Europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik opisała w Radiu Zet swoją dawną rozmowę z Michałem Kołodziejczakiem. Jak relacjonuje, założyciel Agrounii krzyczał na nią i sugerował, iż jeżeli chce pieniędzy, to ma się do niego zgłosić. Polityczka dodała, iż już wtedy dostrzegła u niego skłonności do agresywnych zachowań wobec kobiet.