Zamojska afera z kostką w tle. Zagadkowa kradzież dokumentów i zawiadomienie policji

4 godzin temu
Głównym punktem debaty podczas obrad Rady Miasta Zamość 23 lutego stała się informacja przekazana przez prezydenta Rafała Zwolaka o braku istotnych pism, co zbiegło się w czasie z prowadzonymi w ratuszu kontrolami Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Najwyższej Izby Kontroli. Sytuacja jest na tyle poważna, iż włodarz miasta zdecydował się powiadomić organy ścigania.– W chwili, gdy dochodzi do tej kontroli (CBA i NIK – przyp. red.), giną dokumenty, ginie teczka, w której między innymi są dokumenty, o których mówi pan radny Lizut – poinformował prezydent Rafał Zwolak.Dodał również, iż brak dokumentacji realnie paraliżuje współpracę z organami kontrolnymi:– Miałem telefon z Najwyższej Izby Kontroli, bo też oni poprosili o dokumentację, a my wszystkiego im nie możemy dać, bo… nie mamy jej (…). Ktoś je (dokumenty – przyp. red.) po prostu sobie przywłaszczył.W kostkę wrobieniPrzez lata mieszkańcom Zamościa wmawiano, iż uciążliwa kostka granitowa na ulicach okalających mury Twierdzy była sztywnym wymogiem konserwatora zabytków. Jednak przywołany przez prezydenta Zwolaka radny Tadeusz Lizut z Klubu Radnych PiS, po wnikliwej kwerendzie w archiwach, przedstawił dowody podważające tę wersję zdarzeń. Z odnalezionych pism sprzed 20 lat wynika, iż pierwotne plany zakładały użycie na ul. Królowej Jadwigi asfaltu (masy bitumicznej SMA – przyp. red.). Radny Lizut przytoczył konkretne daty: 4 maja 2006 r. wydział urbanistyki wystąpił do konserwatora z projektem zakładającym na rzeczonej ulicy masę bitumiczną, a zaledwie dwa dni później konserwator wydał zgodę. Co więcej, decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach z czerwca 2006 r. również mówiła o warstwie ścieralnej SMA.PRZECZYTAJ TEŻ: Prezydent Zamościa chce przeprosin. Wystąpił do sądu z pozwem– Konserwator zabytków postanawia uzgodnić projekt decyzji o ustaleniu lokalizacji, czyli na masę bitumiczną – cytował dokumenty radny Lizut.Według jego ustaleń narracja o przymusie stosowania kostki (na Królowej Jadwigi, a następnie na Łukasińskiego) została wprowadzona później, bez wyraźnego śladu w procedurach.– Nie ma żadnej wzmianki, żadnej wszczętej nowej procedury w ewentualnej zamianie (…). Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym – mówił Tadeusz Lizut.Jako dowód na brak żelaznej konsekwencji konserwatora wskazał sąsiednią ulicę Akademicką, która pozostała asfaltowa.NIK i policja na tropieDecyzja o wyborze droższej kostki zamiast asfaltu uderzyła miasto podwójnie – finansowo oraz pod względem jakości infrastruktury. Prezydent Zwolak nie krył rozczarowania, a radny Lizut zaalarmował, iż stan nawierzchni na ulicy Królowej Jadwigi jest tragiczny.– Są takie doły, iż tam samochody można połamać w tej chwili. My będziemy płacili odszkodowania – przekonywał radny.Do problemów technicznych dochodzą kwestie bezpieczeństwa. Mł. insp. Tomasz Halinowski, pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Zamościu, przypomniał o wieloletnim sporze dotyczącym malowania pasów na granitowej nawierzchni. Okazało się, iż konserwator nie zgadza się na grubą warstwę białej farby ze względów estetycznych, co sprawia, iż oznakowanie poziome jest niemal niewidoczne.PRZECZYTAJ: IPN ostrzega przed "neokomunizmem" w Zamościu. Padły mocne słowa o "działaniu na rzecz Kremla"Dyskusja na sesji pozostawiła radnych w poczuciu głębokiego niepokoju. Skoro dokumenty związane z przebudową ulicy Łukasińskiego „wyparowały”, pojawiają się pytania o to, komu na tym zależało.– To już jest po prostu skandal – podsumował sytuację radny Marek Walewander (PiS).Teraz oczy wszystkich zwrócone są na kontrolerów NIK oraz na policję, którą o kradzieży teczki dokumentującej przebudowę ul. Łukasińskiego powiadomił Rafał Zwolak.„Przez ostatnie lata nowa – wybudowana za miliony – ulica była kilka razy zamykana dla ruchu pojazdów na wiele miesięcy, aby można było fuszerkę poprawić (…) Szanowni Państwo, co prawda udało mi się wyegzekwować naprawy gwarancyjne na prawie całej długości ulicy, ale materiał, z którego zrobiona jest nawierzchnia (kostka granitowa), wzbudza kolejne kontrowersje” – napisał 24 lutego w mediach społecznościowych prezydent Zamościa.Dalej pyta, czy komuś zależało, aby droga z granitowej kostki była położona właśnie w tym miejscu?„Tego nie wiem. Mam nadzieję, iż wyjaśni to śledztwo i kontrola” – napisał Zwolak.
Idź do oryginalnego materiału