Zakaz patostreamingu to już rzeczywistość. Wicepremier nie ma złudzeń. "Czas bezkarności się kończy"

1 godzina temu

- Wielu patostreamerów zdaje sobie sprawę, iż ich czas bezczelności i bezkarności się skończył - mówił w rozmowie z Polsat News wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. W niedzielę weszła w życie nowelizacja Kodeksu karnego wprowadzająca zakaz patostreamingu. Polityk zwrócił uwagę, iż zmiana przepisów była możliwa także dzięki akcji Polsat News "Nie dla patocelebrytów".

Polsat News
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski o zakazie patostreamingu

- Nareszcie w Polsce będziemy mieli bat na ludzi, którzy z patostreamów w internecie czerpali korzyści, ale też doprowadzali do hejtu, nienawiści, do problemów psychologicznych i młodszych, i starszych - powiedział na antenie Polsat News Krzysztof Gawkowski.

Jak dodał wicepremier, "patostream to było coś, co nie było w żaden sposób kontrolowane, a dzisiaj (w niedzielę - red.) wchodzą przepisy, które dają szansę, iż każdy, kto przygotowuje taki materiał, później go wrzuca do sieci, czerpie z niego zyski, a jednocześnie wytwarza on określone skutki, będzie musiał liczyć się z karą".

Zakaz patostreamingu. Minister cyfryzacji zabrał głos

Minister cyfryzacji podkreślał, iż kary za przygotowywanie takich materiałów i ich udostępnianie w polskim systemie prawnym do tej pory nie obowiązywały. Dzięki nowym przepisom za takie działanie będzie groziła odpowiedzialność finansowa i karna.

ZOBACZ: Sukces akcji "Nie dla patocelebrytów". Zakaz patostreamingu wszedł w życie

- Też przekonanie, iż nie możesz być bezczelny w swoich treściach internetowych, bo przychodzi czas, w którym ktoś cię za to będzie ścigał, karał i będzie cię piętnował. Kara to też piętnowanie, pokazywanie, iż łamałeś prawo z premedytacją, żeby zarabiać na ludzkim nieszczęściu, wprowadzając często ludzi w błąd - tłumaczył polityk Nowej Lewicy.

Jak nadmienił Gawkowski, patostreamy były tak produkowane, iż "ludzie nie wiedzieli, czy mają do czynienia z faktami, czy z mitami".

Gawkowski o sukcesie akcji Polsat News. "To wszystko zostało ukrócone"

Według Gawkowskiego "wielu patostreamerów zdaje sobie sprawę, iż ich czas bezczelności, ale ich czas bezkarności, się skończył". - Że już nie będziemy mieli do czynienia z ludźmi, którzy będą chcieli po prostu na ludzkim nieszczęściu zarabiać - podkreślił.

- To wszystko zostało ukrócone dzięki też wielkiej akcji społecznej Polsatu, który do tego doprowadził, iż politycy roztropnie do tego podeszli - zaznaczył szef resortu cyfryzacji.

W ocenie ministra "przyszła dojrzałość, która idzie w parze z rozsądkiem, a to wszystko oznacza, iż patostream się kończy".

WIDEO: Wichury w Warszawie. Zamknięte wejście do Łazienek Królewskich
Idź do oryginalnego materiału