań wyznaczono na 21 lipca do godziny osiemnastej. jeżeli senator się do nich nie zastosuje, Bogucki zapowiada pozew cywilny oraz prywatny akt oskarżenia. To jasny sygnał, iż urzędnik zamierza przenieść spór z sieci do sądu.

Spór o pieniądze i o słowa

Cała sprawa toczy się na dwóch poziomach jednocześnie. Pierwszy dotyczy pieniędzy, bo zarzut wykorzystania publicznych środków na prywatny cel jest jednym z najcięższych, jakie można postawić osobie pełniącej funkcję państwową. Drugi dotyczy słów, bo Bogucki twierdzi, iż sam zarzut jest nieprawdziwy i godzi w jego dobre imię.

W polskiej polityce oskarżenia tego typu padają często, a znacznie rzadziej kończą się twardą reakcją prawną. Tym razem szef Kancelarii Prezydenta wybrał drogę sądową, przenosząc ciężar dowodu na autora wpisu. Otwarte pozostaje pytanie, czy senator przedstawi dowody na swoje twierdzenia, czy też spór rozstrzygnie się już nie w sieci, ale na sali sądowej.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału