Zacznie się opłata dla niemal wszystkich Polaków. Ściągną Ci z konta ponad 100 zł czy tego chcesz czy nie

2 godzin temu

Od 2027 roku każdy dorosły Polak zapłaci za media publiczne. Nie będzie znaczenia czy masz telewizor, radio, czy w ogóle nie oglądasz TVP. Urząd skarbowy automatycznie pobierze kwotę razem z podatkiem dochodowym. Ministerstwo Kultury opublikowało 8 grudnia 2025 roku projekt nowelizacji – konsultacje realizowane są do 23 stycznia 2026 roku.

Fot. Warszawa w Pigułce

Pani Krystyna z Warszawy nigdy nie płaciła abonamentu RTV. Nie zarejestrowała odbiornika, Poczta Polska nic nie mogła zrobić. Teraz dostanie pierwsze rozliczenie PIT z nową pozycją – opłata audiowizualna 108 złotych rocznie. Nie będzie mogła odmówić, urząd skarbowy pobierze automatycznie. Pan Andrzej z Krakowa przez 30 lat uczciwie płacił abonament, 30,50 złotych miesięcznie. Od 2027 zapłaci 9 złotych – oszczędzi ponad 250 złotych rocznie, ale stracą wszyscy którzy dotąd unikali płacenia.

Rząd po latach bezskutecznego ściągania abonamentu zmienia zasady. Zamiast gonić nielegalnych użytkowników telewizorów, nałoży opłatę na wszystkich bez wyjątku. System stanie się skuteczny bo pobór przejmie aparat skarbowy, a uniknięcie płatności będzie tak samo trudne jak uniknięcie podatku dochodowego. Teoretycznie opłata będzie niższa od obecnego abonamentu, praktycznie zapłaci ją 10 razy więcej ludzi niż dotychczas.

Z 700 tysięcy płacących do kilkunastu milionów objętych opłatą

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji szacuje iż około 13 milionów gospodarstw domowych faktycznie posiada odbiorniki radiowe i telewizyjne. Zarejestrowanych jest tylko 4,7 miliona, czyli 35 procent. Z tych zarejestrowanych regularnie płaci zaledwie 700 tysięcy gospodarstw – to niespełna 6 procent wszystkich posiadających odbiorniki. System abonamentowy kompletnie się zawalił.

Nowa opłata audiowizualna obejmie niemal wszystkich dorosłych podatników. Według szacunków to około 30 milionów osób. Nie każde gospodarstwo domowe, tylko każda osoba rozliczająca podatek dochodowy. Rodzina z dwójką dorosłych dzieci to 4 osoby płacące, czyli 432 złote rocznie zamiast obecnych 327,60 złotych za jedno gospodarstwo. Samotny student pracujący na umowę zlecenie też zapłaci swoje 9 złotych miesięcznie, choć nigdy nie miał telewizora.

Projekt przewiduje wprowadzenie powszechnej opłaty w wysokości około 9 złotych miesięcznie, co daje 108 złotych rocznie. To znacznie mniej niż obecne 30,50 złotych miesięcznie za abonament telewizyjno-radiowy, ale pobierane od każdego osobno zamiast od gospodarstwa domowego. Para małżeńska zapłaci łącznie 18 złotych miesięcznie, rodzice z dwójką dorosłych dzieci 36 złotych. Im więcej osób w gospodarstwie, tym wyższa łączna kwota.

Opłata będzie pobierana automatycznie przez urzędy skarbowe razem z rozliczeniem podatku dochodowego. Najprawdopodobniej zostanie odliczona od zwrotu PIT albo doliczona do kwoty do zapłaty. Mechanizm działa podobnie jak składka zdrowotna – nie musisz nic zgłaszać, nie musisz rejestrować odbiorników, po prostu urząd wie iż jesteś podatnikiem i nalicza ci opłatę automatycznie. W przypadku braku zapłaty zastosowanie znajdą te same sankcje co przy innych zaległościach podatkowych – upomnienia, odsetki, egzekucja komornicza.

Zwolnienia dla wybranych grup ale znacznie węższe niż teraz

Projekt zakłada utrzymanie części obecnych zwolnień z opłat. Z nowej daniny mają być zwolnieni emeryci i seniorzy powyżej 75 roku życia, bezrobotni zarejestrowani w urzędzie pracy, osoby o dochodach poniżej płacy minimalnej, osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz osoby uczące się do 26 roku życia. Szczegółowa lista ma zostać doprecyzowana w ostatecznej wersji ustawy.

Problem w tym iż obecne zwolnienia z abonamentu są znacznie szersze. Teraz nie płacą też renciści i emeryci których świadczenie nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia, kombatanci i inwalidzi wojenni, osoby represjonowane politycznie, osoby korzystające ze świadczeń pomocy społecznej, rodziny wielodzietne. Wielu z nich straci automatyczne zwolnienie i będzie musiało płacić nową opłatę, chyba iż projekt zostanie rozszerzony o dodatkowe kategorie.

Emeryt otrzymujący 3 000 złotych brutto nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia ale ma więcej niż płaca minimalna. w tej chwili nie płaci abonamentu bo przysługuje mu zwolnienie. Po wprowadzeniu opłaty audiowizualnej może stracić ten przywilej i będzie musiał płacić 9 złotych miesięcznie. Rodzina wielodzietna z czwórką dzieci ma w tej chwili zwolnienie z abonamentu. jeżeli oboje rodzice pracują i żadne z nich nie zarabia poniżej minimalnej, zapłacą łącznie 18 złotych miesięcznie bez względu na liczbę dzieci.

Ministerstwo Kultury w uzasadnieniu projektu tłumaczy iż zwolnienia mają chronić osoby w najtrudniejszej sytuacji materialnej. W praktyce granica przejdzie gdzieś na poziomie płacy minimalnej, a wszyscy powyżej zapłacą bez względu na inne okoliczności. To znacznie mniej szczodrze niż obecny system zwolnień, ale też prostsze do administrowania – urząd skarbowy sprawdzi wysokość dochodów i automatycznie zastosuje zwolnienie albo naliczy opłatę.

Gospodarka zyska 2 miliardy rocznie na mediach publicznych

Przy obecnym abonamencie wpływy wynoszą około 300 do 400 milionów złotych rocznie. To dramatycznie mało jak na potrzeby Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i rozgłośni regionalnych. Budżet państwa dopłaca co roku setki milionów żeby media publiczne w ogóle funkcjonowały. Nowa opłata audiowizualna ma przynieść około 2 miliardów złotych rocznie, co wreszcie zapewni stabilne finansowanie.

Jeśli 30 milionów dorosłych podatników zapłaci po 108 złotych rocznie, daje to teoretycznie 3,24 miliarda złotych. Odejmując zwolnienia dla około jednej trzeciej najmniej zarabiających i osób uprawnionych, realne wpływy mogą wynieść 2 do 2,5 miliarda. To wielokrotność obecnych dochodów z abonamentu i wystarczy żeby TVP i Polskie Radio przestały być uzależnione od dotacji budżetowych wymagających corocznych politycznych negocjacji.

Ministerstwo Kultury argumentuje iż stabilne i przewidywalne finansowanie to cel reformy. Media publiczne będą wiedziały z roku na rok ile mogą wydać, bez obawy iż rząd zablokuje dotację albo opozycja zawetuje ustawę budżetową. Krytycy odpowiadają iż to podatek w masce, bo faktycznie wszyscy podatnicy będą finansować TVP niezależnie od tego czy ją oglądają i czy się z nią zgadzają.

Porównując z innymi krajami europejskimi – w Niemczech opłata za media publiczne wynosi około 18 euro miesięcznie od gospodarstwa, we Francji 138 euro rocznie, w Wielkiej Brytanii 159 funtów. Polska opłata 9 złotych miesięcznie to około 2 euro, znacznie poniżej europejskich standardów. Ale w przeliczeniu na siłę nabywczą i przeciętne zarobki obciążenie będzie porównywalne, a może choćby wyższe dla najbiedniejszych podatników.

Dwie drogi: albo opłata albo koniec z abonamentem

Rząd ma dwa wyjścia: albo zrezygnuje całkowicie z abonamentu i zastąpi go dotacją z budżetu albo wprowadzi opłatę audiowizualną. Obie formy są równie prawdopodobne i w dużej mierze zależy to od decyzji prezydenta.

Prezydent Karol Nawrocki objął urząd 6 sierpnia 2025 roku. W Pałacu Prezydenckim nieoficjalnie sygnalizuje się iż ustawa może zostać zawetowana jeżeli nie będzie zgodna z wizją roli mediów publicznych prezentowaną przez głowę państwa. To największe zagrożenie dla reformy – choćby jeżeli koalicja rządowa przegłosuje nowelizację w Sejmie, prezydent może ją zablokować. Odrzucenie weta wymaga trzech piątych głosów przy obecności co najmniej połowy posłów, co przy obecnym układzie sił może być trudne do osiągnięcia.

Ustawa medialna obejmuje też głęboką reorganizację Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, likwidację Rady Mediów Narodowych, ograniczenia dla mediów samorządowych. Te elementy budzą kontrowersje polityczne i mogą spowalniać prace legislacyjne. Samo wprowadzenie opłaty audiowizualnej zamiast abonamentu ma szerokie poparcie, bo wszyscy przyznają iż obecny system nie działa. Spór dotyczy szczegółów – wysokości opłaty, zakresu zwolnień, mechanizmu poboru, przeznaczenia środków.

