Mimo upływu kolejnego roku władze Świdnicy oraz Miejski Zarząd Nieruchomości przez cały czas nie znaleźli skutecznej recepty na powstrzymanie rosnącej spirali czynszowych zaległości. Długi najemców mieszkań komunalnych oraz lokali użytkowych wobec gminy przekroczyły już niebagatelną kwotę 48 milionów złotych. Co ciekawe, jak wynika z informacji przekazanych na wniosek portalu Swidnica24.pl przez Urząd Miejski, w Świdnicy nie ma czegoś takiego jak „długi nieściągalne” – wszystkie należności traktowane są jako w pełni ściągalne. Dlaczego więc z roku na rok kwota ta jest coraz wyższa?

Ponad 3,3 mln zł przyrostu w niecały rok
Jeszcze w listopadzie 2025 roku informowaliśmy na łamach Swidnica24.pl, iż łączny dług wraz z odsetkami sięgał niespełna 45 mln zł (na dzień 30 czerwca 2025 r. wynosił dokładnie 44 721 365,07 zł). Najnowsze dane, przekazane redakcji na nasz wniosek przez Urząd Miejski w Świdnicy według stanu na 30 czerwca 2026 r., pokazują kolejny drastyczny wzrost.
Obecnie ogólne zadłużenie czynszowe wynosi już 48 027 949,47 zł. W ciągu zaledwie 12 miesięcy kwota ta urosła o ponad 3,3 miliona złotych.
Jak przedstawia się szczegółowy podział tych zobowiązań?
Lokale mieszkalne: 41 903 138,43 zł (rok temu: 39,05 mln zł; wzrost o blisko 2,85 mln zł).
Na obecną kwotę składają się:
należność główna: 23 899 984,14 zł
odsetki: 16 018 856,59 zł
koszty sądowe: 1 984 297,70 zł
Lokale użytkowe i inne: 6 124 811,04 zł (rok temu: 5,67 mln zł; wzrost o ponad 454 tys. zł).
W tym:
należność główna: 2 947 137,30 zł
odsetki: 2 781 846,71 zł
koszty sądowe: 395 827,03 zł
Przypomnijmy, iż Miejski Zarząd Nieruchomości jest jedynie jednostką budżetową zarządzającą mieniem komunalnym – faktycznym właścicielem mieszkań oraz lokali użytkowych i zarazem wierzycielem niepłacących najemców jest gmina Miasto Świdnica.
MZN bez rejestru przedawnień i z ograniczoną egzekucją
Jeszcze w ubiegłym roku, pytani o skuteczność windykacji oraz wartość długów przedawnionych i niemożliwych do wyegzekwowania, przedstawiciele MZN (kierowanego wówczas przez dyrektora Marka Suwalskiego i wicedyrektor Marię Florczak) szeroko tłumaczyli trudności, z jakimi mierzy się jednostka.
Wskazywano wówczas, iż MZN nie prowadzi zbiorczego rejestru należności przedawnionych, bo ustalenie przedawnienia wymaga indywidualnej analizy relacji z każdym dłużnikiem oraz oceny opłacalności postępowań sądowych i komorniczych. Podkreślano również, iż liczba eksmisji (w 2024 r. zrealizowano ich zaledwie 7, a w pierwszych trzech kwartałach 2025 r. – 8) jest ściśle zdeterminowana znikomą liczbą dostępnych lokali socjalnych i pomieszczeń tymczasowych. Efekt? Wielu dłużników – w tym rekordzista zalegający miastu ponad 245 tysięcy złotych – przez cały czas bezumownie zamieszkuje miejskie lokale, podczas gdy komornicze wpłaty pokrywają zaledwie ułamek rosnących odsetek.
Długów nieściągalnych… brak!
Zadaliśmy Urzędowi Miejskiemu w Świdnicy również pytanie: jaka część z ponad 48-milionowego długu to kwoty faktycznie nieściągalne?
Odpowiedź udzielona przez rzeczniczkę prasową Urzędu Miejskiego, Magdalenę Dzwonkowską, zaskakuje swoją kategorycznością.
