W historii ze stołówkami najgorsze jest to, iż jakiś cymbał w Warszawie uważa, iż wie lepiej od ludzi w Krasnymstawie czy Sanoku, co maja jeść ich dzieci. Politycy i ich chore ambicje i urojenia wyższościowe, stają się najgorszą zarazą, jaka dotyka nasz kraj. Oczywiście sprawa stołówek nie jest zagrozeniem dla niepodległego bytu państwa polskiego ale jest doskonałą ilustracją raka, który nas trawi i który w efekcie może kiedyś do tego doprowadzić. Dwa razy już się to wydarzyło, może i trzeci.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Zagrożenie
Powiązane
Żałoba narodowa po tragicznym ataku w Krakowie
1 godzina temu
Polecane
Akcja służb w Ostrowcu Świętokrzyskim. Nowe informacje
48 minut temu