Harmonogram zakłada iż opłata audiowizualna zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Rok 2026 będzie ostatnim z abonamentem RTV w obecnej formie. jeżeli reforma się opóźni albo zostanie zawetowana, może pojawić się próżnia prawna – abonament zniknie bo ustawa o opłatach abonamentowych straci moc, a nowa opłata jeszcze nie wejdzie. Ministerstwo Kultury zapewnia iż to się nie stanie, ale przy skomplikowanej procedurze legislacyjnej i niepewnym stanowisku prezydenta ryzyko istnieje.

Co to oznacza dla Czytelnika

Jeśli w tej chwili płacisz abonament RTV 30,50 złotych miesięcznie, od 2027 roku zaoszczędzisz ponad 250 złotych rocznie bo nowa opłata wyniesie tylko 9 złotych miesięcznie, ale jeżeli mieszkasz z kimś dorosłym kto też pracuje, wasze gospodarstwo zapłaci łącznie 18 złotych czyli faktycznie taniej tylko o 150 złotych rocznie, a rodzina z dwójką dorosłych dzieci zapłaci 36 złotych miesięcznie co jest drożej niż obecny abonament za całe gospodarstwo. jeżeli nigdy nie płaciłeś abonamentu bo nie zarejestrowałeś odbiornika, od 2027 roku nie uciekniesz przed opłatą bo urząd skarbowy naliczy ją automatycznie razem z PIT, a uniknięcie będzie równie trudne jak uniknięcie podatku dochodowego, więc po raz pierwszy w życiu zapłacisz za media publiczne niezależnie od tego czy masz telewizor, radio, czy w ogóle nie oglądasz TVP.

Sprawdź czy przysługuje ci zwolnienie z opłaty, bo jeżeli jesteś emerytem powyżej 75 lat, osobą bezrobotną, niepełnosprawną ze znacznym stopniem, studentem do 26 roku życia albo zarabiasz poniżej płacy minimalnej, projekt przewiduje dla ciebie zwolnienie i nie będziesz musiał płacić, ale jeżeli jesteś emerytem poniżej 75 lat z emeryturą powyżej minimalnej, możesz stracić obecne zwolnienie z abonamentu i zacząć płacić nową opłatę mimo iż dotychczas byłeś zwolniony. Konsultacje społeczne realizowane są do 23 stycznia 2026 roku, więc jeżeli uważasz iż zakres zwolnień jest za wąski albo opłata za wysoka, możesz zgłosić uwagi do Ministerstwa Kultury przez stronę Rządowego Centrum Legislacji, choć podstawowe założenie iż opłata będzie pobierana od wszystkich podatników raczej się nie zmieni bo to fundament całej reformy.

Rodziny wielodzietne mogą stracić na zmianie, bo w tej chwili jedno gospodarstwo płaci jeden abonament niezależnie od liczby dorosłych członków, a po reformie każdy dorosły zapłaci osobno, więc rodzice z trójką dorosłych dzieci zamieszkałych razem zapłacą 5 razy po 9 złotych czyli 45 złotych miesięcznie zamiast obecnych 30,50 złotych za całe gospodarstwo, chyba iż projekt zostanie zmieniony i wprowadzi się limit opłat na gospodarstwo domowe. Przedsiębiorcy rozliczający się z działalności gospodarczej też będą objęci opłatą, choć szczegóły dotyczące firm nie są jeszcze doprecyzowane w projekcie, więc może pojawić się osobna opłata dla podmiotów gospodarczych albo przedsiębiorcy będą płacić jako osoby fizyczne razem z PIT, co wyjaśni się na dalszych etapach prac legislacyjnych.

Jeśli masz zaległości w abonamencie z lat poprzednich, projekt przewiduje okres przejściowy do końca 2028 roku na egzekucję starych długów, ale w praktyce Poczta Polska nie ma narzędzi żeby skutecznie ścigać dłużników, więc ryzyko iż ktoś przyjdzie windykować kilkuletnie zaległości jest niewielkie, choć formalnie możliwość taka istnieje i teoretycznie możesz dostać wezwanie do zapłaty za lata gdy miałeś niezarejestrowany odbiornik. Nie ma sensu teraz rejestrować odbiornika ani płacić zaległości bo za rok system i tak przestanie działać, lepiej poczekać na nowe rozwiązanie które obejmie cię automatycznie bez potrzeby jakichkolwiek działań z twojej strony, bo urząd skarbowy sam wszystko naliczy i pobierze przy najbliższym rozliczeniu podatkowym.

Idź do oryginalnego materiału