"Nigdy nie sądziłem, iż Donald Tusk posunie się tak daleko, by przeprowadzić zamach stanu wymierzony we własny naród" - napisał w mediach społecznościowych Viktor Orban. Były szef węgierskiego rządu odniósł się w ten sposób do sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.
"Zamach stanu wymierzony we własny naród". Orban atakuje Tuska

"To, czego wczoraj byliśmy świadkami w Warszawie, stanowiło rażące naruszenie polskiej konstytucji" - napisał w sobotę na platformie X były premier Węgier, Viktor Orban.
Polityk postanowił uderzyć bezpośrednio w szefa polskiego rządu. "Nigdy nie przypuszczałem, iż Donald Tusk posunie się tak daleko, by przeprowadzić zamach stanu wymierzony we własny naród" - stwierdził.
ZOBACZ: "Klasyczny zamach stanu". Święczkowski reaguje na sytuację w TK, uderza w Korwin-Piotrowską
Orban wyraził przy tym "szczerą nadzieję, iż prezydent Karol Nawrocki odniesie sukces w swoich działaniach na rzecz ochrony porządku konstytucyjnego w Polsce". "Jesteśmy całym sercem z Polakami" - zapewnił były szef węgierskiego rządu.
Wrze wokół TK. Orban: Nigdy nie przypuszczałem, iż Tusk posunie się tak daleko
Do kryzysu w TK doszło po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska przekazała, iż przejęła obowiązki prezesa TK. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja.
W piątek wieczorem prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a sędziami TK wybranymi przez obecny Sejm.
ZOBACZ: Szefowie partii politycznych u prezydenta. realizowane są rozmowy o kryzysie w TK
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, iż doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
"Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem" - napisał natomiast w mediach społecznościowych premier Tusk. "Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma" - dodał.


1 godzina temu












