Zaognia się konflikt w PiS, politycy apelują do Morawieckiego. "Intrygi nie wzmacniają"

1 dzień temu

Narasta konflikt wokół stowarzyszenia "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego. Po decyzji władz PiS, które nakazały członkom partii rezygnację z organizacji prowadzących działalność polityczną, głos zabrali kolejni politycy ugrupowania. "Zostańcie. niedługo wyprzedzimy PO i za rok wracamy do władzy" - apelował Patryk Jaki.

Mateusz Morawiecki/ Facebook x PAP/Radek Pietruszka
Spór w PiS po zakazie stowarzyszeń

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości przyjęło w środę uchwałę zobowiązującą działaczy do wystąpienia ze stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną wewnątrz ugrupowania. Decyzja dotyczy między innymi "Rozwoju Plus" Mateusza Morawieckiego oraz powołanego przez Jacka Sasina stowarzyszenia "Po pierwsze Polska".

Rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział, iż wobec osób, które nie podporządkują się uchwale, może zostać uruchomiona procedura wykluczenia z partii. Parlamentarzyści mają czas na podjęcie decyzji do 23 lipca.

"Nigdzie nie wychodzimy". Spór w PiS po zakazie stowarzyszeń

Do sytuacji odniósł się europoseł PiS Patryk Jaki. Polityk przekonywał, iż działania programowe i polityczne prowadzone przez środowisko byłego premiera mogą być realizowane w ramach Prawa i Sprawiedliwości.

Jaki zwrócił uwagę, iż Morawiecki otrzymał w partii narzędzia, jakimi nie dysponują pozostali politycy ugrupowania. Wymienił funkcję przewodniczącego Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, stanowisko wiceprezesa PiS oraz zaplecze finansowe i programowe związane ze Związkiem Pracodawców Polska.

"Więc chyba jednak nie chodzi o te idee, tylko o ambicje. Wiem, o czym mówię, też na nią chorowałem. Dojrzałem już, a jestem znacznie młodszy, i własne 'ja' schowałem" - napisał Jaki.

Patryk, ale my nigdzie nie wychodzimy 🤷🏻‍♂️ https://t.co/Z9u6u2smAX

— Marcin Horała (@mhorala) July 16, 2026

Według europosła postulat Jarosława Kaczyńskiego dotyczący rozwiązania partyjnych frakcji jest słuszny i odpowiada temu, co zrobiłby "każdy prawdziwy lider".

"Mając do wyboru grilla albo silniejszy PiS - wybór powinien być jasny" - podkreślił. Zaapelował także do osób związanych z Morawieckim, aby pozostały w partii. "Zostańcie. niedługo wyprzedzimy PO i za rok wracamy do władzy, i zbudujemy razem silniejszą Polskę" - zaapelował do kolegów z partii.

Na jego wpis krótko odpowiedział poseł PiS Marcin Horała. "Patryk, ale my nigdzie nie wychodzimy" - stwierdził.

Sasin apeluje o jedność w PiS. "Nie ma miejsca na prywatne dwory"

O jedność ugrupowania zaapelował również wiceprezes PiS Jacek Sasin. Polityk przypomniał, iż część osób, które dołączyły do partii po 2015 roku, zna ją przede wszystkim jako ugrupowanie sprawujące władzę. "Nie pamiętają czasu, gdy byliśmy bezwzględnie atakowani, marginalizowani i skazywani na polityczny niebyt" - napisał.

Według Sasina PiS przetrwało wcześniejsze lata w opozycji dzięki jedności, lojalności oraz podporządkowaniu osobistych ambicji wspólnemu celowi. Jego zdaniem w tej chwili takie podejście jest potrzebne jeszcze bardziej niż w czasie sprawowania władzy.

"Rozbijanie partii od środka, budowanie własnych frakcji i prowadzenie osobistej polityki pod szyldem PiS nie jest oznaką siły ani nowoczesności. Jest dowodem niezrozumienia historii naszego środowiska" - ocenił.

ZOBACZ: Rzecznik PiS uderza w stowarzyszenie Morawieckiego. "Nie pomaga, szkodzi"

"W opozycji nie ma miejsca na prywatne dwory. Jest miejsce na odpowiedzialność, dyscyplinę i jedność. Celem jest odsunięcie Tuska od władzy i naprawa tego, co psuje Polskę" - dodał wiceprezes PiS.

Sasin podporządkował się środowej decyzji kierownictwa partii i poinformował o zakończeniu działalności stowarzyszenia "Po pierwsze Polska". Organizacja została powołana na początku czerwca. Jej deklarowanym celem było wzmacnianie jedności PiS oraz wspieranie Przemysława Czarnka, przedstawianego przez partię jako kandydat na przyszłego premiera.

"Intrygi nie wzmacniają żadnej formacji". Apele do Mateusza Morawieckiego

Do napięć w ugrupowaniu odniosła się także była rzeczniczka PiS Beata Mazurek. "Intrygi nigdy nie wzmacniają żadnej formacji. Zamiast rozwiązywać problemy, pogłębiają podziały" - napisała.

"Intrygant nie buduje - intrygant skłóca. Na dłuższą metę wszyscy na tym tracą" - dodała.

Intrygi nigdy nie wzmacniają żadnej formacji. Zamiast rozwiązywać problemy, pogłębiają podziały.
Intrygant nie buduje – intrygant skłóca. Na dłuższą metę wszyscy na tym tracą. https://t.co/pQUaivZbP4

— Beata Mazurek (@beatamk) July 16, 2026


Sam Mateusz Morawiecki zadeklarował, iż nie zamierza odchodzić z partii ani rezygnować z kierowanej przez siebie organizacji. "Moja deklaracja jest jasna: chcę pozostać w PiS, chcę rozwijać Rozwój Plus. Chcę wygranej ambitnej Polski. To wszystko możliwe tylko razem" - napisał były premier.

Morawiecki ocenił jednocześnie, iż konflikt został wywołany przez "wąską grupę intrygantów" w momencie poważnych problemów rządu Donalda Tuska. "W momencie największego kryzysu rządu Tuska, ogromnej liczby afer, zawału służby zdrowia i konfliktów w koalicji, wywołanie wewnętrznego podziału w naszej partii przez wąską grupę intrygantów jest ostatnią rzeczą, której nam potrzeba" - stwierdził.

Stowarzyszenie "Rozwój Plus" zostało powołane przez Mateusza Morawieckiego w kwietniu. Od początku budziło napięcia w PiS. Część partyjnego kierownictwa uznawała jego powstanie za próbę zbudowania przez byłego premiera odrębnego ośrodka politycznego wpływu.

WIDEO: Patryk Jaki z deklaracją. "Albo twardy kurs, albo beze mnie"
Idź do oryginalnego materiału