„MZN nie posiada długów nieściągalnych. Dług nieściągalny podlega umorzeniu na podstawie uchwały nr III/24/24 Rady Miejskiej w Świdnicy z dnia 28 czerwca 2024 r. (…) a także na podstawie ustawy o Finansach Publicznych. Pozostałe należności traktowane są jako ściągalne.”
Ponadto magistrat poinformował, iż zobowiązania MZN wobec Wspólnot Mieszkaniowych na dzień 30 czerwca 2026 r. wynosiły jedynie 468,59 zł (wynikały z opóźnień we wpływie dokumentów za czerwiec) i zostały uregulowane na początku lipca.
Pytania bez odpowiedzi
Skoro oficjalna wykładnia miejskich urzędników głosi, iż w Świdnicy długów nieściągalnych po prostu nie ma, a każda złotówka z 48-milionowej puli jest traktowana jako ściągalna, nasuwają się proste pytania:
Skoro wszystkie długi są do odzyskania, to dlaczego z roku na rok kwota zaległości nie maleje, ale lawinowo rośnie – osiągając rekordowy poziom 48 milionów złotych?
Jeśli te pieniądze rzeczywiście są do wyegzekwowania, to dlaczego de facto nie są od najemców skutecznie ściągane, a zadłużeni lokatorzy całe lata bezumownie korzystają z majątku wszystkich Świdniczan?
Dyrektorów trzech
W tle rosnących w zastraszającym tempie długów w MZN dochodzi do roszad na samym szczycie dyrektorskiej drabiny. 1 października prezydent Świdnicy powierzyła pełnienie obowiązków dyrektora Miejskiego Zarządu Nieruchomości dotychczasowej pracownicy tej jednostki, Marzenie Fabian. Co stało się z dotychczasowym szefem? Magistrat w swoim komunikacie w żaden sposób nie wyjaśnił sytuacji dyrektora Marka Suwalskiego. Z naszych informacji wynika jednak, iż złożył on wypowiedzenie i w tej chwili nie świadczy już pracy. Z kolei stanowisko wicedyrektor Marii Florczak wg danych ze strony MZN oraz BIP pozostaje niezmienione.
W efekcie na ten moment miasto opłaca tak naprawdę aż trzy dyrektorskie pensje. Publicznie znana jest wysokość jednej z nich. Marek Suwalski w 2025 roku na etacie dyrektora zarobił 255 948, 90 zł brutto, a iż pracował jako emeryt, wykazał również świadczenie emerytalne w wysokości ponad 122 tysięcy złotych.
Zastanawia również styl, w jakim te zmiany przeprowadzono. Jeszcze 17 września zadaliśmy rzeczniczce Urzędu Miejskiego, Magdalenie Dzwonkowskiej, szczegółowe pytania o ewentualne roszady na stanowiskach kierowniczych w MZN po informacji, iż Marek Suwalski w połowie września złożył (lub został poproszony o złożenie) wypowiedzenie. Rzeczniczka 29 września odpowiedziała: „Pan Marek Suwalski pozostaje dyrektorem MZN. W związku z tym na obecnym etapie nie zostały podjęte żadne decyzje dotyczące obsady stanowiska dyrektora, powierzenia obowiązków innej osobie ani ewentualnego ogłoszenia konkursu. Informacje dotyczące sytuacji kadrowej MZN będą przekazywane w przypadku podjęcia konkretnych decyzji w tym zakresie.”
O powołaniu p.o. dyrektora rzeczniczka powiadomiła w komunikacie na stronie Urzędu Miejskiego 2 października, ale nie wspomniała ani o dotychczasowym dyrektorze i powodach odsunięcia go od zarządzania, ani o jego zastępczyni.
O to, jak długo potrwa okres wypowiedzenia dyrektora Marka Suwalskiego, dlaczego obowiązków dyrektora nie powierzono wicedyrektorce Marii Florczak, a wygenerowano faktycznie trzecie stanowisko dyrektorskie, ani ile to będzie kosztowało – o tym Urząd Miejski mieszkańców nie poinformował. Informacje podawane przez magistrat są wybiórcze i nie pokazują prawdziwego obrazu zmian w MZN.
Agnieszka Szymkiewicz

1 godzina temu







